Nigdy więcej kabli czyli recenzja słuchawek IFROGZ Summit Wireless

Trening biegowy jest przyjemniejszy i zdecydowanie szybciej mijają kilometry, gdy podczas biegu towarzyszy nam muzyka, a dobrze dobrane utwory potrafią nadać naszemu biegowi odpowiednie tempo i rytm. Ale jak w wielu przypadkach, nieodpowiedni sprzęt zamiast pomóc w naszym treningu potrafi przemienić go w udrękę. Plączące się podczas biegu kable to problem, z którym zetknął się każdy biegacz używający słuchawek podczas pokonywania kolejnych kilometrów. Dlatego szukając słuchawek, których moglibyśmy używać na biegowych treningach, skupiliśmy się na modelach wykorzystujących łączność bezprzewodową czyli Bluetooth. Tak trafiliśmy na słuchawki IFROGZ Summit Wireless.

Pierwsze wrażenie jakie sprawiają te słuchawki to lekkość i niewielki ich rozmiar. Zwinięte zmieszczą się bez problemu w najmniejszej nawet kieszonce biegowych spodenek. Dodatkowo, sposób owinięcia kabla wokół modułu sterującego i zabezpieczenie magnetycznym klipsem powoduje, że znika problem poplątanych kabli po wyjęciu słuchawek np. z kieszeni. To duży plus, bo niejednokrotnie przed rozpoczęciem treningu najpierw spędzaliśmy dłuższa chwilę na rozplątaniu kabli, a te jak wiadomo, potrafią się nieźle poplątać…

Model IFROGZ Summit Wireless został tak zaprojektowany, aby dobrze się trzymał w uchu i nie wypadał podczas ruchu. W tym celu producent w zestawie proponuje 4 rozmiary gumowych nakładek, które pozwalają użytkownikowi dobrać odpowiedni rozmiar. Łatwo więc wybrać taką, która idealnie leży w uchu i gwarantuje najwyższy komfort korzystania ze słuchawek. Dobrze dobrane gumki gwarantują solidne wyciszenie odgłosów dobiegających z otoczenia, więc biegnąc ze słuchawkami w uszach, trzeba zachować czujność i mieć na uwadze to, co dzieje się wokół nas. Z pewnością nie usłyszymy nadjeżdżającego roweru czy nawet samochodu. Wyciszenie powoduje jednak, że słuchawki gwarantują wyraźny i mocny dźwięk. Cechą charakterystyczną z pewnością są gumowe skrzydełka, które mają za zadanie utrzymywać słuchawki w uchu, nawet podczas najszybszego biegu. I takie rozwiązanie rzeczywiście się sprawdza, gwarantując stabilizację słuchawek a jednocześnie nie powoduje uczucia dyskomfortu.

 Słuchawki IFROGZ Summit Wireless testowaliśmy przez ostatni miesiąc, więc nasze treningi wypadły zarówno w czasie dużych upałów, jak i ulewnych deszczów. Producent podaje że słuchawki posiadają wodoodporność klasy IPX -2. Nie mamy pojęcia czy to klasa wysoka, niska czy średnia, ale możemy śmiało powiedzieć, że nie mieliśmy najmniejszych problemów z korzystaniem ze słuchawek w deszczu, czy podczas treningu w upalne dni, gdy mocno się pocimy.

Według nas, tak jak wspominaliśmy na wstępie, największą zaletą tego modelu jest łączność bezprzewodowa. Słuchawki posiadają krótki, 35 cm kabel łączący z panelem sterowania. Po przypięciu ich do ubrania za pomocą magnetycznego klipsu mamy całkowitą swobodę ruchu, a sam panel sterowania nie przesuwa się po ubraniu. To sprawia, że łatwo zapominamy o słuchawkach i w pełni możemy skupić się na treningu. Sama łączność słuchawek z telefonem nie dostarcza problemów. Połączenie jest stabilne i nie zrywa łączności. Nie ma trzasków czy innych szumów. Za pomocą słuchawek w trakcie biegu możemy też odebrać połączenie telefoniczne, nie przerywając naszego treningu. Rozmowę umożliwia mikrofon umieszczony w panelu sterowania.

 

Sam panel jest bardzo mały, biorąc pod uwagę to, ile rzeczy się w nim mieści. Na tym funkcjonalnym pilocie mamy więc przycisk włączenia/wyłączenia, przyciski zmieniania kolejności utworów, wejście micro USB do ładowania, mikrofon, diodę pokazującą pracę urządzenia oraz oczywiście baterię. Bateria jest zresztą mocnym punktem tych słuchawek. Producent informuje, że czas pracy baterii wynosi ok. 5 godzin, nam wydaje się, że jest ona nawet bardziej wydajna. Oczywiście w zależności od głośności słuchania, ale zdarzało się, że używając ich np. w podróży, mogliśmy się cieszyć muzyką przez ok. 9 godzin. To świetny rezultat, jak na takie małe urządzenie! Dodatkowym plusem jest szybkość ładowania słuchawek, które od zera naładujemy do pełna w ok. godzinę.

Słuchawki IFROGZ Summit Wireless grają mocno i wyraźnie. To oczywiście nie jest zestaw dla melomanów, więc nie spodziewajmy się nie wiadomo jakich wrażeń akustycznych, jednak jak na słuchawki mające służyć nam na biegowych ścieżkach lub w treningowych salach, grają lepiej niż przyzwoicie.

Podsumowując, do dobrego bardzo łatwo się przyzwyczaić, i teraz nie wyobrażamy sobie używania słuchawek z długim kablem.

Słuchawki IFROGZ Summit Wireless dostępne są na stronie producenta w cenie 34.99 € czyli ok. 150 zł. Cena jest więc naprawdę uczciwa, do tego co dostajemy w zamian. Dodatkowo przesyłka do Polski jest całkowicie darmowa, a słuchawki są objęte dożywotnią gwarancją, co oznacza, że w przypadku uszkodzenia odsyłamy urządzenie i dostajemy nowe. Ponosimy jedynie koszt wysyłki. Do wyboru mamy dwie opcje kolorystyczne, całkowicie czarne lub czarne z czerwonymi dodatkami.

Cechy:

  • Ergonomiczny design. Specjalnie zaprojektowane skrzydełka utrzymują słuchawki w odpowiedniej pozycji, nawet podczas wymagających ćwiczeń
  • Bezprzewodowa łączność za pomocą technologii Bluetooth
  • Standard IPX-2 – słuchawki są odporne na pot i deszcz
  • Czas pracy na baterii do 5 godzin
  • Funkcjonalny pilot z magnetycznym zapięciem do zdalnej obsługi muzyki i połączeń

Specyfikacja:

  • Typ: douszne, sportowe
  • Łączność: Bluetooth, zasięg do ok. 9 metrów
  • Przetworniki: 8 mm
  • Impedancja: 16 Ohm
  • Czułość: 102dB +/- 3dB
  • Pasmo przenoszenia: 20Hz – 20kHz
  • Długość kabla: 35 cm
  • Czas pracy na baterii: do 5 godzin
  • Czas ładowania: ok. 60 min