Biegowy świat patrzy na BMW Berlin Marathon

Organizowany od 1974 roku BMW Berlin Marathon, to jeden z najsłynniejszych biegów na świecie. Praktycznie co roku, oczy całego biegowego świata skierowane są na rozgrywany w stolicy Niemiec maraton, w oczekiwaniu na nowy rekord świata. Nie bez powodu. Podczas dotychczas zorganizowanych 43 edycji biegu, rekord świata w Berlinie bito dziesięciokrotnie, co już samo w sobie jest rekordem. W niedzielę, 24 września okazja do poprawienia najlepszego wyniku na dystansie 42,195 km będzie chyba najlepsza w historii. Na starcie stanie trójka gigantów, Etiopczyk Kenenisa Bekele oraz Kenijczycy Eliud Kipchoge i Wilson Kipsang.

 
Trasa BMW Berlin Marathonu jest uważana za najszybszą na świecie. Potwierdzają to także uzyskiwane na niej przez biegaczy rezultaty. Sześć ostatnich rekordów globu na dystansie 42 km i 195 m padło właśnie tam. Ostatni w 2014 roku, a jego autorem był Kenijczyk Dennis Kimetto, który w stolicy Niemiec uzyskał czas 2:02:57.
Dennisa Kimetto tym razem w Berlinie zabraknie, ale na starcie stanie trójka biegaczy, którą Mark Milde, dyrektor berlińskiego maratonu określił mianem “najmocniejszej ekipy jaka biegła w Berlinie”. Na jednej trasie zmierzą się więc światowej klasy maratończycy, z imponującymi rekordami życiowymi. Kenenisa Bekele – 2:03:03, Eliud Kipchoge – 2:03:05 i Wilson Kipsang – 2:03:13. Ten ostatni, w maju podczas pamiętnej próby złamania 2 godzin w maratonie, na wyścigowym torze Monza we Włoszech pobiegł w czasie 2:00:25. Wynik ten jednak nie został uznany ze względów regulaminowych. Mimo wszystko, czas uzyskany przez Kipsanga pokazuje, że obecny rekord świata w maratonie jest mocno zagrożony. Ale czy możliwe jest złamanie bariery 2 godzin?
Wilson Kipsang   Fot. BMW Berlin Marathon

Wśród kobiet o nowy rekord świata może być trudno, bo dotychczasowy wynik 2:15:28 należący do Brytyjki Pauli Radcliffe wydaje się być poza zasięgiem startujących zawodniczek. Łatwiej może być pobić rekord trasy, który wynosi 2:19:12 i od 2005 roku należy do Mizuki Noguchi z Japonii.
Główną faworytką BMW Berlin Marathon wydaje się być Kenijka Gladys Cherono, która w 2015 roku wygrywała maraton w Berlinie ze świetnym rezultatem 2:19:25 i zabrakło jej zaledwie 13 sekund do pobicia rekordu trasy. Do walki o zwycięstwo powinna włączyć się Etiopka Amane Beriso, której rekord życiowy w maratonie wynosi 2:20:48. Beriso w 2015 roku gościła w Polsce, wygrywając Półmaraton Warszawski. Z pewnością liczyć się będzie także Kenijka Valary Aiyabei, która w tegorocznym Volkswagen Prague Marathon ustanowiła życiówkę 2:21:57, poprawiając tym samym rekord trasy praskiego maratonu.
Gladys Cherono   Fot. BMW Berlin Marathon
Niezależnie od wyników jakie padną w niedzielę na trasie, w tym roku BMW Berlin Marathon już jest rekordowy. Na starcie biegu stanie bowiem 44 tysiące zawodników ze 137 krajów. Najwięcej w historii berlińskiego biegu.