Mistrzostwa Świata na 100km pod dyktando Japończyków. Wioletta Paduszyńska z rekordem Polski!

W sobotę, 8 września w miejscowości Sveti Martin na Muri w Chorwacji odbyły się 30. Mistrzostwa Świata federacji IAU na dystansie 100 kilometrów. Tytuły mistrzowskie wywalczyli Hideaki Yamauchi z Japonii, który uzyskał czas 6:28:05 oraz reprezentantka gospodarzy Nikolina Šustić z wynikiem 7:20:34. Dla Japończyka był to drugi złoty medal Mistrzostw Świata w karierze. Poprzedni tytuł wywalczył w 2016 roku w Hiszpanii. Polacy rozczarowali i zajęli odległe miejsca. Znacznie lepiej spisały się Polki, wszystkie pobiegły szybciej niż rekord kraju ustanowiony w 2017 roku. 

Zawody rozpoczęły się w sobotni poranek o godzinie 7:00. Biegacze na początku pokonali 2,5-kilometrową małą pętlę, a potem pozostałe 13 okrążeń trasy o długości 7,5 km.

– Trasa była kręta z agrafką 180 stopni. Nie brakowało podbiegów i zbiegów. Praktycznie nie było płaskich odcinków – relacjonuje Jacek Będkowski, jeden z reprezentantów Polski. –Do tego od godziny 11:00 mocno rosła temperatura, dało się to odczuć zwłaszcza podczas ostatnich 4 godzin biegu. – dodał.

Japończycy górą

W tych trudnych warunkach dobrze radzili sobie reprezentanci Japonii i RPA. Biegacze zmieniali się na prowadzeniu, najpierw liderował Bongmusa Mthembu (RSA) a potem biegacze z Japonii. Pod koniec na czoło biegu wysforował się Hideaki Yamauchi, reprezentanta RPA zdołał wyprzedzić również jego kolega z reprezentacji Takehiko Gyoba.

Ostatecznie Japończycy zajęli dwa pierwsze miejsca, a trzeci do mety dobiegł Mthembu. W pierwszej piątce znalazło się trzech biegaczy z Japonii, dzięki czemu złoty medal Mistrzostw Świata powędrował właśnie do kraju Kwitnącej Wiśni. Łączny czas Japończyków to 19:37:01. Srebro wywalczyła kadra RPA z wynikiem 20:33:49, a ekipa Niemiec zabrała do domu brąz (21:02:12).

Złoto  dla Chorwatki, w pierwszej dziesiątce cztery Japonki

W rywalizacji kobiet nie było niespodzianek. Na początku prowadzenie objęła Radka Churanova, która przed zawodami w Chorwacji była liderką rankingu 100 km. Czeszka utrzymywała mocne tempo biegu. Za nią biegła Nikolina Šustić z Chorwacji, a trzecie miejsce utrzymywała podpora niemieckiej drużyny Nele Alder-Baerens. Taki status quo utrzymywał się przez długi czas. Z czasem Czeszka jednak zaczęła opadać z sił, co szybko wykorzystały rywalki. W końcówce o zwycięstwo walczyła już tylko Chorwatka i Niemka. Ostatecznie wygrała Nikolina Šustić, która z czasem 7:20:34 ustanowiła również rekord Chorwacji w biegu na dystansie 100 km.

Niecałe 2 minuty po reprezentantce gospodarzy metę osiągnęła Nele Alder-Baerens (7:22:41) a podium uzupełniła Mai Fujisawa z wynikiem 7:39:07. W klasyfikacji drużynowej górą była Japonia z łącznym wynikiem 23:03:50. W pierwszej dziesiątce znalazły się aż 4 zawodniczki z tego kraju. Drugie miejsce zajęła reprezentacja RPA (23:56:44) a brązowy medal trafił do gospodarzy (24:13:57).

Wioletta Paduszyńska z rekordem Polski. Panowie rozczarowali

Jeśli chodzi o starty Polaków to najwyższe 55. miejsce w klasyfikacji generalnej zajął  Kamil Kunert, który uzyskał czas 7:45:08. Paweł Kosek był 71. z wynikiem 7:56:06, a Jacek Będkowski 81. z czasem 8:06:14. Biegu nie ukończył Piotr Stachyra, który ze względu na kontuzję zszedł z trasy na 71 kilometrze. W klasyfikacji zespołowej Polacy z łącznym wynikiem 23:47:28 zostali sklasyfikowani na 13. miejscu.

Doskonale na Mistrzostwach Świata spisała się Wioletta Paduszyńska. Tegoroczna zwyciężczyni polskiej edycji Wings For Life w sobotę uzyskała czas 8:07:54, który jest nowym rekordem Polski na dystansie 100km. Z tym wynikiem została sklasyfikowana na 20. pozycji w klasyfikacji kobiet. Małgorzata Pozorska-Pazda była 24. z czasem 8:13:55, a 32. miejsce wśród kobiet zajęła Joanna Lorenc z wynikiem 8:25:05. Drużynowo Polki zajęły 5. miejsce z wynikiem 24:46:54.

Warto podkreślić, że wszystkie zawodniczki zanotowały występy lepsze niż rekord kraju – 8:31:05 ustanowiony w 2017 roku podczas 33. Supermaratonu Kalisia przez Małgorzatę Pozorską-Pazdę. Szybciej w historii 100 kilometrów również w Kaliszu pobiegła Dominika Stelmach. W 2016 roku uzyskała wynik 8:01:41, ale wówczas na zawodach zabrało sędziów PZLA i rekord ten nie został uznany.

Właśnie Dominika Stelmach skomentowała start Polaków chwaląc żeńską część kadry i krytykując męską część reprezentacji.

– Panie uratowały honor, a wręcz pobiegły znakomicie na MŚ na 100km, równy start całej drużyny. – napisała na Facebooku. – Ale Panowie…Wiem, że wycieczka kusiła, ale bieganie powyżej 8h (czyli dobieganie po pierwszych 19-stu kobietach…). Żaden z panów nie pokonał nawet 5-ciu kobiet. Oczywiście, to jest bardzo trudna konkurencja… ale jeżeli mówimy o zawodowym sporcie, powinna rządzić się takimi samymi prawami, jak inne. – podsumowała.

W zawodach w Sveti Martin na Muri wzięło udział 168 mężczyzn i 115 zawodniczek z 41 krajów.

Źródło: red na podstawie iau-ultramarathon.org

fot. facebook.com/cro100.run/