Bank of America Chicago Marathon: elektryzujący pojedynek Mo Faraha z Galenem Ruppem

W niedzielę, 7 października wystartuje 41. edycja jednego z największych maratonów na świecie – Bank of America Chicago Marathon. W stawce nie zabraknie wielu uznanych biegaczy, ale kibiców na całym świecie elektryzuje zwłaszcza pojedynek Mo Faraha z Galenem Ruppem. Kto okaże się lepszy, Brytyjczyk czy Amerykanin? A może sprawdzi się powiedzenie, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta? 

Na tegoroczny maraton w Chicago czeka cały biegowy świat. Choć wiadomo, że emocje będą tu inne niż podczas walki o rekord świata w Berlinie, wszyscy spodziewają się niesamowitego biegu i fantastycznej rywalizacji. I jedno wiadomo już przed biegiem na pewno, kto by w niedzielę nie wygrał i tak to będzie zaskoczenie.

Galen Rupp czy Mo Farah?

Gdy organizatorzy Bank of America Chicago Marathon ogłosili, że na starcie tegorocznego biegu staną Galen Rupp i Mo Farah, biegowy świat podzielił się na pół. Rupp powraca do Wietrznego Miasta, gdzie w ubiegłym roku zanotował swoje pierwsze zwycięstwo w dużym maratonie, na mecie uzyskując czas 2:09:20. Został także pierwszym od 2002 roku zawodnikiem z USA, który zwyciężył w Chicago. W maju tego roku pokazał, że potrafi biegać jeszcze szybciej. Zwyciężył w Volkswagen Prague Marathon z wynikiem 2:06:07, poprawiając swój rekord życiowy o ponad 3 minuty. Dziś jest drugim najszybszym Amerykaninem w historii, za Khalidem Khannouchim, który w 2002 roku uzyskał wynik 2:05:38. Do pobicia tego osiągnięcia Ruppowi brakuje 29 sekund.

Chicago Marathon - Galen Rupp

Historia rywalizacji Mo Faraha i Galena Ruppa sięga czasów, gdy obaj biegali średnie dystanse na bieżni. Mo Farah zdobywał złote medale na Igrzyskach Olimpijskich na 5000 i 10 000 metrów w 2012 i 2016 roku, natomiast w biegu na dystansie 10 000 m na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku po złoto sięgnął Farah a Rupp był drugi. Pikanterii tej rywalizacji dodaje fakt, że Rupp to były partner treningowy Mo Faraha. Brytyjczyk ma jednak mniejsze doświadczenie maratońskie od Amerykanina. Chicago Marathon będzie dopiero jego trzecim biegiem na królewskim dystansie. W tegorocznym maratonie w Londynie, gdzie zajął trzecie miejsce, ustanowił rekord życiowy zbliżony do Ruppa. Czas 2:06:21 z którym zameldował się na mecie, jest także nowym rekordem Wielkiej Brytanii w maratonie.

A może ktoś inny?

Skład elity chicagowskiego maratonu jest tak imponujący, że zwycięzcą może zostać wielu innych zawodników. Najlepszym rekordem życiowym w stawce, o wiele lepszym od wspomnianej dwójki, legitymuje się Etiopczyk Mosinet Geremew. Czas 2:04:00 osiągnął wygrywając tegoroczny maraton w Dubaju. Niewiele słabszym czasem może pochwalić się jego rodak, Birhanu Legese (2:04:15). Jak zwyciężać w Bank of America Chicago Marathon wiedzą triumfatorzy tego biegu z 2016 r. (Abel Kirui) i 2015 r. (Dickson Chumba). Ten ostatni nie zwykł kończyć maratonu w Chicago poza podium. Oprócz zwycięstwa w 2015 roku był także drugi w 2016 r. i trzeci w 2014 r.

W walce o najwyższe lokaty trudno pominąć mistrza świata w maratonie, Geoffrey Kirui legitymuje się rekordem na poziomie 2:06:27. Biorąc pod uwagę, że na niedzielę, kiedy to wystartuje 41. Bank of America Chicago Marathon synoptycy przewidują możliwy deszcz, nierozsądnie byłoby lekceważyć specjalistę od trudnej pogody – Yukiego Kawauchi. Japończyk cieszy się ogromną sympatią kibiców po swoim sensacyjnym zwycięstwie w Bostonie, odniesionym właśnie w ekstremalnych warunkach pogodowych.

Yuki Kawauchi

Amerykanie bez faworytek

W rywalizacji mężczyzn Amerykanie z pewnością będą trzymać kciuki za Galena Ruppa, ale wśród kobiet nie mają już faworytek. Z imprezy musiały wycofać się mające walczyć o wygraną, Amy Craigg oraz Jordan Hasay. Nadzieje na końcowy triumf pokładano zwłaszcza w Amy Craigg, trzeciej zawodniczce tegorocznego maratonu w Tokio, gdzie osiągnęła czas 2:21:42, zostając tym samym piątą najszybszą Amerykanką w historii. Z kolei Hasay w swoich dwóch maratońskich startach zajmowała trzecie miejsca w Bostonie i właśnie w Chicago. W tej sytuacji Amerykanom pozostaje kibicować mistrzyni olimpijskiej w… triathlonie.

Gwen Jorgensen, złota medalistka z Rio de Janeiro w triathlonie zapowiedziała, że swój kolejny złoty medal olimpijski chce zdobyć w Tokio 2020 w… maratonie. Za sobą ma już pierwszą próbę na królewskim dystansie, podczas której w Nowym Jorku zajęła bardzo dobre 14. miejsce, z trochę mniej dobrym czasem 2:41:01. Sama nie była zadowolona ze swojego wyniku w debiucie, choć przyznała, że nie trenowała do tego biegu zbyt wiele. Obiecała jednak, że skupi się całkowicie na bieganiu i chce poprawić swój czas w kolejnym starcie o… 20 minut.

Gwen Jorgensen

Kenijki i Etiopki powalczą o zwycięstwo

W składzie elity kobiet nie brakuje znakomitych biegaczek z Afryki. Najlepszy rekord życiowy w stawce posiada zaledwie 21-letnia Roza Dereje z Etiopii. Świetną formę zaprezentowała na początku roku w Dubaju, gdzie wygrała z wynikiem 2:19:17, ustanawiając nową życiówkę i zgarniając przy okazji premię w wysokości 200 tysięcy dolarów za rekord trasy. O swoje trzecie zwycięstwo w Bank of America Marathon powalczy Kenijka Florence Kiplagat, której rekord wynosi 2:19:44. Mocną konkurencją do podium będą także Etiopka Birhane Dibaba (2:19:51) i Kenijka Brigid Kosgei (2:20:13).

Polski ślad w Chicago

W historii maratonu w Wietrznym Mieście zapisały się także polskie maratonki. Do tej pory przecież, rekord Polski w maratonie kobiet należy do Małgorzaty Sobańskiej, która właśnie w Chicago osiągnęła czas 2:26:08. Było to dokładnie 7 października 2001 roku, tak więc w niedzielę minie 17 lat, od kiedy żadna inna polska zawodniczka nie pobiegła szybciej dystansu 42 km 195 m. Wynik Sobańskiej jest 61. rezultatem na liście 100 najlepszych kobiecych wyników w historii maratonu w Chicago. Na 66. miejscu znajduje się rezultat Grażyny Syrek z 2003 roku – 2:26:22 oraz na 88. ponownie Małgorzaty Sobańskiej z tego samego biegu – 2:27:50. Nasze zawodniczki zajęły wtedy odpowiednio 5 i 6 miejsce na mecie.

Zające wracają na Chicago Marathon

Po 3 latach organizowania biegu bez udziału pacemakerów w tym roku pojawią się oni wśród zawodników elity. Ich powrót może oznaczać, że będzie szansa na uzyskanie czasów w zakresie między 2:04 do 2:06, a nie od 2:09 do 2:11 jak w ostatnich latach. Ciekawi jesteśmy jak obecność zająców wpłynie na rywalizację pomiędzy Mo Farahem a Galenem Ruppem, ale nie możemy oprzeć się wrażeniu, że powrót pacemarkerów to specjalny zabieg organizatorów, by zwiększyć szanse tego ostatniego na złamanie amerykańskiego rekordu Khannouchiego. Jeśli już jesteśmy przy rekordach, to po 75 tysięcy dolarów dostanie zawodnik, który pobije rekord trasy 2:03:45 autorstwa Dennisa Kimetto z 2013 roku oraz zawodniczka, która pobiegnie szybciej niż czas 2:17:18 Pauli Radcliffe z 2002 roku.

Chicago Marathon

Wielki bieg – wielki biznes

Maraton w Chicago jest jednym z sześciu, obok maratonów w Bostonie, Londynie, Berlinie, Nowym Jorku i Tokio, biegów tworzących prestiżowy Abbot World Marathon Majors. Trasa biegu prowadzi przez 29 dzielnic miasta, w których blisko 45 tysięcy uczestników biegu ze 100 krajów świata dopinguje ok. 1,7 miliona kibiców! Start i meta mieszczą się w Grant Parku – wielkim miejskim parku położonym w centrum biznesowym stolicy stanu Illinois. Zresztą, Bank of America Chicago Marathon to właśnie wielka biznesowa machina napędzająca lokalną gospodarkę. Pieniądze generowane przez maraton są ogromne. Według wyliczeń niezależnych od organizatorów maratonu statystyków i ekonomistów z Uniwersytetu Illinois, ubiegłoroczna edycja Bank of America Chicago Marathon zasiliła miejscowy biznes kwotą ponad 338 mln dolarów! Rok wcześniej była to kwota ok. 282 mln, a od pięciu lat rokrocznie chicagowska gospodarka przy okazji maratonu wzbogaca się sumą nie mniejszą niż ćwierć miliarda dolarów.

Bank of America Chicago Marathon – elita
Mężczyźni
  1. Mosinet Geremew (ETH) 2:04:00
  2. Birhanu Legese (ETH) 2:04:15
  3. Dickson Chumba (KEN) 2:04:32
  4. Abel Kirui (KEN) 2:05:04
  5. Kenneth Kipkemoi (KEN) 2:05:44
  6. Galen Rupp (USA) 2:06:07
  7. Bernard Kipyego (KEN) 2:06:19
  8. Mo Farah (GBR) 2:06:21
  9. Geoffrey Kirui (KEN) 2:06:27
  10. Suguru Osako (JPN) 2:07:19
  11. Bedan Karoki (KEN) 2:07:41
  12. Ryo Kiname (JPN) 2:08:08
  13. Yuki Kawauchi (JPN) 2:08:14
  14. Mohamed Reda (MAR) 2:09:18
  15.  Stephen Sambu (KEN) 2:11:07
  16. Elkanah Kibet (USA) 2:11:31
  17. Tyler McCandless (USA) 2:12:28
  18. Aaron Braun (USA) 2:12:54
  19. Kiya Dandena (USA) 2:12:56
  20. Augustine Choge (KEN) debiut
Kobiety
  1. Roza Dereje (ETH) 2:19:17
  2. Florence Kiplagat (KEN) 2:19:44
  3. Birhane Dibaba (ETH) 2:19:51
  4. Brygid Kosgei (KEN) 2:20:13
  5. Shure Demise (ETH) 2:20:59
  6. Laura Thweatt (USA) 2:25:38
  7. Alyson Dixon (GBR) 2:29:06
  8. Jessica Draskau Petersson (DEN) 2:30:07
  9. Vianey De la Rosa (MEX) 2:32:01
  10. Veronicah Nyaruai (KEN) 2:32:06
  11. Sarah Crouch (USA) 2:32:44
  12. Taylor Ward (USA) 2:35:27
  13. Dayna Pidhoresky (CAN) 2:36:08
  14. Hiruni Wijayaratne (SRI) 2:36:35
  15. Gwen Jorgensen (USA) 2:41:01
  16. Debiut Alexiego Pappasa (GRE)

 

GD