Dibaba i Jepkosgei nie dały rady debiutantce Gemechu, która pobiła rekord trasy Delhi Half Marathon

Airtel Delhi Half Marathon miał być areną, na której pojedynek stoczyć miały trzykrotna złota medalistka olimpijska Kenijka Tirunesh Dibaba i rekordzistka świata w półmaratonie Etiopka Joyciline Jepkosgei. Z takiego scenariusza jednak nic nie zrobiła sobie debiutująca w półmaratonie Tsehay Gemechu. 20-latka z Etiopii pokonała faworyzowane rywalki i wygrała z nowym rekordem trasy 1:06:50, poprawiając o cztery sekundy dotychczasowy rekord Mary Keitany. Wśród mężczyzn z wynikiem 59:18 zwyciężył Andamlak Belihu z Etiopii.

Fale radiowe walczyły ze smogiem

Przed zbliżającym się półmaratonem w Delhi uwaga równie mocno co na składzie elity, skupia się także na prognozach pogody i pomiarach zanieczyszczenia powietrza. Stolica Indii jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast świata, co niesamowicie utrudnia życie mieszkańcom, ale i organizatorom biegu. Już w ubiegłym roku było o włos od odwołania półmaratonu, a sprawa gigantycznego smogu i bezpieczeństwa uczestników otarła się o indyjski parlament. By uniknąć podobnej sytuacji w tym roku, imprezę przeniesiono z listopada na październik, by wyprzedzić tradycyjne hinduistyczne święto świateł – Diwali, podczas którego odpalane są niezliczone ilości fajerwerków, potęgujących zanieczyszczenie powietrza.

Wprowadzono także eksperymentalne techniki do walki ze smogiem. By pozbyć się pyłu zawieszonego nad miastem, rozpylano wzdłuż trasy parę wodną, a także wykorzystano fale UHF do rozproszenia zanieczyszczeń z cząstek stałych o wymiarach zaledwie 2,5 mikrona, znanych jako PM2,5. – To był wspaniały dzień z czystym niebem i bez żadnych incydentów związanych z zanieczyszczeniem. W chwili startu 35 tysięcy uczestników półmaratonu, na niebie widoczne było poranne słońce – mówił Vivek Singh, dyrektor zarządzający Procam International, organizatora imprezy. Zastosowane środki zmniejszyły zanieczyszczenie o “co najmniej” 30 procent podczas półmaratonu, chociaż jakość powietrza na stacjach monitorujących w pobliżu trasy była nadal oceniana jako “bardzo niezdrowa” zgodnie z międzynarodowymi standardami.

Gdzie dwóch się bije…

Podczas Airtel Delhi Half Marathon główną uwagę skupiano na walce pomiędzy Joyciline Jepkosgei a Tirunesh Dibabą. Utytułowane biegaczki miały między sobą powalczyć nie tylko o zwycięstwo, ale także o nowy rekord trasy. Choć takiej bezpośredniej walki ostatecznie zabrakło, to i tak był to bieg pełen dramaturgi i niespodzianek.

Pierwszym szokiem był widok trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej, której bieg nie układał się od samego początku. Dibaba wyraźne problemy z utrzymaniem tempa biegu miała już po pierwszych 5 kilometrach. Etiopka próbowała trzymać się czołowej grupy zawodniczek jeszcze do 10 kilometra, gdzie prowadzone przez pacemarkera biegaczki minęły pomiar czasu z wynikiem 31:42. Chwilę później jednak Tirunesh Dibaba dała za wygraną i zeszła z trasy.

Na prowadzeniu pozostały cztery zawodniczki – Tsehay Gemechu, Stacy Ndiwa, Joyciline Jepkosgei z Kenii oraz Etiopka Senbere Teferi, które 15 kilometr minęły w czasie 47:51. W tym momencie zaatakowała debiutująca w półmaratonie Teferi. Zawodniczka na 19 kilometrze biegła z 12-sekundową przewagą nad parą Jepkosgei-Gemechu, która jak się wydawało walczyła już tylko o drugie miejsce. Na kilometr przed metą rozpoczął się jednak dramat prowadzącej Etiopki, która zaczęła niesamowicie zwalniać, w pewny momencie niemal się zatrzymując! Gemechu i Jepkosgei przemknęli obok Teferi, która szła jeszcze przez chwilę, by na 700 metrów przed metą zejść z trasy z powodu mocnego odwodnienia.

O zwycięstwie w Delhi Half Marathon decydował więc sprinterski finisz, w którym szybsza okazała się debiutantka Gemechu. Etiopka na ostatnich metrach wyprzedziła rekordzistkę świata Jepkosgei o sześć sekund, z wynikiem 1:06:50 ustanawiając nowy rekord trasy półmaratonu w stolicy Indii. Poprzednie rekordowe osiągnięcie należało do Kenijki Mary Keitany, która w 2009 roku uzyskała czas 1:06:54. Na trzecim miejscu finiszowała Zeineba Yimer z Etiopii, która na mecie zlokalizowanej na stadionie Jawahrlal Nehru uzyskała czas 1:06:59. 

Majątek w debiucie

Tsehay Gemechu może więc swój debiut uznać za niezwykle udany. Biorąca do tej pory udział jedynie w biegach na 10 kilometrów zawodniczka nie tylko wygrała półmaraton kategorii IAAF Gold Label Road Race i w bezpośrednim pojedynku pokonała rekordzistkę świata, ale także sporo zarobiła. Etiopka z Delhi wyjeżdża bogatsza o 37 tysięcy dolarów, na które składa się nagroda za zwycięstwo (27 000 USD) oraz premia za rekord trasy (10 000 USD). W przeliczeniu na złotówki Gemechu w swoim pierwszym starcie na dystansie półmaratonu zarobiła ponad 139 tysięcy złotych.

Szczerze mówiąc nie zmieniałam treningu przygotowując się do swojego debiutu w półmaratonie, więc jestem bardzo zaskoczona, że wygrałam i pobiegłam tak szybko. Kiedy mijałyśmy na trasie Teferi, myślałam że to taka jej taktyka i będzie biegła z nami aż do sprinterskiego finiszu – mówiła na mecie Gemechu. Jepkosgei wyznała z kolei, że w ferworze walki nawet nie zauważyła minięcia Teferi i do samej mety myślała, że z Gemechu walczą o drugie miejsce – Po prostu bardzo się skoncentrowałam na własnym biegu i nie zauważyłam jej. Co prawda nie udało mi się dziś wygrać, ale jestem bardzo zadowolona z biegu i osiągniętego wyniku – powiedziała Jepkosgei.

Sprinter Belihu

W biegu mężczyzn o zwycięstwie także przesądził sprint na ostatnich metrach. Pomiar czasu na 15 kilometrze jako pierwsi minęli Andamlak Belihu i  Amdework Walelegn z Etiopii, Daniel Kipchumba z Kenii oraz Aron Kifle z Erytrei. Czołowa grupa zawodników pokonała ten dystans w czasie 42:41. W końcówce biegu mocno zaatakowali Etiopczycy Belihu i Walelegn, którzy wspólnie biegli aż do ostatnich 250 metrów. Sprinterskim finiszem popisał się Belihu, który w ubiegłym roku w Delhi zajął drugie miejsce z czasem 59:51. Dziś poprawił swój wynik i na mecie uzyskał 59:18. Cztery sekundy za nim finiszował Walelegn (59:22) a na trzecim Daniel Kipchumba (59:48).

Delhi Half Marathon 
Mimo zwycięstwa Andamlak Belihu nie wyglądał na zadowolonego. Do rekordu trasy (59:06) autorstwa Etiopczyka Guya Adoli z 2014 roku zabrakło bowiem 12 sekund. – Po zajęciu w ubiegłym roku drugiego miejsca w Delhi Half Marathon powróciłem tutaj by wygrać, ale także by poprawić rekord trasy. Trzeba jednak powiedzieć, że pacemarkerzy w pierwszej połowie biegu nie wykonali dobrej roboty – powiedział Belihu, mimo faktu, że czołowa grupa została poprowadzona przez pierwsze 10 kilometrów w czasie 28:01. – Jeśli chodzi o przyszły rok to nie zamierzam jeszcze przechodzić na maratoński dystans. Moimi celami na kolejny rok są mistrzostwa świata w biegach przełajowych i bieg na 10 000 m podczas mistrzostw świata w sezonie letnim – dodał. 

Wyniki Airtel Delhi Half Marathon 2018

Mężczyźni:

1. Andamlak Belihu (ETH) 59:18
2. Amdework Walelegn (ETH) 59:22
3. Daniel Kipchumba (KEN) 59:48
4. Aron Kifle (ERI) 59:50
5. Aweke Ayalew (BRN) 1:00:09
6. Leonard Korir (USA) 1:00:12
7. Abdallah Mande (UGA) 1:00:34
8. Betesfa Getahun (ETH) 1:00:47
9. Emmanuel Bett (KEN) 1:00:48
10. Alfred Ngeno (KEN) 1:04:07

 

Kobiety:

1. Tsehay Gemechu (ETH) 1:06:50
2. Joyciline Jepkosgei (KEN) 1:06:56
3. Zeineba Yimer (ETH) 1:06:59
4. Stacy Ndiwa (KEN) 1:07:15
5. Ababel Yeshaneh (ETH) 1:07:49
6. Tirunesh Dibaba (ETH) 1:08:36
7. Worknesh Degefa (ETH) 1:11:04
8. Tejitu Daba (BRN) 1:12:49
9. Failuna Matanga (TAN) 1:12:51
10. Sanijvani Jadhav (IND) 1:13:58

 

GD