Kenijczycy wygrywają 36. Athens Marathon. 443 Polaków na mecie

W niedzielę odbyła się 36. edycja Athens Marathon, do mety którego dotarło ponad 15 tysięcy osób z całego świata, w tym 443 biegaczy z Polski. Najszybciej klasyczną trasę prowadzącą z miasta Maraton do stadionu Panathinaiko w Atenach pokonał Kenijczyk Brimin Misoi, który uzyskał czas 2:10:56. To trzeci najlepszy wynik w historii imprezy. Wśród kobiet tryumfowała Shelmith Muriuki z Kenii z czasem 2:36:46.

Zmagania maratończyków odbywały się w temperaturze około 20 stopni Celsjusza, jednak nie przeszkodziło to zawodnikom z czołówki w uzyskaniu wartościowych wyników. Wysoką formą błysnął 29-letni Brimin Misoi z Kenii, który finiszował z czasem 2:10:56. Warto podkreślić, że ostatnie 15 kilometrów pokonał samotnie. Prawie 2 minuty po nim do mety dotarł jego rodak Workneh Tiruneh z czasem 2:12:52. Podium uzupełnił Azmerar Gereme z Etiopii z wynikiem 2:13:20.

Wśród kobiet zwyciężyła 34-letnia pochodząca z Tanzanii Kenijka Shelmith Muriuki. Uzyskany przez nią czas 2:36:46 to jej nowy rekord życiowy na dystansie maratonu. Na drugim miejscu finiszowała jej rodaczka Rebby Koech (2:38:54), a trzecie miejsce zajęła Greczynka Eleftheria Petroulaki, która w maratońskim debiucie nabiegała wynik 2:46:09.

Jak wyglądał maraton w Atenach?

Wśród 443 biegaczy z Polski, którzy ukończyli 36. Athens Marathon znalazła się również Karolina Sarnowska, współpracowniczka naszej redakcji. W debiucie na królewskim dystansie uzyskała czas 4:25:51.

Pierwszy maraton jest z pewnością wydarzeniem, na które się czeka z ekscytacją, ale także na które trzeba się przygotować. Na mój debiut wybrałam kraj, w którym nota bene zaczęła się moja przygoda z bieganiem, czyli Grecja. – zaczyna swoją relację Karolina – Na pierwszy ogień poszedł od razu klasyczny maraton, z Maratonu do Aten. Tegoroczna edycja imprezy miała dla Polaków wyjątkowy wymiar, ponieważ bieg odbył się dokładnie w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości Z tej okazji ambasada Polski przygotowała dla rodaków czerwone koszulki z napisem Niepodległa i Polska na odwrocie, niestety chyba wszystkie w mega dużych rozmiarach. Panie z konsulatu rozdawały je na stoisku ambasady podczas expo. W sobotę o godzinie 14:00 w Ateńskich Ogrodach Zappeion odbył się recital z utworami Chopina. Miał też być przygotowany poczęstunek – pączki i herbata z miodem. Nie dane mi było się tam jednak pojawić, gdyż objadałam się w tym czasie ze znajomym Grekiem pizzą i lodami – opowiada Karolina.

Biuro zawodów 36. Athens Marathon mieściło się we wnętrzach ERGO Marathon Expo, największego w Atenach centrum wystawienniczego.

Expo odbywało się na bardzo dużej przestrzeni, na dwóch piętrach i jak to zwykle bywa na takich targach po odbiorze numeru startowego należało przejść wąskimi korytarzami mijając wszystkie stoiska, aby dotrzeć do punktu, gdzie wydawano wcześniej zamówione koszulki. W tym roku blado niebieskie damskie i ciemniejsze męskie dostarczyła do pakietów firma adidas. Moim zdaniem były bardzo ładne, przede wszystkim pozbawione natłoku informacji na temat sponsorów imprezy. – podkreśla Karolina. – W pakiecie podstawowym kosztującym 30 euro był numer startowy, próbka żelu chłodzącego Hansaplast, którym ratowano biegaczy na trasie, granatowa basebolówka Aegean oraz dwa batoniki wiodącej (jak zakładam) marki greckiej, zapakowane w niebiesko-biały worek plastikowy, który posłużył potem do depozytu  – wylicza.

W dzień startu nad ranem biegacze byli zabierani z sześciu punktów w Atenach autobusami podstawionymi przez organizatorów. – O 5:40 było ciemno, tak wcześnie jeszcze na bieg nie wychodziłam z domu. Dojazd na miejsce zajął około 40 minut, potem przejście na stadion, podczas którego rozdawano m.in. foliowe worki do ubrania, odbywało się w spokoju. Około setka przenośnych toalet ustawionych wokół bieżni pozwoliło biegaczom zdążyć z wizytą przed godziną 9:00, kiedy to wystartowała elita – opowiada Karolina.

Informacja na temat obchodzonej przez Polaków rocznicy została zakomunikowana przez głośniki. Organizatorzy poinformowali, że z tej okazji trójka najlepszych Polaków i Polek zostanie nagrodzonych oficjalnie na stadionie w Atenach. W momencie startu temperatura oscylowała w granicach 16-17 stopni, więc już było dość ciepło.

– Startowaliśmy w 11 blokach. Ja zostałam przypisana do szóstej fali, z osobami niepełnosprawnymi, którym biegacze pomagali pokonać trasę pchając ich sportowe wózki. Dopingowaliśmy ich gorąco. Ruszyłam dokładnie kwadrans po 9:00. Co 5km, począwszy od 10 km, organizatorzy zapewniali izotoniki oraz wodę na każdym z 15 punktów. Banany i cola pojawiły się dwa razy. Tzw. “snack” był ciastkiem a żel dostarczyła marka GU. – mówi Karolina.

„Dawaj Polska!”

W Maratonie dzieci rozdawały gałązki oliwne, ale oczywiście nie miały ich tyle, żeby obdarować każdego. Pierwsze 10km minęły mi dość szybko, utrzymywałam tempo 5:42 min/km. Potem zwolniłam, aby rzetelnie biec aż do mety, pokonując wszystkie podbiegi i zbiegi bez wyjątku. Na całej trasie mój zegarek odnotował pokaźne 967m przewyższeń. Kiedy mijali mnie Polacy, praktycznie wszyscy się witali i pytali skąd jestem. Warto mieć podczas zagranicznego startu “narodową” koszulkę, bo dzięki temu jesteśmy widoczni, także dla Polaków kibicujących na trasie, których w niedzielę w Atenach było całkiem sporo. Czułam ich wsparcie słysząc “Dawaj Polska!”, “Brawo polska dziewczyno!”, “Ojej, Polska, brawo!”. Moja koszulka Brubeck z krótkim rękawem spisała się na medal – relacjonuje Karolina.

– Gorący doping mieszkańców i wolontariuszy jak także około 5 punktów z muzyką graną na żywo lub z radia pomagały zająć myśli. Od 30 km faktycznie było z górki. Było to odczuwalne do tego stopnia, że czwórki zaczęły się nieprzyjemnie odzywać. Trasa niestety nie pozwalała delektować się widokami. Morze widziałam przez kilkaset metrów a spalone podczas lipcowego pożaru tereny towarzyszyły nam przez około 3-4km. Tam widzieliśmy mieszkańców, ubranych w czarne koszulki z napisami nawiązującymi do ostatnich wydarzeń – opisuje biegaczka.

Wzruszający finisz 

Kiedy usłyszałam z tłumu, że do mety zostało 800 metrów, a wykonałam właśnie ostatni podbieg, dostałam skrzydeł, ruszyłam “z kopyta” i z górki i nie miałam w tym momencie sobie równych. Zegarek pokazał tempo 3:50 min/km. Moment, w którym zaczęłam wbiegać na stadion nawet teraz wywołuje u mnie wzruszenie. To była olbrzymie ekscytująca chwila. Biegłam z podniesionymi rękoma, choć mi się to nigdy nie zdarzyło i nikt na mnie nie czekał, komu mogłabym pomachać. Krzyczałam z radości, dumy, czystego szczęścia – wspomina Karolina.

– Może i trasa tego maratonu nie jest płaska, ale uważam, że nie była trudna. Zapisując się na bieg w listopadzie ubiegłego roku podeszłam do przygotowań sumiennie, pod okiem Patrycji Bereznowskiej. Pomocne okazały się starty w upale, na takich imprezach jak np. połówka w Błoniu i Pile, czy dwuosobowa sztafeta podczas Ultramaratonu Powstańca w Wieliszewie.  Podczas gdy inni biegacze narzekali na ciepło, ja ani tego nie odczuwałam ani też ani razu nie maszerowałam i nie napotkałam słynnej “ściany”. Poza tym mocno ćwiczyłam podbiegi na Agrykoli, w lesie w Wesołej, a także w Tatrach. Bardzo zależało mi na udanym debiucie w Atenach. Wiem, że warto było podjąć ten trud, aby poczuć tę radość na mecie – podsumowuje Karolina. 

Kolebka maratonu

Maraton w Atenach odbywa się zawsze w drugą niedzielę listopada na klasycznej trasie z miejscowości Maraton do greckiej stolicy, a konkretnie na stadion Panathinaiko, na którym odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie. Jak głosi legenda trasa, którą przebył w 490 roku p.n.e  Filippides biegnąc z Maratonu do Aten i obwieszczając zwycięstwo Greków nad Persami wynosiła około 37-38 km. Już podczas pierwszych nowożytnych igrzysk w 1896 roku, które odbyły się w Atenach dystans biegu wydłużono do 40 km.

Aktualną długość trasy maratonu ustalono w 1908 roku podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Król Anglii Edwart VII zażyczył sobie wówczas, aby przesunąć miejsce startu przed jego siedzibę. Jego prośba została spełniona, a po zmierzeniu dystansu okazało się, że był dokładnie o 2 km i 195 m dłuższy. Od tamtej pory biegi maratońskie odbywają się na trasach o długości 42,195m.

red

fot facebook.com/athensclassicmarathon, archiwum własne