Maraton w Walencji gotowy na 25 tysięcy biegaczy. Coraz więcej Polaków

Organizatorzy maratonu w Walencji zwiększyli limit uczestników o 3 tysiące osób. Oznacza to, że 1 grudnia na linii startu będzie mogło stanąć nawet 25 tysięcy biegaczy. Miejsca na ubiegłoroczną imprezę sprzedały się na dwa miesiące przed biegiem. W Walencji startuje coraz więcej Polaków – dwa lata temu sklasyfikowano ich 118, a w ubiegłym roku 136.

Jeden z najszybszych maratonów świata

Valencia Marathon Trinidad Alfonso EDP to jeden z największych biegów maratońskich w kraju położonym na Półwyspie Iberyjskim. W ubiegłym roku do mety dotarło dokładnie 19 tysięcy 241 biegaczy. 22 tysiące sprzedanych pakietów na edycję imprezy w 2018 roku to rekord Hiszpanii.

Początki maratonu w Walencji sięgają 1981 roku. Jego trasa wiedzie przez płaskie tereny, a start i meta biegu zlokalizowane są w samym centrum Walencji, Miasteczku Sztuki i Nauki (Ciudad de las Artes y las Ciencias). Maratończykom sprzyjają też łagodne, grudniowe temperatury, które pozwalają na uzyskiwanie bardzo dobrych wyników.

Potwierdziło się to podczas ubiegłorocznego biegu, gdy padły dwa rewelacyjne rekordy – 2:04:31 Etiopczyka Leula Gebrselassie oraz 2:21:14 jego rodaczki Ashete Dido. Warto zauważyć, że to wyniki światowej klasy, plasujące się wśród czołowych biegowych osiągnięć na listach wszechczasów.

Więcej na maratonie, mniej na „dychę”

Co ciekawe, zwiększeniu limitu uczestników do 25 tysięcy osób na maratonie towarzyszy zmniejszenie liczby dostępnych miejsc na towarzyszący bieg Valencia Trinidad Alfonso na dystansie 10km. W 2019 roku będzie mogło pobiec w nim 7 tysięcy osób. – Pozwoli nam to zapanować nad bezpieczeństwem uczestników oraz jakością imprezy, zwłaszcza w chwilach największego natężenia ruchu na naszej trasie – podkreślają organizatorzy.

Zapisy na maraton w Walencji już trwają i prowadzone są online na tej stronie. W ciągu kilku tygodni zgłosiło się już ponad 3 tysiące osób, wśród nich 12 biegaczy z Polski.

T-shirt czy singlet?

W tym roku organizatorzy wprowadzili rzadko spotykane na biegach rozwiązanie. Wszyscy biegacze, którzy zarejestrują się do 30 czerwca będą mogli dokonać wyboru między koszulką z krótkim rękawem i singletem bez rękawów.

Aktualnie za pakiet startowy na maraton w Walencji trzeba zapłacić 50 euro. Od 1 lipca podrożeje o 25 euro i taka cena utrzyma się do 15 listopada. Rejestrujący się w ciągu ostatnich 2 tygodni przed imprezą zapłacą za pakiet 90 euro.

Gdzie bić rekordy jak nie w Walencji?

Położona na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii Walencja, to prawdziwe miasto biegowych rekordów. Całkiem niedawno, bo pod koniec października ubiegłego roku, na jego ulicach Kenijczyk Abraham Kiptum ustanowił z wynikiem 58:18 nowy rekord świata w półmaratonie.

W marcu z kolei, gdy Walencja była gospodarzem IAAF/Trinidad Alfonso World Half Marathon Championships, czyli Mistrzostw Świata w półmaratonie, na mecie znów mieliśmy rekordowy wynik. Etiopka Netsanet Gudeta Kebede zdobywając tytuł mistrzowski z wynikiem 1:06:11 ustanowiła nowy rekord świata w półmaratonie kobiet bez udziału mężczyzn.

Zresztą, to trzecie co wielkości miasto Hiszpanii posiada jeszcze jeden rekord świata kobiet. Podczas półmaratonu w 2017 roku swoje własne rekordowe osiągnięcie, przy udziale męskich pacemarkerów, poprawiła tam Joyciline Jepkosgei. Kenijka, która kilka miesięcy wcześniej podczas Birell Prague Grand Prix osiągnęła czas 1:04:52, w Walencji pobiegła o sekundę szybciej. Tam też padł rekordy Hiszpanii w półmaratonie kobiet (1:09:57).

To wszystko sprawia, że Walencja nieprzypadkowo nazywana jest “The Running City“, a biegi należą do najważniejszych w światowym kalendarzu.

red