Mo Farah wygrywa próbę generalną przed maratonem w Londynie

Mo Farah zwyciężył w londyńskim półmaratonie The Vitality Big Half, sprawdzianem przed kwietniowym Virgin Money London Marathon. Farah obronił tytuł wywalczony przed rokiem, ale wygrana nie przyszła łatwo. O zwycięstwie decydował pasjonujący finisz na ostatnich metrach, na którym więcej sił zachował czterokrotny złoty medalista olimpijski i sześciokrotny mistrz świata. Wśród pań ponownie najlepsza okazała się Brytyjka Charlotte Purdue, która podobnie jak Mo Farah, także zwyciężyła ubiegłoroczną, inauguracyjną edycję The Big Half. 

The Vitality Big Half to nowy półmaraton organizowany w angielskiej stolicy. Choć tegoroczna impreza była dopiero jego drugą edycją, młody półmaraton przyciąga na start wielu najlepszych biegaczy, dla których jest to doskonała okazja na sprawdzenie swojej formy przed zaplanowanym na 28 kwietnia Virgin Money London Marathon.

Finisz w stylu Mo

W tym roku na starcie stanął m.in. ubiegłoroczny zwycięzca Mo Farah oraz Kenijczycy Wilson Kipsang i Daniel Wanjiru, którzy na swoim koncie mają zwycięstwa w londyńskim maratonie. Kipsang na ulicach brytyjskiej stolicy triumfował dwukrotnie w latach 2012 i 2014, natomiast Wanjiru wygrał w 2017 roku. Start całej trójki w The Vitality Big Half miał być przedsmakiem wielkich emocji, jakie na londyńskich ulicach czekać nas będą pod koniec kwietnia. I były.

Od początku mocne tempo narzucili Mo Farah i Daniel Wanjiru, do których dołączył Somalijczyk biegający w barwach Belgii – Abdi Bashir, na co dzień partner treningowy Faraha. Zawodnicy na 10 km zameldowali się z czasem 28:55. Tak szybkiego tempa nie wytrzymał Kipsang, który w połowie dystansu tracił do prowadzącej trójki już blisko minutę i 10 km osiągnął z czasem 29:52.

Wydawało się, że mocny początek biegu będzie zgubny także dla Mo Faraha, któremu widoczne problemy stwarzały skurcze żołądka. Brytyjczyk szybko jednak przełamał kryzys i kontynuował bieg. Żaden z rywali przed metą nie wypracował sobie większej przewagi i o końcowym zwycięstwie decydował finisz, podczas którego największą szybkością popisał się Farah.

Brytyjczyk zwyciężył z wynikiem 1:01:15, o sekundę wyprzedzając Abdiego Bashira i o dwie sekundy Daniela Wanjiru. Wilson Kipsang finiszował na szóstej pozycji osiągając czas 1:04:07. Patrząc na rekord życiowy Mo Faraha (59:32) wynik osiągnięty w The Big Half nie robi wielkiego wrażenia, ale trzeba pamiętać, że dziś na trasie zawodnicy zmagali się również z mocno wiejącym wiatrem. Warunki atmosferyczne spowodowały także kłopoty organizatorom, którzy zmuszeni byli odwołać bieg towarzyszący The Vitality Big Mile.

Warunki były nieco trudniejsze niż w ubiegłym roku, było bardzo wietrznie. Cieszę się więc, że mogłem wygrać, chociaż miło by było biegać trochę szybciej i naprawdę sprawdzić się przed londyńskim maratonem. W pewnym momencie poczułem skurcz żołądka, który na szczęście ustąpił. Uwielbiam ścigać się na ulicach Londynu, kibice są niesamowici. Teraz zamierzam spędzić kilka najbliższych dni z moją rodziną, a następnie wracam do Etiopii, aby kontynuować przygotowania do kwietniowego maratonu w Londynie – powiedział Mo Farah

Brytyjczyk zdradził także przy okazji, że ma zamiar wrócić na bieżnię i wystartować na 10 000 m podczas tegorocznych mistrzostw świata w Katarze. – Po maratonie podejmiemy decyzję o tym, czy wystartuję w Dosze, ale w głębi duszy tęsknię za bieżnią – dodał Mo Farah.

Udana pogoń Purdue

Podczas rywalizacji pań na finiszu nie było takich emocji jak u panów. Przez większą część dystansu prowadziła Stephanie Twell. W pogoń za nią rzuciła się jej klubowa koleżanka Charlotte Purdue. Ta sztuka się w końcu udała, a Purdue na 5 km przed metą poszła za ciosem i wyprzedziła Twell, która nie miała już sił na odpowiedź. Zwyciężyła więc Charlotte Purdue, która linię mety w Greenwich minęła z czasem 1:10:38 i obroniła tytuł zdobyty przed rokiem.

Blisko minutę później na mecie zameldowała się Stephanie Twell (1:11:33) a trzecie miejsce, podobnie jak podczas ubiegłorocznej edycji, zajęła Charlotte Arter (1:11:44).

The Vitality Big Half

Świetnie jest wygrać. Pogoda była naprawdę wietrzna, więc wiedziałam, że to nie będzie szybkie ściganie. Niektóre zawodniczki rozpoczęły naprawdę szybko, ale wiedziałam, że w końcu będą musiały zwolnić, ponieważ warunki były naprawdę ciężkie. Pobiegłam więc własnym tempem i to się opłaciło. Wygrałam tu w zeszłym roku i wspaniale jest zachować mój tytuł – mówiła Charlotte Purdue

Wyniki The Vitality Big Half 2019

Mężczyźni:

  1. Mo Farah 1:01:15
  2. Bashir Abdi 1:01:16
  3. Daniel Wanjiru 1:01:17
  4. Dewi Griffiths 1:03:17
  5. Chris Thompson 1:03:41
  6. Wilson Kipsang 1:04:07
  7. Jonathan Mellor 1:04:31
  8. Mustafa Mohamed 1:04:42
  9. Mick Clohisey 1:04:58
  10. Jack Gray 1:05:01

Kobiety:

  1. Charlotte Purdue 1:10:38
  2. Stephanie Twell 1:11:33
  3. Charlotte Arter 1:11:44
  4. Hayley Carruthers 1:11:57
  5. Lily Partridge 1:12:09
  6. Clara Evans 1:13:13
  7. Sonia Samuels 1:13:46
  8. Helen Davies 1:13:56
  9. Breege Connolly 1:14:49
  10. Fiona Brian 1:15:01
  11. Tamara Armoush 1:15:01

 

GD

Fot. The Vitality Big Half