Chicago Marathon 2019: Mo Farah kontra Galen Rupp. Sir Mo nie pobiegnie na MŚ w Doha

Organizatorzy Bank of America Chicago Marathon ogłosili, że ​​na starcie tegorocznej edycji, staną zwycięzcy biegu z dwóch ostatnich lat, Mo Farah oraz Galen Rupp. Pojedynek pomiędzy dwoma byłymi partnerami treningowymi ma być główną atrakcją jesiennego maratonu. Mo Farah na rzecz występu w Wietrznym Mieście zrezygnował ze startu na mistrzostwach świata w Doha, natomiast dla Galena Ruppa będzie to powrót po przerwie spowodowanej operacją ścięgna Achillesa. 42. edycja Chicago Marathon wystartuje 13 października.

Cieszymy się, że w tym roku znów będziemy mieli tak świetnych zawodników. Każdy z nich to osobna historia – o presji obrony tytułu, codziennym zaangażowaniu oraz bólu i pięknie powrotu. Jesteśmy podekscytowani, bo Mo Farah jest czterokrotnym mistrzem olimpijskim a w ubiegłym roku wygrał w naszym mieście, natomiast Galen wybrał Chicago Maraton jako swój powrót po rocznej przerwie spowodowanej operacją. Jestem przekonany, że 13 października zobaczymy wspaniały bieg – powiedział Carey Pinkowski, dyrektor Bank of America Chicago Marathon.

Wspólne treningi i wspólna rywalizacja

Brytyjczyka i Amerykanina łączy bardzo wiele. Mo Farah jest 2 lata starszy od Ruppa i obaj znają się doskonale. W latach 2011-2017 byli partnerami treningowymi w prowadzonej przez Alberto Salazara grupie Nike Oregon Project. Oprócz wspólnych treningów obu zawodników połączyła również rywalizacja, sięgająca czasów, gdy biegali średnie dystanse na bieżni, a Mo Farah zdobywał złote medale na Igrzyskach Olimpijskich na 5000 i 10 000 metrów w 2012 i 2016 roku.

Na bieżni Galen Rupp nigdy nie pokonał Mo Faraha, ale wspólna walka napędzała dobre rezultaty osiąganie przez obu zawodników. Podczas IO w Londynie w 2012 roku po złoto sięgnął Brytyjczyk a Amerykanin był drugi. Także jedyny dotychczas wspólny maratoński bieg podczas ubiegłorocznego Chicago Marathon wygrał Mo Farah, na mecie wynikiem 2:05:11 ustanawiając rekord życiowy, rekord kraju oraz rekord Europy w maratonie. Rupp zajął piąte miejsce z czasem 2:06:21.

Chicago Marathon

Powrót po roku

Dla Ruppa był to ostatni występ, po którym poddał się operacji ścięgna Achillesa. Zawodnik opuścił przez to starty w wiosennych maratonach, ale jak sam mówi, jego powrót do zdrowia przebiega całkiem nieźle.

Po operacji wkładam całą moją energię w regenerację i powrót do zdrowia. Z niecierpliwością czekam na to, by znów być w najlepszej formie. Jestem podekscytowany powrotem do miasta i maratonu, który jest dla mnie wyjątkowy – powiedział Galen Rupp.

Amerykanin swój najlepszy dotychczas występ zanotował w maju ubiegłego roku w czeskiej Pradze, wygrywając Volkswagen Prague Marathon z wynikiem 2:06:07. Pobił w ten sposób swój rekord życiowy o ponad 3 minuty i jest teraz drugim najszybszym Amerykaninem w historii, za Khalidem Khannouchim (który w 2002 roku uzyskał wynik 2:05:38).

Galen Rupp - Volkswagen Prague Marathon

Jednak to do Chicago ma większy sentyment. 33-letni Rupp powróci do Wietrznego Miasta, gdzie w 2017 roku zanotował swoje pierwsze zwycięstwo w dużym maratonie, na mecie uzyskując czas 2:09:20. Tym samym został pierwszym od 2002 roku Amerykaninem, który zwyciężył w Bank of America Chicago Marathon.

Eliud Kipchoge ponownie zmierzy się z barierą dwóch godzin w maratonie!

Mo Farah odpuszcza MŚ w Doha

Chicago jest ważnym miejscem także dla Mo Faraha. To właśnie tam, rok po pierwszej wygranej Galena Ruppa, w kolejnej edycji swoje pierwsze maratońskie zwycięstwo odniósł Brytyjczyk. Mimo wszystko, ogłoszenie go w elicie tegorocznego biegu stanowi niemałe zaskoczenie, bowiem w ostatnim czasie Mo Farah wielokrotnie deklarował wielką chęć powrotu na bieżnię i udział podczas mistrzostw świata w Doha.

Oglądając w telewizji moich kolegów, z którymi rywalizowałem w przeszłości, myślałem sobie – człowieku, chcę tam wrócić! Jeśli mam szansę wygrać medal, z przyjemnością wrócę i pobiegnę dla mojego kraju. Czy wciąż mogę to osiągnąć? Chcę to zrobić! Tęsknię za bieżnią – mówił niedawno w wywiadzie dla BBC.

Okazało się jednak, że ostatecznie nic z tych planów nie wypali. – 13 października stanę na starcie Bank of America Chicago Marathon. Wygrana tam w zeszłym roku i przełamanie rekordu Europy była bardzo wyjątkowa i cieszę się, że mogę wrócić aby bronić tytułu i postarać się poprawić mój najlepszy wynik w karierze. Po dyskusji z moim zespołem doszliśmy do wniosku, że w 2019 roku skupiam się wyłącznie na biegach ulicznych – napisał w social mediach Mo Farah.

Brytyjczyk pod koniec kwietnia wystartował w londyńskim maratonie, gdzie z wynikiem 2:05:39 ukończył rywalizację na piątej pozycji.

GD