Eluid Kipchoge zapowiada rekord świata w Berlinie

Kenijczyk Eluid Kipchoge był najbliżej złamania magicznej granicy 2 godzin w maratonie, podczas eksperymentu Nike w maju tego roku. Na torze Monza zrobił wynik 2:00:25. Dla tej próby, zrezygnował ze startu w mistrzostwach świata ale rekordzistą świata nie został. Bieg nie spełniał kryteriów, które pozwalałyby na uznanie wyniku. Rekord świata w maratonie nadal wynosi 2:02:57 i od 2014 r. należy do Dennisa Kimetto.

Według zapowiedzi Kipchoge, ten stan rzeczy ma się już niedługo zmienić.

– Byłem bliski złamania bariery 2 godzin na torze Monza. Teraz wierzę, że Berlin Marathon jest idealnym miejscem, by zaatakować oficjalny rekord świata – zadeklarował mistrz olimpijski z Rio, a jego przekonanie nie jest niemożliwe do realizacji.

Raz już był blisko. W Londynie do wyniku Kimetto zabrakło mu tylko 8 sekund, a trasa London Marathon nie jest ani tak szybka, ani tak płaska, jak ta w Berlinie. Kipchoge o rekordzie świata w Berlinie, myślał już w 2015 r. Wtedy jednak nie wszystko ułożyło się po jego myśli. Wprawdzie bieg wygrał, ale przez większą część trasy walczył z wkładką wychodzącą z butów. Mimo tej niedogodności, uzyskał wtedy czas 2:04:05.

Deklaracja Kipchoge cieszy organizatorów Berlin Marathon, na trasie którego rekord świata mężczyzn padał już 6-krotnie. Pierwszy raz dokonał tego Paul Tergat (2:04:55) w 2003 r. Na kolejny najszybszy czas na świecie Berlin czekał 4 lata. W 2007 r. Haile Gebrselassie przekroczył linię mety z rekordowym czasem 2:04:26. Rok później poprawił sam siebie i nabiegał 2:03:59.

Kolejne trzy rekordy należały do Kenijczyków: Patricka Makau (2011, 2:03:38), Wilsona Kipsanga (2013, 2:03:23) i wreszcie do obecnego rekordzisty Dennisa Kimetto.

44. BMW Berlin Maratohon wystartuje 24 września.