40. Bank of America Chicago Marathon już w niedzielę

W niedzielę, 8 października wystartuje 40. edycja jednego z największych maratonów na świecie – Bank of America Chicago Marathon. To jeden z najlepiej rozwijających się wyścigów ulicznych na świecie, posiadający prestiżowy status IAAF Gold Label Road Race, przyznawany najlepszym imprezom biegowym przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych. Maraton w Chicago jest jednym z sześciu maratonów wchodzących w skład cyklu Abbott World Marathon Majors.

Bank of America Chicago Marathon jest jednym z najbardziej uznanych maratonów na świecie. Bierze w nim udział ok. 45,000 biegaczy z ponad 100 krajów. Pierwszą edycję zorganizowano w 1977 roku, na cześć zmarłego rok wcześniej burmistrza Richarda J. Daleya. Wystartowało wówczas 4,2 tys. uczestników. Jego zaletą jest szybka trasa, jedna z najszybszych na świecie. Czterokrotnie pobijano tu rekord świata, w tym aktualny rekord trasy pań z 2002 roku Pauli Radcliffe – 2:17:18. Rekord trasy wśród mężczyzn od 2013 roku należy do Dennisa Kimetto i wynosi 2:03:45. Limit czasu na pokonanie trasy maratonu w Chicago wynosi 6 godzin i 30 minut. Od 2008 r. sponsorem tytularnym imprezy jest Bank of America.

Maraton w Chicago jest jednym z sześciu, obok maratonów w Bostonie, Londynie, Berlinie, Nowym Jorku i Tokio, biegów tworzących prestiżowy Abbot World Marathon Majors. W wielu przypadkach, aby dostać mozliwość startu w maratonie z serii AWMM trzeba spełnić wyśrubowane kryteria wynikowe, często trzeba liczyć na szczęście w loterii. Pod tym względem Bank of America Chicago Marathon jest najłatwiej dostępnym biegiem w całym cyklu. Liczy się kolejność zapisów z wyjątkiem zakontraktowanej elity oraz przedstawicieli organizacji charytatywnych, humanitarnych i biznesowych.

Trasa biegu, prowadzi przez 29 dzielnic miasta. Start i meta mieszczą się w Grant Parku – wielkim miejskim parku położonym w centrum biznesowym stolicy stanu Illinois. Na trasie biegacze napotkają wiele ciekawych obiektów, takich jak np; stadion Soldier Field (gra na nim zespół futbolu amerykańskiego Chicago Bears) czy jeden z najwyższych budynków świata Willis Tower (dawny Sears Tower o wysokości 442 metrów i 108 kondygnacjach) Na 103. piętrze tego budynku znajduje się taras widokowy, z którego rozciąga się widok na miasto i jezioro Michigan. W 2009 zainstalowano szklane klatki poza obrębem tarasu, pozwalające na widok na panoramę miasta w zawieszeniu w przeźroczystym klocku. W 1999 Francuz Alain Robert, „Człowiek-Pająk”, wszedł bez żadnych zabezpieczeń i sprzętu na jego dach!

Na całej trasie rozmieszczonych jest aż 20 punktów regeneracyjnych, na których zawodnicy znajdą namiot medyczny, toalety a także otrzymają wodę, napoje izotoniczne, banany, żele energetyczne czy węglowodanową gumę do żucia. Jednak największe wrażenie robi liczba kibiców zgromadzonych wzdłuż trasy Bank of America Chicago Marathon. W roku 2016 zawodników dopingowało aż 1,7 miliona kibiców! Rzecz nie do pomyślenia podczas maratonów w Polsce…

Zresztą, właśnie liczby najlepiej oddają wielkość maratonu w Chicago. Organizatorzy podali wyliczenia podsumowujące ubiegłoroczną edycję biegu. Imprezę zabezpieczało ponad 12 000 wolontariuszy i 350 pracowników sponsora biegu – Banku of America. Na starcie stanęło 41 608 zawodników, a w sumie od 1977 roku maraton ukończyło ponad 700 000 biegaczy. Ponad 170 akcji charytatywnych zrealizowanych przy okazji maratonu wygenerowało fundusze w wysokości blisko 17 mln dolarów.

 

Pieniądze generowane przez maraton w Chicago są tak ogromne, że w dużym stopniu wpływają na lokalną gospodarkę. Według wyliczeń niezależnych od organizatorów maratonu statystyków i ekonomistów uniwersyteckich, tylko jedna, ubiegłoroczna edycja Bank of America Chicago Marathon zasiliła miejscowy biznes kwotą ponad  282 mln dolarów! Jeden dolar wydany przy okazji imprezy przez jego uczestników ma wartość 1 dolara i 27 centów. 

24% uczestników maratonu w Chicago to biegacze zagraniczni. 28% do Wietrznego Miasta przyjeżdża po raz pierwszy. Statystycznie, jeden gość maratonu w Chicago spędził blisko 4 dni, wydając sporo pieniędzy. 73% uczestników zatrzymała się w hotelach, wydając na ten cel 253 dolary dziennie. Wydatki na jedzenie kosztowały przeciętnego uczestnika biegu 79 $ a transport po Chicago to kolejne 50 $. Na okolicznościowe zakupy goście wydawali ok. 138 dolarów.

 

Bardzo ciekawie zapowiada się walka o zwycięstwo w 40. Bank of America Chicago Marathon. Gospodarze z pewnością kciuki trzymać będą za Galena Ruppa. Amerykanin to srebrny medalista olimpijski na 10 000 metrów oraz brązowy w maratonie z Rio de Janeiro, gdzie uzyskał czas 2:10:05. Swój obecny rekord życiowy Galen Rupp nabiegał wiosną tego roku podczas maratonu w Bostonie, gdzie uzyskał wynik 2:09:58. Amerykanin o trumf powalczy z koalicją kenijsko-etiopską. Na starcie staną m.in. Dennis Kimetto – aktualny rekordzista świata, Stanley Biwott legitymujący się rekordem życiowym 2:03:51, Etiopczyk Feyisa Lilesa z życiówką 2:04:52 czy zwycięzca maratonu w Chicago z zeszłego roku – Abel Kirui – 2:05:04. Czynnikiem decydującym o końcowym triumfie może być pogoda. Prognozy przewidują bowiem temperaturę w okolicach 25 stopni i opady deszczu, co przyniesie z pewnością wysoką wilgotność, a to nie są idealne warunki do biegania. 

W grupie elite kobiet zdecydowaną faworytką jest Etiopka Tirunesh Dibaba legitymująca się fantastycznym rekordem życiowym 2:17:56, na dodatek uzyskanym całkiem niedawno, bo na wiosnę tego roku w Londynie. Dibaba teoretycznie jest więc w stanie zbliżyć się do rekordu trasy Pauli Radcliffe 2:17:18, ale o poprawieniu rekordu świata 2:15:25 należącego do Brytyjki szans wielkich nie ma. Przeszkodą może być jednak pogoda oraz… brak odpowiedniej konkurencji. Kolejna zawodniczka z Elity kobiet, Florence Kiplagat z Kenii posiada życiówkę 2:19:44, ale reszta zawodniczek już zdecydowanie odstaje. Polskim akcentem będzie udział w biegu Karoliny Nadolskiej. 36-letnia zawodniczka MKL Toruń posiada rekord życiowy 2:26:31 co plasuje ją na 9 miejscu w stawce pań, jeśli wziąć pod uwagę rekordy życiowe. Sęk w tym, że Nadolska swój rekord ustanowiła już 3 lata temu, podczas maratonu w Osace. Ostatnie sezony nie były już tak dobre.