W niedzielę startuje 13. Tokyo Marathon. W końcu zwycięży Japończyk?

W niedzielę wystartuje 13. edycja Tokyo Marathon, najmłodszej imprezy w cyklu World Marathon Majors. Na starcie stanie 38 tysięcy szczęśliwców, którym udało się pokonać konkurencję ponad 330 tysięcy biegaczy z całego świata, chętnych do udziału w tym wydarzeniu. Jednym z głównych faworytów do zwycięstwa jest Dickson Chumba, dla którego będzie to już szósty z rzędu start w japońskim maratonie. Kenijczyk we wszystkich swoich biegach w Tokio zajmował miejsca na podium, dwukrotnie stając na najwyższym stopniu. Japońscy kibice liczą na pierwsze od 2010 roku zwycięstwo swojego zawodnika, a w stan najwyższej gotowości postawiona została tokijska policja, dla której będzie to próba generalna przed przyszłorocznymi igrzyskami olimpijskimi. 

Trudno w to uwierzyć, ale Tokyo Marathon – jeden z najbardziej pożądanych przez biegaczy maratonów na świecie, po raz pierwszy został zorganizowany zaledwie w 2007 roku. Od 2013 roku tokijska impreza znajduje się obok maratonów w Nowym Jorku, Bostonie, Chicago, Londynie i Berlinie w prestiżowym cyklu World Marathon Majors. Na starcie inauguracyjnej imprezy stanęło 25 tysięcy uczestników, podczas gdy tegoroczna, 13. edycja maratonu zgromadzi 38 tysięcy biegaczy. Tylko tylu może pobiec w japońskiej stolicy, choć aplikację złożyło ponad 330 tysięcy chętnych z całego świata!

Japończycy gonią zawodników z Afryki

Rywalizację w Tokio zdominowali Kenijscy biegacze, którzy z dwunastu dotychczas rozegranych biegów wygrywali aż siedmiokrotnie. Trzy razy na najwyższym stopniu podium stawał Etiopczyk. Z kolei wśród kobiet dominują właśnie Etiopki, które na swoim koncie zanotowały już pięć zwycięstw. Trzykrotnie wygrywały gospodynie, a dwa razy najszybszą zawodniczką w Tokio zostawała maratonka z Kenii.

Jedno jedyne zwycięstwo zawodnika z Europy miało miejsce w 2008 roku, gdy podczas drugiej edycji zwyciężył Viktor Röthlin ze Szwajcarii. Także jeden triumf na swoim koncie mają gospodarze. W 2010 roku najszybciej na mecie zameldował się Masakazu Fujiwara, przy czym słowo „najszybciej” jest nieco na wyrost, bowiem czas 2:12:19 jaki na mecie uzyskał Japończyk, jest jednocześnie najsłabszym wynikiem w całej historii tokijskiego maratonu. Japońscy kibice mocno liczą na to, że w tym roku wreszcie ponownie będą mogli cieszyć się ze zwycięstwa swojego rodaka. Ich faworytem jest przede wszystkim Suguru Osako.

Suguru Osako

Choć na starcie Tokyo Marathon stanie kilku zawodników z lepszymi życiówkami (czas Osako jest szóstym najlepszym na liście elity), szanse na zwycięstwo Japończyka wcale nie są takie małe. Trzeba to powiedzieć wprost, zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni w ostatnich latach poczynili ogromne postępy i systematycznie zmniejszają dystans dzielący ich od zawodników z Afryki. Inne kraje wyprzedzili już dawno.

Podczas ubiegłorocznego maratonu Yuta Shitara z wynikiem 2:06:11 poprawił dotychczasowy, 16-letni rekord Japonii. Na kolejny nie musieli już tak długo czekać, bowiem jeszcze szybciej pobiegł pod koniec roku w Chicago właśnie Suguru Osako, uzyskując czas 2:05:50. A przecież także w ubiegłym roku sensacyjnym zwycięzcą maratonu w Bostonie został Yuki Kawauchi. To nie jedyne efekty świadczące o postępie, jakiego dokonali japońscy zawodnicy. Jak wyliczył serwis letsrun.com, Japończycy tylko w 2018 roku nabiegali wyniki lepsze niż Amerykanie w całej swojej historii! Brzmi niewiarygodnie?

W ubiegłym roku tylko Galen Rupp pobiegł szybciej niż 2:12:24 w maratonie. Na mecie biegu w Beppu-Oita aż 11 Japończyków dokonało tego wyczynu. Trzech z nich pobiegło w czasie poniżej 2:10. Trzej Amerykanie którzy pobiegli równie szybko potrzebowali na to aż siedem lat! Dodać trzeba także, że żaden z tych 11 zawodników startujących w Beppu-Oita nie znalazł się w zeszłym roku w czołowej dziesiątce Japońskich maratończyków…

Tokyo Marathon

Mimo wszystko głównym faworytem do końcowego zwycięstwa pozostaje Dickson Chumba. Dla Kenijczyka tegoroczna edycja Tokyo Marathon będzie już szóstym startem w japońskiej stolicy. Mało tego, Chumba w dotychczasowych pięciu biegach nigdy nie schodził z podium, a dwa razy zwyciężał! Kenijczyk posiada rekord życiowy 2:04:32, a na dodatek znany jest ze świetnego taktycznego biegania, co w połączeniu z 5-letnim doświadczeniem zebranym na tokijskich ulicach z pewnością powinno ułatwić mu obronę wywalczonego przed rokiem tytułu.

Faworytka i debiutantka

Faworytką w biegu kobiet będzie Ruti Aga. Rekord życiowy Etiopki (2:18:34) osiągnięty we wrześniu ubiegłego roku w Berlinie jest szóstym najlepszym wynikiem na kobiecej maratońskiej liście wszech czasów. Najgroźniejszą rywalką Agi będzie jej rodaczka Yebrgual Melese, która w swojej karierze biegała już poniżej 2:20. Na starcie stanie także aktualna mistrzyni świata w maratonie – Rose Chelimo. Reprezentantka Bahrajnu ze swoim najlepszym wynikiem w karierze 2:22:51 jest dopiero ósmą najszybszą zawodniczką na liście startowej.

Rose Chelimo

W czołowej grupie podczas biegu powinna znaleźć się była rekordzistka świata w półmaratonie (1:05:09) Florence Kiplagat. Kenijka swój rekord życiowy 2:19:44 nabiegała jednak w 2011 roku w Berlinie. Od tego czasu Kiplagat nie zeszła już poniżej 2:20, a wyniki z ostatnich dwóch lat (2:26:08 Chicago i 2:26:25 Londyn) pokazują, że szybkie bieganie ma już chyba za sobą. W Tokio na królewskim dystansie zadebiutuje Joan Melly Chelimo z Kenii, która podczas Sportisimo Prague Half Marathon osiągnęła trzeci najlepszy ubiegłoroczny wynik w kobiecym półmaratonie (1:05:04). To także czwarty najlepszy czas na półmaratońskiej światowej liście wszech czasów.

Tokijski maraton poligonem dla służb specjalnych

Tokyo Marathon oprócz swojej sportowej roli, w tym roku będzie także pełnił rolę poligonu dla japońskich służb specjalnych. Wszystko z myślą o Letnich Igrzyskach Olimpijskich, które już w przyszłym roku odbędą się w Tokio. Podczas trwania maratonu w stan gotowości postawione będą najważniejsze służby antyterrorystyczne i sprawdzone zostaną procedury bezpieczeństwa jak i sprzęt. Od dronów poczynając na broni samurajów kończąc.

Organizatorzy przetestują m.in. sasumatę, czyli samurajską broń defensywną. To tyczka z uchem w kształcie litery U, która ma powstrzymać np. atak napastnika z nożem. Na trasie znajdą się także bardziej współczesne urządzenia. Organizatorzy zainstalowali 140 kamer monitorujących trasę tegorocznego biegu i znajdujących się wzdłuż niej kibiców. Po trasie poruszać się będzie pięć specjalnych motocyklów wyposażonych w GPS oraz kamery, które będą przekazywać obraz bezpośrednio do służb ratowniczych. Wśród 38 tysięcy uczestników na trasie znajdą się także specjalne grupy „biegnących policjantów”, wyposażonych w kaski z kamerami, monitorującymi wszystko to, co dzieje się w tłumie biegaczy. To z pewnością tylko część zabezpieczeń, które ujawniła tokijska policja.

Tokyo Marathon od kuchni

O tym jak funkcjonuje tokijski maraton z punktu widzenia biegacza możecie przeczytać w naszych ubiegłorocznych relacjach z Tokio. Byliśmy z wizytą na Expo Tokyo Marathonu, gdzie spędziliśmy bagatela… 4 godziny. Zajrzeliśmy do Biura Zawodów zlokalizowanego w największym tokijskim centrum targowym Tokyo Big Sight oraz pokazaliśmy jak wyglądają kontrole w strefie startu, punkty odżywcze na trasie, doping kibiców i praca wolontariuszy czyli ogólnie organizacja samego biegu.

Maraton w Tokyo wystartuje 3 marca o godzinie 1:00 w nocy czasu polskiego, a tymczasem proponujemy zabawę w wytypowanie zwycięzcy: Kto Waszym zdaniem wygra tegoroczny Tokyo Marathon?

Elita Tokyo Marathon 2019 

Mężczyźni:

  1. Birhanu Legese (ETH) 2:04:15
  2. Dickson Chumba (KEN) 2:04:32
  3. El Hassan El Abbassi (BRN) 2:04:43
  4. Seifu Tura (ETH) 2:04:44
  5. Nobert Kigen (KEN) 2:05:13
  6. Suguru Osako (JPN) 2:05:50
  7. Gideon Kipketer (KEN) 2:05:51
  8. Deme Tadu Abate (ETH) 2:06:47
  9. Bedan Karoki (KEN) 2:07:41
  10. Ryo Kiname (JPN) 2:08:08
  11. Shogo Nakamura (JPN) 2:08:16
  12. Yuki Sato (JPN) 2:08:58
  13. Kenta Murayama (JPN) 2:09:50
  14. Jo Fukuda (JPN) 2:09:52
  15. Shohei Otsuka (JPN) 2:10:12
  16. Daichi Kamino (JPN) 2:10:18

Kobiety:

  1. Ruti Aga (ETH) 2:18:34
  2. Yebrgual Melese (ETH) 2:19:36
  3. Florence Kiplagat (KEN) 2:19:44
  4. Shure Demise (ETH) 2:20:59
  5. Bedatu Hirpa (ETH) 2:21:32
  6. Mimi Belete (BRN) 2:22:29
  7. Helen Tola (ETH) 2:22:48
  8. Rose Chelimo (BRN) 2:22:51
  9. Ruth Chebitok (KEN) 2:23:29
  10. Honami Maeda (JPN) 2:23:48
  11. Yuka Takashima (JPN) 2:26:13
  12. Keiko Nogami (JPN) 2:26:33
  13. Ababel Yeshaneh (ETH) 2:33:10
  14. Joan Chelimo Melly (KEN) debiut
  15. Debiut Mao Ichiyama (JPN)

 

GD