Świat odchodzi od ulicznego biegania. Coraz mniej uczestników na imprezach biegowych

Jeszcze trzy lata temu liczba uczestników wszystkich imprez biegowych na świecie przekraczała 9 milionów osób, ale w ciągu kolejnych dwóch lat spadła o 13 procent do poziomu 7,9 miliona. Frekwencji nie uratowała eksplozja popularności imprez biegowych, jaką obserwujemy w Afryce i w Azji, za spadek odpowiadają imprezy w Europie i w USA – tak brzmi wniosek z badania „The State of Running 2019”, które zrealizował serwis runrepeat.com we współpracy z IAAF. 

Autorzy badania przeanalizowali prawie 108 milionów wyników z ponad 70 tysięcy biegów ulicznych na dystansach 5k, 10k, półmaratonu i maratonu, jakie odbyły się w latach 1986-2018. W bazie znalazło się 96% rezultatów z imprez przeprowadzonych w USA i 91% wyników z biegów w krajach Unii Europejskiej, Kanady i Australii. Przeanalizowane zostały również wyniki uzyskane przez biegaczy w Azji, Afryce i Ameryce Południowej.

Raport z badania runrepeat.com został przedstawiony w ubiegły weekend  w chińskim mieście Lanzhou, gdzie odbyła się pierwsza konferencja IAAF Global Running Conference. W trzydniowym spotkaniu wzięło udział 600 uczestników, wśród których znalazło się 100 przedstawicieli biegów wyróżnionych odznakami IAAF Road Race z całego świata.

– To jest imponujące badanie, które pokazuje wiele ciekawych trendów i może być źródłem inspiracji dla organizatorów – uważa Piotr Jakóbik z agencji Sport Evolution, który był jednym z gości konferencji. – Udział w spotkaniu wykorzystałem do tego, aby opowiedzieć o naszych przygotowaniach do  Mistrzostwa Świata w Półmaratonie, które odbędą się w marcu w Gdyni – dodał.

Gdzie podziali się biegacze?

Patrząc na wykres ilustrujący wyniki badania runrepeat.com i IAAF od razu można zauważyć, że spadki frekwencji dotyczą praktycznie biegów na każdym z analizowanych dystansów, a więc 5k, 10k, półmaratonu i maratonu.

Zaskakiwać może to, że w ujęciu globalnym w największym odwrocie są półmaratony, które w Polsce wydają się być najmocniejszą kategorią na rynku. Mimo 25 procentowego spadku frekwencji półmaraton wciąż jest jednym z najchętniej bieganych dystansów na świecie i w 2018 roku gromadził nieco ponad 2 miliony ludzi. W przeliczeniu na liczby w ciągu dwóch lat z półmaratonu odpłynęło 800 tysięcy uczestników.

Najczęściej wybieranym dystansem na świecie na jest dystans 5km, z którym w ubiegłym roku zmierzyło się prawie 3 miliony uczestników. Liczba startujących na „piątkę” między 2016 a 2018 rokiem jednak poważnie się skurczyła, a konkretnie o 13 procent. Oznacza to, że w biegach na tym dystansie wystartowało o 600 tysięcy mniej zawodników niż dwa lata wcześniej.

Bardzo popularny w Polsce dystans 10 km na świecie cieszy się dużo mniejszym zainteresowaniem. W 2018 roku w biegach na “dychę” uczestniczyło 1,1 miliona uczestników. Co ciekawe, w ostatnich 2-3 latach ich liczba nie zmieniała się tak bardzo jak w przypadku półmaratonu i „piątki”. Autorzy badania mówią o różnicy najwyżej 2%.

BMW Berlin Maraton

W ubiegłym roku maratony na świecie ukończyło 1,8 miliona uczestników. W Polsce na królewskim dystansie w ostatnich latach obserwujemy spore spadki frekwencji, ale w ujęciu globalnym zmiany te są dużo mniej dynamiczne.

– Uczestnictwo w imprezach biegowych nieznacznie maleje od dwóch lat, przede wszystkim w USA i w Europie. Ogromny wzrost liczby uczestników notują natomiast organizatorzy w Azji, zwłaszcza w Chinach czy Indiach. Preferencje dotyczące dystansów znacząco różnią się pomiędzy kontynentami – np. w USA najbardziej popularne są biegu na 5k, w Europie półmaratony, a w Azji biegi 10k i maratony. Taka ciekawostka: w samych Chinach w 2018 roku zorganizowano blisko 1600 biegów na dystansie 42,195km   – wskazuje Piotr Jakóbik.

Coraz starsi i wolniejsi

Biegacze są coraz starsi. Przeciętny wiek uczestników imprez biegowych w 1986 roku wynosił 35,2 a w 2018 roku sięgnął 39,3. Może to wynikać z długich karier biegowych części zawodników oraz tym, że coraz więcej osób zaczyna swoją przygodą z bieganiem, gdy są starsi.

– Trend starzenia się biegaczy może być niepokojący. Dane z rozwiniętych rynków biegowych pokazują, że najtrudniej do biegania nakłonić osoby w wieku 18-35 lat. To okres studiów, układania sobie życia, rozpoczynania kariery zawodowej, często także zakładania rodziny, wychowywania małych dzieci. Niełatwo wtedy utrzymać rytm treningów i zaangażowania, aby przygotować się do startu w imprezie – zauważa Piotr Jakóbik. – Jednocześnie organizatorzy muszą pamiętać, że lada moment największą grupą wśród uczestników imprez biegowych będą millenialsi. To kompletnie nowe pokolenie będzie wymagało jeszcze innego podejścia, aby zachęcić ich do biegania – dodaje.

Biegacze na świecie stają się przeciętnie wolniejsi. Ten trend widoczny jest od bardzo dawna. Między 1986 a 2001 rokiem przeciętny wynik w maratonie pogorszył się o 36 minut – z 3:52:35 do 4:28:56. W okresie między 2001 a 2018 rokiem maratończycy średnio zwolnili o kolejne 4 minuty. Przeciętny czas dla królewskiego dystansu to obecnie 4:32:49.

– Obserwujemy tutaj przejście z competing na completing, co oznacza, że coraz mniej osób walczy o życiówki, ściga się o wysokie miejsca itd. Coraz więcej natomiast chce po prostu dobrze się bawić, wziąć udział w wyjątkowym wydarzeniu, przeżyć coś szczególnego. Stąd trend dotyczący łączenia biegania z muzyką, koncertami, nowe koncepty imprez biegowych, akcje społeczne itd. – mówi Piotr Jakóbik.

Kobiety wchodzą do gry

Po raz pierwszy w historii, w 2018 roku na świecie biegało w imprezach więcej kobiet niż mężczyzn. W 1986 roku wskaźnik uczestnictwa biegaczek wynosił mniej niż 20 procent, w 2018 roku przekroczył 50 procent. Z badania wynika, że najwięcej kobiet gromadzą biegi na 5km. Na tym dystansie stanowią one zdecydowaną większość uczestników – 60 procent.

Więcej biegaczek niż biegaczy startuje w imprezach m.in. na Islandii (59%), w USA (58%), w Kanadzie (57%), w Irlandii (53%) i Australii (52%). Najniższy odsetek kobiet można zaobserwować m.in. na biegach w Szwajcarii (16%), Japonii (17%), Indiach (19%), we Włoszech (19%) i w Korei (21%).

– Bez wątpienia tutaj mamy w Polsce jeszcze ogromny ukryty potencjał. Według naszych danych wskaźnik uczestnictwa kobiet w polskich biegach wynosi 20-35%, przede wszystkim w zależności od dystansu – ocenia przedstawiciel Gdynia Półmaratonu.

Jakie wyzwania czekają organizatorów?

– Listę otwiera walka z dopingiem na imprezach biegowych. Należy spodziewać się tutaj przede wszystkim rozwój programu testów OOC – out of competition – mówi Piotr Jakóbik. – Poza tym ogromną część konferencji poświęcono tematowi zrównoważonego rozwoju. Rozmawialiśmy o tym, co jako organizatorzy imprez biegowych możemy zrobić, aby przeciwdziałać zmianom klimatycznym, wpływać na jakość powietrza i środowisko. Dla IAAF to kwestia strategiczna. Omawiane były kwestie i konkretne działania z zakresu np. pozbycia się plastiku z imprez biegowych, akcji typu „sprzątanie świata na biegowo”, nowinki typu „bąble” z wodą na London Marathon, wszelkie akcje typu „reduce – reuse – recycle” (np. oddawanie żywności pozostałej po biegach, oddawanie odzieży z biegów itp.), kompostowalne czy nadające się do recyklingu kubki, branding itd. Do tego wszelkie społeczne aspekty biegania: wolontariat, aktywizacja i integracja społeczeństwa, akcje charytatywne – wylicza Jakóbik.

Oprócz tego organizatorzy konferencji w Lanzhou zastanawiali się nad tym, jak „sprzedać” bieganie i jego zalety sponsorom i przede wszystkim władzom miast/regionów/państw.

– Tutaj najwięcej uwagi poświęcono nowym sposobom liczenia wpływu, jaki niosą ze sobą duże imprezy biegowe – korzyści ekonomiczne (bezpośrednie, pośrednie), wizerunkowe, społeczne, zdrowotne, środowiskowe itd. Świat uczy się już mierzyć i szacować takie korzyści podając kwoty! Duży temat, ale godny uwagi. Poza turystyką biegową i wszystkim, co się z tym wiąże np. przychody dla hoteli, restauracji itd., są jeszcze korzyści pośrednie (np. lokalni dostawcy usług i produktów na potrzeby organizacji imprezy, tymczasowe lub stałe zatrudnienie osób do pracy przy evencie). A to wszystko tylko korzyści ekonomiczne – przekonuje Piotr Jakóbik. – Należy do tego dodać korzyści społeczne (wolontariat, tworzenie się grup zainteresowań, integracja społeczna itp.), zdrowotne (np. wyliczenie, ile oszczędza się na służbie zdrowia z uwagi na pozytywne skutki biegania w kontekście chociażby otyłości, cukrzycy, depresji itd.). Dużo by opowiadać, ale generalnie świat zdał sobie sprawę, że rekordy/wyniki/zwycięzcy to tylko wierzchołek, a bieganie niesie ze sobą o wiele większe korzyści, które należy odpowiednio pokazać i sprzedać. A żeby sprzedać, dobrze byłoby umieć je „policzyć” – podkreśla przedstawiciel Gdynia Półmaratonu.

– Wpływ na rozwój biegania ma wszystko, również rozwój technologii 5G i zmiany w sposobie konsumpcji mediów. Organizatorzy muszą znaleźć sposób, na zakorzenienie biegania w miastach przez 365 dni w roku, nie tylko w 1 czy 2 dni, kiedy odbywa się np. maraton czy półmaraton. Aby to osiągnąć należy pokazywać bieganie uliczne jako jeden ze sposobów na budowę nowoczesnej, zdrowej, aktywnej i zintegrowanej społeczności – kończy Piotr Jakóbik.

Kolejna konferencja IAAF Global Running Conference odbędzie się w Gdyni przy okazji Mistrzostw Świata w Półmaratonie zaplanowanych na 29 marca 2020 roku.

md

Źródło: runrepeat.com,

Fot. Zurich Marato Barcelona, Berlin Marathon