71-latka pokonała półmaraton w 1:37:01. Rekord świata!

1:37:01 – tyle od 10 sierpnia wynosi rekord świata w kategorii K70 na dystansie półmaratonu. To wynik, jaki podczas biegu w Akron uzyskała 71-letnia Jeannie Rice. Pierwszy raz o biegaczce z Ohio zrobiło się głośno w październiku ubiegłego roku, gdy podczas Chicago Marathon z czasem 3:27:50 ustanowiła rekord świata w kategorii K70-74. 

Do czterech razy sztuka

Jeannie Rice udało się pobić rekord świata w półmaratonie w kategorii wiekowej K-70 w czwartej tegorocznej próbie.

W styczniu podczas Naples Half Marathon na Florydzie w upalnych warunkach uzyskała wynik 1:38:42. Rekord świata w kategorii K-70 pozostał nietknięty, mimo to biegaczka z Ohio poprawiła rekord kraju. Miesiąc później, podczas Fort Myers Half Marathon dotarła do mety w rewelacyjnym czasie 1:36:16, jednak trasa biegu była nieatestowana i rekord nie mógł być uznany.

Po raz trzeci w tym roku Rice zmierzyła się z półmaratonem w Pittsburgh, gdzie na trasie o górzystym profilu uzyskała wynik 1:39:41.

W minioną sobotę w Akron 71-latka spisała się znakomicie. Dystans 21,097km pokonała w czasie 1:37:01, co daje średnie tempo 4:37 min/km. W klasyfikacji kobiet uplasowała się na 13. miejscu, oczywiście wygrała swoją kategorię wiekową. Do mety dotartła jako 67. na 848 sklasyfikowanych.

Co najważniejsze, Amerykanka o 37 sekund pobiła rekord świata w kategorii K-70 ustanowiony w 2004 roku przez Australijkę Lavinię Petrie.

„Jestem w stanie poprawić rekord świata”

Jeannie Rice wystartowała w Akron w ramach przygotowań do maratonu w Berlinie, który odbędzie się 29 września.  Zamierza wtedy poprawić swój własny rekord świata w maratonie w kategorii K-70-74, który od października ubiegłego roku wynosi 3:27:50.

– W Berlinie jestem w stanie pobić mój własny rekord świata. Byłoby wspaniale poprawić ten wynik, choćby o minutę czy 30 sekund. Taki cel przed sobą postawiłam I nie zamierzam odpuszczać. Dalej mocno trenuję – powiedziała Jeannie Rice portalowi runnersworld.com.

71-latka cały czas regularnie trenuje i często startuje na krótszych dystansach. Na co dzień mieszka w stanie Ohio, gdzie zimy są ciężkie, dlatego każdego roku przenosi się na pięć miesięcy do Naples w stanie Floryda, gdzie są dobre warunki do biegania. Przygotowując się do maratonu pokonuje nawet 100 km tygodniowo.

W 2020 roku planuje pobiec na królewskim dystansie w Tajlandii oraz w Tokio i Bostonie.

Wiek to tylko liczba

Jeannie Rice zaczęła biegać w wieku 35 lat. Pierwszy maraton pobiegła w 1984 roku, w debiucie w Cleveland uzyskała czas 3:45. Kolejny, w Columbus pobiegła dużo szybciej. Dotarła do mety po upływie 3 godzin i 16 minut.

W kwietniu pobiegła maraton w Bostonie, który był jej 118 startem na królewskim dystansie. Na koncie ma biegi na całym świecie. Biegła m.in. w Chinach, Nowej Zelandii, Pradze, Paryżu, Londynie i Madrycie.

– Nie czuję się wcale jak 70-latka – powiedziała w ubiegłym roku runnersworld.com – Raczej jakbym miała 50 lat. Czas jednak robi swoje. Prawdopodobnie nie będę w stanie biegać tak szybko, gdy będę miała 80 lat – dodała.

Źródło: Runner’s World

fot. Enduro Photo/Akron Half Marathon