Nowy rekord świata w maratonie. Na ten moment czekaliśmy…16 lat

Wczoraj na maratonie w Chicago Kenijka Brigid Kosgei uzyskała fenomenalny wynik 2:14:04. Tym samym o minutę i 21 sekund pobiła dotychczasowy rekord świata, który aż 16 lat temu w Londynie ustanowiła Brytyjka Paula Radcliffe.

Kosgei była faworytką niedzielnego biegu w „wietrznym mieście”. Wygrała w Chicago przed rokiem z czasem 2:18:35, a w kwietniu w Londynie ustanowiła rekord życiowy wynoszący 2:18:20. Jednak to, co zrobiła wczoraj zaskoczyło wszystkich.

Kosgei jak maszyna

Kenijka zaczęła bieg w bardzo mocnym tempie, pierwsze 5km pokonała w 15:28. Tuż za nią biegły dwie Etiopki Ababel Yeshaneh i Gelete Burka. Traciły wówczas do liderki odpowiednio 8 i 35 sekund.

Czasy kolejnych „piątek” w wykonaniu Kosgei były wolniejsze i oscylowały w granicach 16 minut. Na 10km zameldowała się w 31:28, gdyby utrzymała takie tempo do mety zakończyłaby bieg z wynikiem 2:12:26.

Półmetek 25-letnia biegaczka osiągnęła w 1:06:59, a międzyczas z 25km pokazywał 1:19:33. Biegła w towarzystwie dwóch pacemakerów i cały czas wyglądała solidnie nie okazując oznak zmęczenia. Kolejne 5km pokonała w czasie 15:45 i na 30km pojawiła się z wynikiem 1:35:18 z przewagą ponad 3 minut nad Etiopką Yeshaneh.

Na ostatnich 12 kilometrach Kenijka wcale nie zwalniała tempa. Biegła jak maszyna pokonując kolejno 35km w 1:51:14 i 40km w 2:07:11. Chwilę wcześniej dwaj pacemakerzy zeszli z trasy, a Kosgei pomknęła do mety.

Bieg ukończyła z niesamowitym wynikiem 2:14:04, który jest nowym rekordem świata! W ten sposób o 82 sekundy pobiła wynik 2:15:25 uzyskany przez Paulę Radcliffe 16 lat temu w Londynie. Brytyjka, która w niedzielę była w Chicago, osobiście gratulowała na mecie Kosgei tego osiągnięcia.

Abadel Yeshaneh dotarła do mety maratonu aż 6 minut i 47 sekund po zwyciężczyni. Podium uzupełniła jej rodaczka Gelete Burka, która uzyskała wynik 2:20:55.

Cherono znów najlepszy na finiszu

Wczoraj w Chicago mężczyźni nie biegali tak szybko jak kobiety, ale emocji nie brakowało. Sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się na ostatnich metrach. Lawrence Cherono znów pokazał, że maratoński finisz jest jego mocną stroną.

Kenijczyk w kwietniu wygrał Boston Marathon po walce na ostatniej prostej z aktualnym mistrzem świata Lelisą Desisą, którego wyprzedził o dwie sekundy.

W wietrznym mieście Cherono wygrał z wynikiem 2:05:45, a sekundę później finiszował Etiopczyk Dejene Debela. Na trzecim miejscu z czasem2:05:48 uplasował się jego rodak Asefa Mengstu.

Jeden z faworytów maratonu, Brytyjczyk Mo Farah na pewno nie zaliczy niedzielnego startu do udanych. Dotarł do mety z wynikiem 2:09:58.

W tegorocznym Chicago Marathon wzięło udział ponad 40 tysięcy uczestników. Bieg zaliczany jest do cyklu Abbott World Marathon Majors.

red