Salazar odpocznie od pracy z biegaczami. Czteroletnia dyskwalifikacja dla trenera i lekarza Nike Oregon Project

Były trener Mo Faraha, mistrza olimpijskiego i mistrza świata w biegach długodystansowych Alberto Salazar został na cztery lata odsunięty od prowadzenia zawodników przez Amerykańską Agencję Antydopingową. Podobną karę otrzymał współpracujący z nim dr Jeffrey Brown. Oficjalnym powodem jest nakłanianie do stosowania dopingu.

61-letni Alberto Salazar niegdyś był bardzo dobrym biegaczem długodystansowym. Trzykrotnie w wygrywał maraton w Nowym Jorku, w 1982 roku zwyciężył również w Bostonie osiągając swój najlepszy wynik 2:08:51.

Po zakończeniu kariery zawodniczej rozpoczął pracę jako trener. W 2001 roku stanął na czele grupy Nike Oregon Project stworzonej w celu ratowania amerykańskich biegów długodystansowych. Dr Jeffrey Brown był głównym konsultantem medycznym tego projektu.

Do grupy ściągnięto młodych zawodników o największym potencjale sportowym i pracowano nad ich rozwojem. Z czasem grupa została otwarta na biegaczy spoza USA i dzisiaj w tej stajni znajduje się m.in. bijąca rekord za rekordem na bieżni Niemka Konstanze Klosterhalfen, a także Holenderka Siffan Hassan, która właśnie zdobyła złoto mistrzostw świata w biegu na 10 000 m.

Do Nike Oregon Project należy m.in. Amerykanin Galen Rupp, którego rekord życiowy w maratonie wynosi 2:06:07. To ośmiokrotny mistrz kraju w biegu na dystansie 10 000m.

Do 2017 roku z projektem związany był Mo Farah. Salazar doprowadził Brytyjczyka do sześciu tytułów mistrza świata i czterech medali olimpijskich, ale ich drogi rozeszły się. Sir Mo podkreślał w wywiadach, że powodem rozstania nie były pojawiające się już wtedy zarzuty o stosowanie dopingu przez zawodników związanych z Nike Oregon Project.

Czteroletnia dyskwalifikacja

Ogłoszona dzisiaj przez Amerykańską Agencję Antydopingową decyzja kończy trwające prawie cztery lata dochodzenie. Uznano, że Salazar “koordynował i ułatwiał stosowanie zabronionego dopingu”, podczas gdy kierował Nike Oregon Project.

W orzeczeniu napisano, że amerykański trener obracał testosteronem – zakazaną substancją poprawiającą wydajność. Poza tym zarzucono mu, że stosował infuzje dożylne z L-karnityny. Dr Brown natomiast miał przeprowadzać transfuzje i fałszować dokumentację medyczną sportowców.

W toku dochodzenia zeznawali byli podopieczni Salazara i Browna.

– Sportowcy w tych przypadkach mieli odwagę zabrać głos i ostatecznie ujawnili prawdę – powiedział Travis Tygart, szef US Anti-Doping Agency (USADA). – Działając w projekcie Nike Oregon, Salazar i dr Brown wykazali, że zwycięstwo jest ważniejsze niż zdrowie i sportowców, których przysięgali chronić – skomentował.

Co ciekawe, żaden z zawodników Salazara nigdy nie został przyłapany na stosowaniu dopingu. Nie znaleziono również dowodów na to, że amerykański trener podawał im zabronione substancje.

Salazar i Brown przez najbliższe cztery lata nie będą mogli pracować ze sportowcami. Międzynarodowa Federacja Lekkiej Atletyki (IAAF) już wydała oświadczenie, że cofa akredytację dla Salazara na Mistrzostwa Świata, które trwają w Katarze.

red

Źródło: TheGuardian

fot. Louis Reed