Kipchoge po raz piąty wystartuje w London Marathon. Powalczy o rekord trasy, a może i…rekord świata?

Organizatorzy London Marathon ogłosili dzisiaj, że na starcie biegu zaplanowanego na 26 kwietnia 2020 roku stanie Eliud Kipchoge. Rekordzista świata w maratonie i pierwszy na świecie biegacz, który pokonał dystans 42,195km w czasie poniżej 2 godzin wystartuje w stolicy Wielkiej Brytanii po raz piąty w karierze. Kenijczyk już zapowiedział, że w Londynie spróbuje wyśrubować swój własny rekord trasy wynoszący 2:02:37.

Kipchoge ma słabość do Maratonu Londyńskiego. Dotychczas startował tutaj już cztery razy, za każdym razem wygrywając.

Od 2015 roku w stawce elity tego biegu zabrakło go tylko raz, w 2017 roku.  Zamiast w Londynie pobiegł wtedy na Torze Monza we Włoszech podczas zorganizowanej przez firmę Nike nieudanej próby w ramach projektu Breaking2. Uzyskał wówczas rezultat 2:00:25.

Obok Norweżki Ingrid Kristiansen, która wygrywała London Marathon w latach 1984-1988 Kenijczyk jest biegaczem z największą liczbą zwycięstw w imprezie. Jeśli 26 kwietnia wygra po raz piąty przejdzie do historii biegu.

– Jestem szczęśliwy, że w przyszłym roku powrócę na trasę Virgin Money London Marathon. Kocham biegać w Londynie, gdzie wsparcie kibiców zawsze jest wspaniałe. Pokonanie bariery 2 godzin w Wiedniu było niesamowitym momentem. Mój wyczyn pokazał, że żaden człowiek nie ma ograniczeń, a wiara we własne możliwości powoduje, że wciąż mam w sobie chęć do wyznaczania kolejnych celów – powiedział Eliud Kipchoge.

Kenijczyk od 2013 roku nieprzerwanie wygrywa wszystkie biegi maratońskie, w jakich bierze udział. Poza czterem maratonami w Londynie na koncie ma również trzy tryumfy w Berlinie oraz jeden w Chicago.

Zaatakuje rekord świata?

W 2016 roku w Rio Kipchoge zdobył złoty medal w maratonie. W sierpniu na Igrzyskach w Tokio wystąpi jako obrońca tytułu.

Wiele wskazuje na to, że w Japonii warunki do biegania maratonu nie będą sprzyjające. Organizatorzy igrzysk pod naciskiem MKOL już przeniosły bieg maratoński do oddalonego od Tokio o ponad 800 kilometrów Sapporo, gdzie temperatura ma być kilka stopni niższa niż w stolicy kraju.

Dlatego coraz więcej ekspertów uważa, że 35-letni Kenijczyk w kwietniu w Londynie wszystko postawi na jedną kartę i zaatakuje nie tylko rekord trasy (2:02:37), ale również własny rekord świata, który  od ubiegłego roku wynosi 2:01:39.

red