Izabela Paszkiewicz w niedzielę biegnie w Sewilli. Czy zdobędzie przepustkę na Igrzyska Olimpijskie w Tokio?

W niedzielę na trasie maratonu w Sewilli zobaczymy Izabelę Paszkiewicz, która będzie walczyć o przepustkę na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Miesiąc temu w stolicy Andaluzji Polka spisała się znakomicie i wygrała rozgrywany tutaj półmaraton z czasem 1:11:09, który jest czwartym najlepszym wynikiem w historii polskiej lekkoatletyki.

– W październiku jeszcze biegałam maraton (na Wojskowych Igrzyskach Sportowych w Wuhan – przyp red.). Potem był krótki okres odpoczynku i bardzo ciężkie zgrupowanie w Ostii przed samą połówką w Sewilli, która wyszła świetnie – wspomina Izabela Paszkiewicz. – Po tym starcie trener już nic nie kombinował, tylko podtrzymaliśmy to przez kolejne dwa tygodnie i powoli już schodziliśmy z kilometrażu – dodaje.

Maraton w Sewilli słynie z płaskiej i szybkiej trasy. W zeszłym roku padły tam dwa rekordy trasy 2:06:36 w rywalizacji mężczyzn i 2:24:29 w kategorii kobiet.

Wyzwaniem może być jednak wczesny termin rozgrywania imprezy. Na przykład w Polsce sezon maratoński wypada w kwietniu.

– Już w listopadzie powiedziałam trenerowi, że jak treningi będą szły dobrze, to chcę biegać maraton pod koniec lutego lub na początku marca. Nawet się ucieszył, bo właściwie to sam miał mi to zaproponować – śmieje się zawodniczka z Terespola. – Lutowy termin maratonu nie przysporzył nam problemów w treningach. Bardzo dobrze przepracowałam okres przygotowawczy. Start kontrolny w półmaratonie potwierdził, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Czuję, że jestem w bardzo dobrej formie – dodaje Izabela Paszkiewicz, która w Hiszpanii pobiegnie w butach Nike Vaporfly 4%.

Orlen Warsaw Marathon

Część trasy styczniowego półmaratonu w Sewilli prowadziła ulicami, na których w niedzielę odbędzie się bieg na królewskim dystansie.

Trasa rewelacyjna. Chyba jedna z najlepszych na jakiej biegałam – ocenia biegaczka, której rekord życiowy sprzed dwóch lat 2:29:56 to dwunasty najlepszy czas w historii polskiego kobiecego maratonu.

Aby wystąpić na Igrzyskach Paszkiewicz musi uzyskać wynik lepszy niż 2:29:30. W razie niepowodzenia istnieje jeszcze ścieżka zdobycia olimpijskiej kwalifikacji poprzez ranking, ale jest ona bardziej skomplikowana i niepewna.

Jak do tej pory jedyną Polką pewną startu w Tokio jest Karolina Nadolska, która w ubiegłym roku na maratonie w niemieckim Hanowerze zajęła trzecie miejsce z wynikiem 2:27:43.

Dla kogo zwycięstwo w Sewilli?

Bieg w Sewilli posiada złotą odznakę World Athletics i przyciąga na start szybkich zawodników i zawodniczki. Najlepszym rekordem życiowym – 2:22:34 legitymuje się Caroline Kilel, ale warto zauważyć, że to wynik sprzed 7 lat. Trudno podejrzewać, żeby w niedzielę 38-letnia Kenijka była w stanie pobiec równie szybko.

Znacznie świeższą „życiówkę” posiada za to jej rodaczka, Josephine Chepkoech, która ubiegły rok może uznać za bardzo udany. W marcu 31-latka była druga na maratonie w Barcelonie, która ukończyła z rewelacyjnym czasem 2:25:20. Poza tym Kenijka wygrała maraton w Genewie oraz była druga w Sydney.

Organizatorzy awizują również start Etiopki Malkam Gizaw, której rekord sprzed czterech lat wynosi 2:24:28.

Izabela Paszkiewicz na trasie może „zabrać się” m.in. z Niemką Anje Scherl, która w 2017 roku uzyskała rekordowe 2:27:50 oraz Szwedką Hannah Lindholm, która w ubiegłym roku z Hamburga wróciła z rekordem 2:29:34.

Na trasie będzie również dobra znajoma Paszkiewicz ze styczniowego półmaratonu w Sewilli, reprezentantka gospodarzy Marta Galimany, która wciąż czeka na „złamanie” w maratonie bariery 2:30:00.

Ton rywalizacji mężczyzn powinni nadawać Etiopczycy. Wśród nich znajduje się aż trzech zawodników, którzy pokonali już królewski dystans w czasie poniżej 2:06:00. Pierwszy z nich, Bazu Worku biegał już w karierze poniżej 2:06, ale było to aż 10 lat temu. Jeszcze lepszym rekordem pochwalić może się inny z Etiopczyków Getu Fekele, który w 2012 roku w Rotterdamie uzyskał 2:04:50.

Być może błyśnie formą jego rodak Birhanu Bekele Berga, który w ubiegłym roku w Sewilli był trzeci z wynikiem 2:06:41.

Kobiety:

Caroline Kilel (KEN) – 2:22:34
Sifan Melaku (ETH) – 2:25:29
Josephine Chepkoech (KEN) – 2:25:20
Melkam Gizaw (ETH) – 2:24:28
Beji Bekelu (ETH) – 2:28:21
Anja Scherl (GER) – 2:27:50
Hannah Lindholm (SWE) – 2:29:34
Izabela Paszkiewicz (POL) – 2:29:56

Faworyci w biegu mężczyzn

Getu Fekele (ETH) – 2:04:50
Dino Sefir (ETH) – 2:04:50
Bazu Worku (ETH) –  2:05:25
Birhanu Bekele Berga (ETH) – 2:06:41
Barnabas Kiptum (KEN) – 2:06:33
Tebalu Zawude (ETH) – 2:07:10
Girmaw Amare (ISR) – 2:09:54
Emanuel Kibet (KEN) – 2:10:05

red