Bekele wygrywa półmaraton w Londynie. Czy jest gotowy na pojedynek z Kipchoge?

Etiopczyk Kenenisa Bekele wygrał prestiżowy półmaraton The Big Half w Londynie. Zdołał poprawić dotychczasowy rekord trasy o ponad minutę. Wśród kobiet najlepiej spisała się reprezentantka gospodarzy Lilly Patridge. Bieg zgromadził ponad 22 tysiące uczestników.

Być może obraz rywalizacji na ulicach Londynu byłby inny, gdyby na początku lutego ze startu w The Big Half z powodu kontuzji nie wycofał się Mo Farah.

Pod nieobecność faworyta gospodarzy na trasie szalał Bekele. Na początku jeszcze próbował nawiązać z nim walkę Kenijczyk Lawrence Cherono, ale dość szybko odpadł z gry ze względu na uraz.

Ostatnim, który jeszcze pilnował utytułowanego Etiopczyka był Chris Thompson, ale argumentów, aby rywalizować z nim 38-letniemu Brytyjczykowi wystarczyło na nieco ponad 10 kilometrów.

Jeszcze przed 15 kilometrem Bekele urwał się reszcie i samotnie dotarł do mety z czasem 1:00:22. Tym samym o blisko minutę pobił rekord trasy ustanowiony w ubiegłym roku przez Mo Faraha (1:01:15).

Drugi finiszował wspomniany już Thompson, który z czasem 1:01:07 wywalczył tytuł mistrza kraju w półmaratonie. Podium uzupełnił inny reprezentant gospodarzy Jake Smith (1:02:00).

Kenenisa Bekele obok Eliuda Kipchoge będzie jednym z głównych faworytów Maratonu Londyńskiego, który odbędzie się 26 kwietnia. Będzie to okazja do bezpośredniego starcia biegaczy, którzy legitymują się dwoma najlepszymi wynikami w historii maratonu – odpowiednio 2:01:41 i 2:01:38.

Do startu w kwietniowym biegu maratońskim w stolicy Wielkiej Brytanii szykuje się również Lily Patridge, która wygrała The Big Half z czasem 1:10:50. Druga była Samantha Harrison (1:11:01) a trzecia Steph Davies (1:11:15). Tym samym całe podium wypełniły Brytyjki.

red