Półmaraton w Hadze: Debiut na piątkę Jankowskiej! Mocny Zalewski

Katarzyna Jankowska bardzo udanie zadebiutowała na dystansie półmaratonu. Dzisiaj w Hadze uzyskała wynik 1:11:31, który jest piątym rezultatem w historii polskiej lekkoatletyki. Doskonale wypadł również generalny sprawdzian formy Krystiana Zalewskiego przed kwietniowym maratonem w Wiedniu. Wynik 1:02:40 jest zaledwie o 6 sekund gorszy, niż rekord życiowy uzyskany przez niego przed rokiem w Gdyni.

Półmaraton w Hadze odbył się, chociaż w dobie szalejącego w Europie koronawirusa nie było to takie pewne.

Na imprezie obowiązywały szczególne środki ostrożności. Uczestnikom mierzono temperaturę, organizatorzy wydali zalecenia dla osób przeziębionych, aby rozważyli pozostanie w domu.

Przed rokiem bieg w administracyjnej stolicy Holandii został odwołany na około 8 godzin przed startem z powodu silnego wiatru, którego prędkość dochodziła do 100 km/h. Dzisiaj w Hadze również porządnie wiało, w granicach 40 km/h.

Samotny bieg Zalewskiego

W tych wymagających warunkach bieg toczył się pod dyktando biegaczy z Afryki, którzy utworzyli pierwszą grupę zawodników.

Nie zdołał zabrać się z nią Krystian Zalewski, tempo w okolicach 2:49 min/km było dla niego dzisiaj zbyt mocne. W tej sytuacji zawodnik UKS Barmin Goleniów był zdany na samotny bieg. Zresztą nie po raz pierwszy.

– Krystian wyraźnie nie ma szczęścia w półmaratońskich startach. Najpierw przed rokiem był debiut w Gdyni i samotny bieg pod wiatr, a potem Poznań, gdzie teoretycznie byli pacemakerzy, ale biegli za jego plecami  – wspomina Jacek Kostrzeba, trener Krystiana Zalewskiego. – Przed dzisiejszym biegiem obawialiśmy się, że taka sytuacja znów się powtórzy, bo na listach startowych był tylko jeden Holender z podobnym rekordem życiowym, ale uzyskanym kilka lat temu. Niestety okazało się, że  po kilku kilometrach odpadł i praktycznie 3/4 dystansu mój zawodnik musiał pokonać sam – dodał.

Biorąc pod uwagę taki scenariusz biegu Zalewski spisał się znakomicie. Zameldował się na mecie ze znakomitym wynikiem 1:02:40, tylko o 6 sekund gorszym niż rekord życiowy uzyskany przed rokiem w półmaratońskim debiucie w Gdyni. Był pierwszym Europejczykiem w stawce.

– Oceniamy dzisiejszy rezultat jako bardzo dobry, zwłaszcza, że zrobiony z przygotowań do maratonu – podkreśla Jacek Kostrzeba. – Nie było treningów pod półmaraton, tak jak w ubiegłym roku, gdy start na tym dystansie był tym docelowym. Jednostki realizowane przez Krystiana przed biegiem w Hadze były mocniejsze, niż rok temu. Tym bardziej cieszy wynik, że uzyskany w trudnych warunkach, po samotnej walce na trasie – dodał trener.

Półmaraton wygrał Etiopczyk Dawit Wolde z czasem 59:56, przed Kenijczykiem Kelvinem Kiptumem (59:58) oraz jego rodakiem Bernardem Kimani (59:59).

Zalewski chce pobiec w Tokio

Krystian Zalewski szykuje się do debiutu w maratonie. 19 kwietnia zobaczymy go w Wiedniu.

– Priorytetem na ten start będzie uzyskanie przepustki na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Chciałbym jednak podkreślić, że nie zamierzamy celować precyzyjnie w minimum (2:11:30 – przyp. red). Liczymy na to, że uda pobiec się szybciej, zwłaszcza jeśli będą dobre warunki pogodowe i grupa na wynik – mówi Jacek Kostrzeba. – Start jest za 6 tygodni, ale decydujący będzie najbliższy miesiąc. Przed Krystianem do wykonania treningi, jakich do tej pory nigdy nie robił – zapowiada trener.

Z uwagi na zagrożenie koronawirusem odwoływane są kolejne imprezy biegowe. Co jeśli maraton w Wiedniu nie dojdzie do skutku?

– Mamy oczywiście plan B, po Wiedniu w kalendarzu jest jeszcze kilka imprez jak choćby maraton w Hanowerze czy w Dusseldorfie. Staramy się jednak o tym teraz nie myśleć, tylko koncentrujemy się na starcie w Austrii. Z całą pewnością w takiej sytuacji nie wybierzemy Mistrzostw Polski w Krakowie – podkreśla Jacek Kostrzeba.

Debiut na piątkę z plusem

W Hadze na dystansie półmaratonu zadebiutowała Katarzyna Jankowska, która do tej pory startowała na dystansach 5 i 10km. Od początku ruszyła mocno, pierwsze 5km pokonała w 17:06, a na 10km zameldowała się w 34:10.

Co ważne, biegła w grupie innych zawodniczek i cały czas przyspieszała. 15km osiągnęła w 51:08, a na metę wpadła z wynikiem 1:11:31. To piąty rezultat w historii polskiej lekkiej atletyki. Przygodę z półmaratonem rozpoczęła od wysokiego C , bo w silnie obsadzonym biegu zajęła drugie miejsce.

– Start w Hadze był dla Katarzyny kluczowy, to właśnie tym zawodom podporządkowane były jej treningi w ostatnich miesiącach. Spisała się znakomicie, pobiegła nawet trochę szybciej niż się spodziewaliśmy – ocenia Jacek Kostrzeba. –  Bieg  ułożył się bardzo dobrze. Przede wszystkim miała z kim współpracować na trasie. Gdyby Krystian miał tyle samo szczęścia co ona wierzę, że dzisiaj mógłby pobiec nawet minutę szybciej (na poziomie rekordu Polski w półmaratonie – przyp. red) – uważa trener Kostrzeba.

Bieg wygrała Kenijka Joyline Chemutai, która uzyskała wynik 1:09:43. Podium uzupełniła Etiopka Ayele Zewdnesh (1:11:35).

Oprócz Katarzyny Jankowskiej dzisiaj w Hadze startowały również Aleksandra Brzezińska, mistrzyni Polski w maratonie i Mariola Ślusarczyk, mistrzyni kraju w biegu na 3000m z przeszkodami.

Pierwsza uzyskała wynik 1:13:53, który jest jej nowym rekordem życiowym, a druga zeszła trasy po 10km.

Mężczyźni

1. Dawit Wolde (ETH) – 59:56
2. Kelvin Kiptum (KEN)- 59:58
3. Bernard Kimani (KEN) – 59:59

8. Krystian Zalewski (POL) – 1:02:40

Kobiety

1. Joyline Chemutai (KEN) – 1:09:43
2. Katarzyna Jankowska (POL) – 1:11:31
3. Ayele Zewdnesh (ETH) – 1:11:35

7. Aleksandra Brzezińska (POL) – 1:13:53

red

fot. facebook.com/cpcloop/