Wiedeń odwołany. Nie ma gdzie walczyć o olimpijskie minima

Nie dojdzie do skutku zaplanowany na 19 kwietnia maraton w Wiedniu, który jako miejsce walki o olimpijskie minima wybrało wielu zawodników z polskiej czołówki. Pod wielkim zapytaniem stoją teraz same Igrzyska Olimpijskie.  Z powodu koronawirusa w szybkim tempie z kalendarza znikają imprezy, na których sportowcy mogliby zapewnić sobie start w Tokio.

Wczoraj organizatorzy biegu w stolicy Austrii wydali obszerny komunikat, w którym poinformowali, że maraton nie odbędzie się. Powołali się m.in. na rządowy dekret zakazujący do 3 kwietnia imprez masowych gromadzących co najmniej 500 osób.

– Bardzo współczujemy wszystkim biegaczom-amatorom oraz zawodnikom elity, którzy od miesięcy przygotowali się do udziału w tym wydarzeniu. W świetle międzynarodowego kryzysu zdrowotnego oraz odpowiedzialności wobec wszystkich biegaczy, pracowników oraz wszystkich ludzi, nie mogliśmy podjąć innej decyzji, niż odwołanie maratonu – podkreślił Wolfgang Konrad, szef imprezy.

– Nie chcemy stanąć w sytuacji, w której nasi uczestnicy mogliby zostać zakażeni lub poddani kwarantannie przed, podczas lub po uczestnictwie w maratonie. Przyczyniłoby się to do rozprzestrzeniania się wirusa – czytamy w komunikacie.

Według organizatorów odwołanie imprezy ma również na celu umożliwienie wszystkim biegaczom możliwość łatwiejszego anulowania zarezerwowanych podróży i noclegów.

Kolejny maraton w Wiedniu ma odbyć się dopiero za rok.

– Analizowaliśmy możliwość przesunięcia maratonu na późniejszy termin w 2020 roku, ale ze względu na liczne imprezy w Wiedniu nie było takiej szansy. Terminy maratonu są ustalane na kilka lat w porozumieniu z urzędem miasta i innymi organizatorami. W tym kontekście krótkoterminowe przesunięcie nie jest możliwe. Bardzo wiele innych biegów i wydarzeń przenosi swoje terminy na jesień. Dzisiaj jednak nikt nie może powiedzieć, czy o takiej porze w tym roku będzie możliwa organizacja wielkich sportowych wydarzeń – zakończyli.

Vienna City Marathon to największa sportowa impreza w Austrii gromadząca 45 tysięcy uczestników ze 130 krajów, wśród których na tegorocznej liście startowej znajdowało się 12 tysięcy obcokrajowców.

Gdzie walczyć o olimpijskie minima?

Start w Wiedniu planowali walczący o olimpijskie przepustki Polacy – m.in. rekordzista kraju Henryk Szost, Błażej Brzeziński, Szymon Kulka oraz debiutujący w maratonie Krystian Zalewski, który w ubiegłą niedzielę na półmaratonie w Hadze uzyskał bardzo dobry wynik 1:02:40.

Nie wiadomo na razie, co w takiej sytuacji z walką o olimpijskie minimum oraz samymi Igrzyskami w Tokio.

Odwoływane są kolejne biegi w Europie, które Polacy mogliby wybrać jako alternatywę dla Wiednia. Wczoraj anulowany został m.in. maraton w Hamburgu.

„Musimy zmienić nasze życie na kilka miesięcy”

Organizatorzy przytoczyli w komunikacie wypowiedź ministra zdrowia Rudolfa Anschobera z 10 marca. – Musimy zmienić nasze życie na kilka miesięcy – powiedział przedstawiając pierwsze środki, które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa w Austrii.

Tego samego dnia w telewizji kanclerz Sebastian Kurtz dodał: – Należy założyć, że sytuacja może potrwać jeszcze wiele tygodni lub miesięcy.

red