124. Boston Marathon wisi na włosku?

– Ostateczna decyzja, czy we wrześniu odbędzie się 124. Boston Marathon zostanie podjęta w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch – powiedział w piątek Martin Walsh, burmistrz Bostonu. Najdłużej rozgrywany bieg maratoński na świecie pierwotnie miał odbyć się w poniedziałek, 20 kwietnia. Ze względu na wybuch pandemii koronawirusa został jednak przełożony na 14 września.

– Decyzja musi być podjęta szybko. Nie możemy odwołać takiego maratonu cztery dni przed datą imprezy – zaznaczył Martin Walsh w rozmowie z portalem WGBH News. Podkreślił, że inne miasta, które przełożyły swoje biegi jeszcze nie podjęły decyzji o ich anulowaniu.

Organizatorzy Boston Marathon mają trudny orzech do zgryzienia. W 123-letniej historii tego biegu jeszcze nie zdarzyło się, żeby impreza się nie odbyła. Precedensem już było samo przełożenie maratonu z 20 kwietnia na 14 września. Taki ruch miał pomóc w organizacji biegu, gdy koronawirus „nie będzie dłużej znaczącym zagrożeniem dla zdrowia publicznego”.

Sytuacja epidemiologiczna w Bostonie jednak wciąż nie wygląda dobrze. Od początku pandemii na COVID-19 zmarło tysiące mieszkańców stanu Massachusetts. Poza tym cały czas obowiązują na jego terenie ograniczenia tj. nakaz utrzymywania dystansu od innych osób i obowiązek zakrywania usta i nosa. Zakazane cały czas jest organizowanie publicznych zgromadzeń.

Przedstawiciele Boston Athletic Association powiedzieli we wtorek w telewizji WBZ-TV, że “aktywnie rozważają wszelkie możliwości dla tegorocznej edycji biegu.”

Jedyny taki bieg

Na liście startowej zawodów znajduje się około 31 tysięcy biegaczy ze 119 krajów świata. Co trzeci zapisany to obcokrajowiec.

Maratoński weekend w Bostonie to wielkie wydarzenie z imponującą strefą EXPO w Hynes Convention Center przy słynnej Boylston Street, a także wielkie pasta party w bostońskim ratuszu.

Co roku bieg gromadzi wzdłuż trasy ponad milion kibiców.

Trasa maratonu prowadzi przez osiem miast stanu Massachusetts – Hopkinton, Ashland, Framingham, Natick, Wellesley, Newton, Brookline oraz Boston. Lokalna gospodarka każdego roku zarabia na nim około 200 milionów dolarów. Korzystają na tym m.in. hotelarze, restauratorzy i dostawcy różnych usług dla biegaczy.

Miliony dolarów dla organizacji pozarządowych

Ewentualne odwołanie Maratonu Bostońskiego byłoby również dotkliwym ciosem dla organizacji pozarządowych. Ponad 20 procent uczestników imprezy to tzw. charity runners, którzy uzyskują prawo startu, gdy zbiorą określoną kwotę pieniędzy. Minimalna suma wynosi 5 tysięcy dolarów.

W 2019 roku biegaczom udało się zebrać astronomiczną sumę 38,7 mln dolarów, które trafiły łącznie do 297 organizacji charytatywnych.

Źródło: boston.cbslocal.com