Geoffrey Kamworor miał wypadek. Nie zobaczymy go w Gdyni

Tragicznie zakończył się czwartkowy trening dla rekordzisty świata w półmaratonie Geoffreya Kamworora. Kenijczyk został od tyłu najechany przez motocykl i ze złamaną kością piszczelową prawej nogi oraz rozbitą głową został odwieziony do szpitala w Eldoret.

– Byłem kilometr od domu podczas porannego biegu, gdy pędzący od tyłu motocykl uderzył mnie od tyłu i upadłem doznając urazu nogi oraz głowy – relacjonował w kenijskich mediach Kamworor.

Jeszcze w czwartek trzykrotny mistrz świata w półmaratonie przeszedł operację, która polegała m.in. na oczyszczeniu rany i usunięciu odłamków kości. Zabieg przeprowadził doktor Victor Bargoria, który miesiąc temu zajmował się również kenijską gwiazdą biegów średnich Davidem Rudishą. Rekordzista świata na dystansie 800 merów i złoty medalista olimpijski złamał nogę w stawie skokowym.

Według relacji mediów 28-letni Kamworor już czuje się nieźle i prawdopodobnie został wypisany do domu. Czeka go jednak długa rekonwalescencja i ten sezon Kenijczyk już może spisać na straty.

Oznacza to, że na pewno nie zobaczymy go 17 października w Gdyni na Mistrzostwach Świata w półmaratonie, gdzie zamierzał wywalczyć swój czwarty tytuł mistrzowski na tym dystansie.

Sam los imprezy jest niepewny. O tym, czy bieg na listach startowych którego znajduje się ponad 25 tysięcy biegaczy dojdzie do skutku, dowiemy się najpóźniej do końca sierpnia.

15 września ubiegłego roku w Kopenhadze Kamworor uzyskał rekord świata w półmaratonie  – 58:01. Ma na koncie również dwa zwycięstwa w maratonie w Nowym Jorku. Jako pierwszy dotarł do mety w Central Parku w 2017 i 2019 roku.

Źródło: nation.co.ke