Johaug szaleje na bieżni, ale Diamentowa Liga zamyka przed nią drzwi

Norweska narciarka Therese Johaug rozkręca się jako lekkoatletka. W ubiegłą środę podczas mityngu Impossible Games w Oslo wykręciła niesamowity wynik na 10 000m – 31:40.69. To rezultat, który aktualnie otwiera światowe tabele na tym dystansie. O starcie w mityngu Diamentowej Ligi w Sztokholmie Norweżka jednak może zapomnieć.

Po raz pierwszy biegowy świat usłyszał o Johaug rok temu, gdy podczas lekkoatletycznych mistrzostw kraju w Hamar uzyskała wynik 32:20,86. Był to wtedy piąty najlepszy czas w historii rozgrywania tej dyscypliny w Norwegii wśród kobiet.

Niesamowity start w Oslo

W minioną środę w Oslo 32-letnia Johaug pobiegła aż o 40 sekund szybciej. Na mityngu Impossible Games Norweżka ścigała się z czasem i z tzw. świetlnym pacemakerem. To technologiczna nowinka, która polega na tym, że w utrzymaniu właściwego tempa zawodnikom pomaga specjalne podświetlenie umieszczone od wewnętrznej strony bieżni. Na wdrożenie tej innowacji światowa federacja lekkiej atletyki zgodziła się już rok temu.

W środę dystans 10 000m Johaug pokonała w 31:40,67. To czwarty najlepszy wynik w historii Norwegii i najlepszy w karierze zawodniczki. Pobiła o prawie dziesięć sekund minimum na ubiegłoroczne Mistrzostwa Świata w Dosze. To najlepszy wynik w tym sezonie na świecie na tym dystansie. Co ciekawe, z tym czasem z ostatnich mistrzostwach Europy w Berlinie Norweżka wyjechałaby ze złotym medalem!

Diamentowa Liga zamyka drzwi

Rozochocona tym osiągnięciem Johaug miała chrapkę na start w prestiżowym mityngu Diamentowej Ligi, który ma się odbyć za dwa miesiące w Sztokholmie. Okazuje się jednak, że organizatorzy nie dopuszczą jej do rywalizacji w tych zawodach.

– Na mityngi z serii Diamentowej Ligi nie zapraszamy zawodników, którzy byli w swojej karierze zawieszeni za doping, a takim przypadkiem jest właśnie Johaug. Takie są zasady i w pełni je popieramy – tłumaczył przedstawiciel organizatora cytowany przez SVT.

Norweżka ma na koncie dyskwalifikację za stosowanie dopingu. W 2016 roku w jej organizmie wykryto niedozwoloną substancję o nazwie clostebol.

Johaug tłumaczyła wtedy, że środek znajdował się w maści na poparzone usta. Mimo, że jak czytamy na portalu doping.pl clostebol „jest niezwykle słaby, brakuje potwierdzenia czy da cokolwiek np. biegaczkom narciarskim” otrzymała karę zawieszenia na osiemnaście miesięcy. W efekcie Norweżka nie wystąpiła na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu.

red

fot. facebook.com/Therese-Johaug