40. Maraton Londyński tylko dla elity. Będzie pojedynek Kipchoge i Bekele!

Organizatorzy Maratonu Londyńskiego ogłosili dzisiaj, że tegoroczna edycja imprezy po raz pierwszy w historii odbędzie się wyłącznie w formule biegu dla elity. Zawody zostaną przeprowadzone 4 października na całkiem zmienionej trasie w St. James Park. 

Start 45 tysięcy biegaczy amatorów w Londynie uniemożliwiła pandemia koronawirusa. W rywalizacji elity ma wziąć udział maksymalnie około 100 zawodników i zawodniczek.

Organizatorzy zapewniają, że warunki zmagań będą bezpieczne, a teren imprezy zostanie skutecznie odcięty od kibiców jak np. podczas zawodów Formuły 1. Bezpośrednią transmisję z maratonu przeprowadzi telewizja BBC.

Trasa wytyczona w St. James Park będzie posiadała atest World Athletics. Pętla o długości 1,5 mili (2,4km) prowadzić będzie przez The Mall, Horse Guards Parade, Birdcage Walk i boczną drogę biegnącą przed Pałacem Buckingham.

Maraton Londyński będzie jednym z nielicznych tegorocznych biegów, które zaoferują zawodnikom z wynikami rzędu 2:11:30 (mężczyźni) i 2:29:30 (kobiety) przepustki na przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Starcie gigantów

W biegu elity wystartować mają największe tuzy światowego maratonu. Ozdobą zawodów ma być długo oczekiwany pojedynek pomiędzy Eliudem Kipchoge z Kenii i Etiopczykiem Kenenisą Bekele, do których należą dwa najlepsze wyniki w historii światowego maratonu – odpowiednio 2:01:39 i 2:01:41.

Wśród kobiet stawkę elity otwierać ma rewelacja ubiegłego sezonu Kenijka Brigid Kosgei, do której należy rekord świata 2:14:04 ustanowiony przed rokiem na ulicach Chicago.

Londyn jak Tokio

Londyn idzie w ślady Tokio, gdzie 1 marca również zorganizowany został maraton wyłącznie dla elity. Ponad 35 tysięcy amatorskich biegaczy musiało zostać w domu. Pozostałe tegoroczne biegi z cyklu World Marathon Majors w Bostonie, Berlinie, Chicago i Nowym Jorku zostały odwołane.

Amatorzy zakwalifikowani do startu w Londynie w tym roku otrzymają szansę udziału w biegu wirtualnym.

Jeśli zdołają pokonać dystans maratonu w ciągu doby w dniu 4 października po przesłaniu organizatorom danych aktywności otrzymają medal finiszera i koszulkę New Balance. Ponadto wszyscy biegacze będą mogli przesunąć swoje prawo startu na jedną z kolejnych edycji maratonu londyńskiego – w 2021, 2022 lub 2023 roku.

Londyn w październiku

Co ważne, już wiadomo, że w przyszłym roku bieg nie odbędzie się tradycyjnie w kwietniu, ale 3 października. Organizatorzy chcą w ten sposób zwiększyć swoje szanse na organizację biegu masowego. Liczą zapewne, że do tego czasu światową pandemię uda się opanować.

red