W tych butach Kipchoge pobiegnie w Londynie. Odniósł w nich już wielki sukces

Rekordzista świata i mistrz olimpijski Eliud Kipchoge w zaplanowanym na 4 października Maratonie Londyńskim wystąpi w butach Nike Air Zoom Alphafly NEXT%. To ten sam model, w którym Kenijczyk w październiku ubiegłego roku jako pierwszy człowiek na świecie pokonał dystans maratonu w czasie poniżej 2 godzin.

Co niezakazane to dozwolone

– Te buty nie zostały zakazane przez światową federację lekkiej atletyki – powiedział Eliud Kipchoge. – Nie mogę się doczekać kolejnego wspaniałego występu w tym modelu. Poszukam swojej szansy na kolejne zwycięstwo w Londynie – dodał.

Kenijczyk ma rację, chociaż wciąż nie milkną głosy, że innowacyjny model Nike pomógł mu zrealizować cel biegu w ramach projektu INEOS 1:59. 12 października w Wiedniu Kipchoge pokonał dystans 42,195km w czasie 1:59:41.

Warto podkreślić, że te samy buty na nogach miała rodaczka Kipchoge – Brigid Kosgei, która dzień po jego wyczynie pobiła o 82 sekundy aż 16-letni rekord w kobiecym maratonie należący do Brytyjki Pauli Radcliffe.  Zameldowała się na mecie biegu w Chicago z niesamowitym wynikiem 2:14:04.

Pojawiły się zarzuty o technologiczny doping, a światowa federacja World Athletics zareagowała wprowadzając ostrzejsze przepisy dotyczące zaawansowanych technologicznie butów do biegania. Każda nowa technologia obuwia opracowana po 30 kwietnia tego roku będzie musiała być dostępna na wolnym rynku przez cztery miesiące, zanim jakikolwiek sportowiec będzie mógł jej używać podczas oficjalnych zawodów.

World Athletics wprowadziło również natychmiastowy i bezterminowy zakaz używania wszelkich butów, których podeszwa jest grubsza niż 40 milimetrów.

Kipchoge: „Każdy jest zagrożeniem”

Największym rywalem Kipchoge na maratonie w Londynie powinien być Kenenisa Bekele z Etiopii, który legitymuje się drugim na liście wszech czasów wynikiem na królewskim dystansie (2:01:41). Rekordzista świata powiedział jednak, że obawia się Bekele w takim samym stopniu, jak pozostałych konkurentów.

– Każdy jest zagrożeniem, zwłaszcza gdy bieg się już rozpocznie. Nie patrzę na innych biegaczy pod kątem tego czy są na niższych czy wyższych poziomach – powiedział Kipchoge, który zwrócił uwagę na niezwykłe warunki przygotowań do startu i kształtu samych zawodów. – Nie wiem, co wszyscy moi rywale robią na treningach. Na pewno będzie to inny maraton, w którym nie będzie tradycyjnej trasy i kibiców ze względu na przepisy COVID-19 – dodał Kenijczyk.

Eliud Kipchoge ma na koncie cztery wygrane w Maratonie Londyńskim. Zwyciężał w stolicy Wielkiej Brytanii w 2015 i 2016 oraz w 2018 i 2019 roku.

Źródło: Daily Nation

fot. INEOS 1:59, nike.com