Niesamowity Cheptegei bije rekord świata na 10 000 m! Za 10 dni pobiegnie w Gdyni

Ugandyjczyk Joshua Cheptegei dzisiaj wieczorem w Walencji ustanowił nowy rekord świata na dystansie 10 000m – 26:11.00. Tym samym poprawił o ponad 6 sekund dotychczasowy najlepszy czas na tym dystansie należący od 2005 roku do Etiopczyka Kenenisy Bekele. Świeżo upieczonego rekordzistę świata już 17 października zobaczymy na trasie Mistrzostw Świata w półmaratonie, które odbędą się w Gdyni.

Hattrick Cheptegei

Cheptegei dokonał niezwykłej rzeczy. Aż ciężko w to uwierzyć, ale Ugandyjczyk skompletował nietypowy hattrick – w trzech kolejnych startach w 2020 roku zgarnął trzy rekordy świata!

Rozpoczął 16 lutego od dystansu 5km, który w Monako pokonał w 12:51, potem 14 sierpnia w tym samym mieście podczas mityngu Diamentowej Ligi wykręcił rekord na dystansie 5000 m (12:35.36), a dzisiaj w Walencji przebiegł 10 000m w rekordowym czasie 26:11.00.

Na miejsce imprezy NN Valencia World Record Day wybrano mały, kameralny stadion Estadi Del Turia. W próbie bicia rekordu na dystansie 1000m do pokonania było dokładnie 25 czterystumetrowych okrążeń. Zastosowano technologiczną nowinki – kolce najnowszej generacji oraz linię świetlną (wavelight) pozwalającą śledzić w czasie rzeczywistym, czy zawodnik utrzymuje rekordowe tempo biegu.

Oprórcz Ugandyjczyka organizatorzy zaprosili na start jeszcze 7 innych zawodników oraz 6 pacemakerów. Dwaj z nich Holender Roy Hoornweg i Australijczyk Matthew Ramsden towarzyszyli już Cheptegei w sierpniu podczas biegu na 5000m w Monako.

Cheptegei jak maszyna

Pierwsze 3000m bieg prowadził Hoornweg (7:52.79), potem jego obowiązki przejął Ramsden, a do półmetka tempo dyktował Kenijczyk Nicolas Kimeli. Zegar pokazywał wówczas wynik 13:07.73. Od tego momentu Cheptegei był zmuszony biec sam i trzeba przyznać, że wywiązywał się z tego zadania znakomicie. Biegł jak maszyna, ze sporym luzem, ani przez chwilę nie wypadł z rytmu.

Kolejne 400-metrowe okrążenia pokonywał równym tempem w czasie 61-62 sekundy. Jego międzyczas z 8000m wyniósł 20:59.48 i wtedy już było niemal pewne, że Ugandyjczyk nie da sobie wydrzeć sukcesu z rąk. Ostatnie okrążenie pokonał w 60 sekund i ostatecznie zakończył bieg w rewelacyjnym czasie 26:11.00. Pobił tym samy rekord świata, który 15 lat temu w Brukseli  ustanowił Etiopczyk Kenenisa Bekele (26:17.53). Średnie tempo dzisiejszego biegu wyniosło 2:37 min/km.

Joshua Cheptegei jest dziesiątym biegaczem w historii, który pobił jednocześnie rekordy na 5000m i 10000m.

Następny przystanek: Gdynia

Już 17 października zobaczymy Ugandyjczyka na ulicach Gdyni, gdzie odbędą się Mistrzostwa Świata w półmaratonie. Mimo, że będzie to jego debiut na dystansie 21,097km, Cheptegei zapowiada, że zamierza powalczyć o medal.

red