Gdzie pobiegnie Eliud Kipchoge i polscy maratończycy?

Zaplanowany na 11 kwietnia maraton pod hasłem „Najszybsza droga do Tokio” został przełożony na 18 kwietnia – poinformował wczoraj po południu NN Running Team. W związku z sytuacją pandemiczną bieg na pewno nie odbędzie się w Hamburgu. Organizatorzy poszukują dla imprezy nowej lokalizacji.

Kipchoge pobiegnie tydzień później

Maraton miał się odbyć na 10,5km pętli w centrum Hamburga z udziałem maksymalnie 100 zawodników elity walczących o przepustki na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Za organizację imprezy odpowiada niemiecka firma MHV Running Events i holenderska agencja Global Sports Communications.

– Oczywiście na początku byliśmy dość rozczarowani, ale w obecnej sytuacji możemy zrozumieć tę decyzję. Dokładamy teraz wszelkich starań, aby wydarzenie mogło odbyć się w innym miejscu. Wierzymy, że znajdziemy rozwiązanie – powiedział Frank Thaleiser z agencji MHV Running Events cytowany w komunikacie prasowym.

Niezależnie od lokalizacji gwiazdą imprezy ma być rekordzista świata w maratonie Eliud Kipchoge, który we wrześniu 2018 roku w Berlinie uzyskał wynik 2:01:39.

Rok później Kenijczyk jako pierwszy na świecie pokonał dystans 42,195km w czasie poniżej 2 godzin notując na specjalnej trasie w Wiedniu wynik 1:59:40.

Polacy czekają na lokalizację

Nas najbardziej interesuje jednak start Polaków, których nie brakuje na liście uczestników imprezy. Na informację o lokalizacji biegu z niecierpliwością czekają Adam Nowicki, Yared Shegumo, Krystian Zalewski i Marcin Chabowski. Ten ostatni już wczoraj oznajmił w mediach społecznościowych, że nie wyklucza udziału w zaplanowanych na 18 kwietnia Mistrzostwach Polski.

– Trochę jestem zły, bo tak kierowałem trening w ostatnich tygodniach, aby celować w 11 kwietnia. Teraz trzeba usiąść i przemyśleć taktykę działań wojennych. W scenariuszach bitew biorę pod uwagę nawet start w Dębnie, gdyby Hamburg został odwołany – napisał Marcin Chabowski na Facebooku.

Zmiana terminu i lokalizacji maratonu z całą pewnością bardzo nie jest na rękę Yaredowi Shegumo, który tradycyjnie do startu przygotowuje się na obozie w Etiopii. Biorąc pod uwagę pandemię koronawirusa niełatwo będzie wicemistrzowi Europy z 2014 roku znaleźć dogodne loty, aby dotrzeć w porę na miejsce zawodów.

Na liście startowej kobiet znajduje się Aleksandra Lisowska, Izabela Paszkiewicz i Angelika Mach.  Z tej grupy najlepszym rekordem życiowym w maratonie legitymuje się Paszkiewicz, która w kwietniu 2017 roku podczas ORLEN Warsaw Marathon uzyskała wynik 2:29:56.

– Dla mnie przesunięcie terminu maratonu nic nie zmienia. Po prostu zamiast teraz odpoczywać i łapać luz, to trzeba przedłużyć przygotowania o tydzień. Trener ma trudniej, bo musiał mi teraz modyfikować i zmieniać treningi – powiedziała nam Aleksandra Lisowska. – Uważam, że forma w tydzień nie ucieknie – dodała mistrzyni Polski w maratonie, której rekord życiowy wynosi 2:30:47.

Minima kwalifikacyjne do maratonu na Igrzyska w Tokio wynoszą 2:11:30 dla mężczyzn i 2:29:30 dla kobiet. Z polskiej ekipy prawo startu w Japonii dotychczas zapewniła sobie tylko Karolina Nadolska. W kwietniu 2019 roku w Hanowerze uzyskała wynik 2:27:43.

Oficjalny termin kwalifikacji mija 31 maja 2021 roku.

Źródło: Letsrun.com

Fot. Thomas Lovelock for The INEOS 1:59 Challenge