Szybkość w piłce nożnej

W sporcie, tak jak w wielu innych dziedzinach życia, nic nie stoi w miejscu. Piłka nożna nie może być wyjątkiem. Wręcz przeciwnie – jest to dyscyplina niezwykle prężnie się rozwijająca, która nie znosi próżni, a o sukcesie często decydują detale.Jednym z istotnych czynników jest tutaj szybkość, bo co jak co, ale w futbolu trzeba swoje wybiegać.

Szybkość ma znaczenie

Indywidualne możliwości motoryczne zawodników są ważne, ale oczywiście nie najważniejsze. Piłka nożna to sport zespołowy, a zatem nie może być tak, że indywidualności będą gwarantem wygranej. Nawet Leo Messi czy Cristiano Ronaldo sami spotkań nie wygrają, choć przecież wiadomo, że mogą zrobić różnicę w kluczowych momentach.

Niemniej jednak doskonali sprinterzy zawsze będą w modzie, a ich przydatność na boisku nie powinna być kwestionowana. Pociągnięcie akcji skrzydłem, wybieganie na wolne przestrzenie, urywanie się obrońcom czy napędzanie szybkiego kontrataku to wciąż fundamenty piłkarskiego rzemiosła, które wymagają zdolnych wykonawców.

W końcu przeciwnika można nie tylko objechać zwodem, ale też po prostu nie dać mu się dogonić. Szybkość może być kluczowa zwłaszcza w końcówkach. Wprowadzanie świeżych biegaczy na podmęczonych obrońców rywala to często stosowana taktyka.

Królowa Premier League

Pretendująca do miana najlepszej ligi świata angielska Premier League musi mieć w swych szeregach wszelkiej maści piłkarskie talenty. Wielu zawodników czołowych klubów, którzy pełnią w nich pierwszoplanowe role i są odpowiedzialni za bramki czy asysty może pochwalić się świetnym przyspieszeniem.

Są to często ofensywni zawodnicy, którzy takie atuty mogą przekuć na realne zagrożenie pod bramką, ale i na innych pozycjach nie ma miejsca dla tak zwanych hamulcowych. Zresztą w dzisiejszych czasach trzeba bronić i atakować całym zespołem.

Kogo zatem wyróżnić pod tym względem w angielskiej ekstraklasie? Z pewnością topowych piłkarzy ligi, takich jak Momo Salah z Liverpoolu i jego klubowego kolegę Sadio Mane, a także Kyle’a Walkera czy Phila Fodena z Manchesteru City.

Kluby spoza ścisłej czołówki też mają swoich sprinterów. Na szczególną uwagę zasługuje Adama Traore z Wolverhampton, który jest jednym z najszybszych piłkarzy, co ma swoje odzwierciedlenie nawet w serii gier FIFA. Ten atrybut został u niego oceniony na 96 punktów. Przy maksymalnej wartości 99 taki wynik robi wrażenie.

Warto też wspomnieć o biegowych popisach Çağlara Söyüncü, grającego w Leicester na pozycji środkowego obrońcy, co raczej nie jest często spotykane. Co ciekawe akurat on w FIFIE pod względem szybkości prezentuje się wyjątkowo słabo. Twórcy przyznali mu zaledwie 69 punktów, ale pewnie w przyszłości znacznie mu tę wartość podwyższą.

Niemiecka solidność

A jak wygląda sytuacja w Bundeslidze? Za naszą zachodnią granicą nie brakuje piłkarskich talentów o unikalnej charakterystyce. Także pod względem niesamowitego przyspieszenia. W tym przypadku bezwzględnie wyróżnić należy Alphonso Daviesa.

Jeśli istnieją zakłady bukmacherskie, które uwzględniają takie statystyki, można śmiało zakładać, że w dowolnym meczu Bayernu to właśnie młody Kanadyjczyk popisze się najszybszym sprintem wśród przebywających na boisku piłkarzy.

Obecny rekord Bundesligi został ustanowiony właśnie przez przebojowego młodziana w pamiętnym dla całego Bayernu sezonie 2019/2020. W meczu 32. kolejki z Werderem Brema uzyskał 36.51 km/h, czym pobił wynik grającego jeszcze wtedy w Borussi Dortmund Achrafa Hakimiego, który w 20. kolejce osiągnął 36.49 km/h.

Koledzy Daviesa z Monachium również imponują. Zwłaszcza Kingsley Coman, który, notując podobne rezultaty, prześciga się z Kanadyjczykiem w kolejnych rekordach. Mało tego, nawet Robert Lewandowski, znany przede wszystkim ze znakomitej skuteczności a nie warunków motorycznych, nie odstaje zbytnio od czołówki. Swój osobisty rekord pobił w 2020 roku, kiedy to rozpędził się do 34,8 km/h.

materiał partnera