Johaug bez minimum na igrzyska olimpijskie w Tokio

Therese Johaug nie wystąpi na igrzyskach w Tokio. Mistrzyni olimpijska i 14-krotna mistrzyni świata w biegach narciarskich starała się wywalczyć przepustkę olimpijską w biegu na 10 000 m, ale do minimum zabrakło jej niespełna ośmiu sekund. Wysoką formę potwierdziła za to inna Norweżka Karoline Bjerkeli Groevdal, która nie tylko zapewniła sobie bilet do Japonii, ale również ustanowiła nowy rekord życiowy.

32-letnia Johaug w 2019 roku wywalczyła w Hamar tytuł mistrzyni kraju w biegu na 10 000m z czasem 32:20.86, piątym najlepszym rezultatem na norweskiej liście wszech czasów.  Był to jej pierwszy start na bieżni i w butach z kolcami.

W czerwcu ubiegłego roku w Oslo zdołała pobiec jeszcze szybciej – 31:40.67, a w tym roku za cel postawiła sobie osiągnięcie olimpijskiego minimum wynoszącego 31:25.00.

W sobotę na stadionie Bislett Johaug była naprawdę blisko wywalczenia prawa startu w Tokio, bowiem finiszowała z czasem 31:32,88. Zabrakło jej zatem tylko ośmiu sekund.

Norweżka jednak już przed startem zapowiedziała, że dyscypliną numer jeden są dla niej biegi narciarskie. Nie wykluczyła, że w przyszłości  skoncentruje się na biegach lekkoatletycznych na długich dystansach.

© Samuel Hafsahl

Groevdal jedzie do Tokio

Problemu z nabieganiem minimum nie miała za to Karoline Bjerkeli Groevdal, o której w ubiegłym tygodniu głośno zrobiło się w biegowym świecie. Norweżka w biegu na 5km finiszowała z rezultatem 14:39 i przez chwilę wydawało się, że pobiła rekordu świata. Jednak parę dni po zawodach okazało się, że organizatorzy popełnili fatalny błąd i wytyczyli trasę krótszą o 12,5 metra.

W sobotę Groevdal uzyskała wynik 30:50.84 i z dużym zapasem czasu zakwalifikowała się na igrzyska.

red

fot. Samuel Hafsahl