Gwiazdy błyszczały w chłodnym Budapeszcie. Skrzyszowska najlepsza z Polaków

Maria Żodzik i Paweł Fajdek zajęli szóste miejsca, Pia Skrzyszowska była siódma i wywalczyła minimum na przyszłoroczne mistrzostwa świata, a Natalia Bukowiecka oraz Jakub Szymański nie awansowali do finałów. Tak wyglądał pierwszy dzień World Athletics Ultimate Championship w Budapeszcie z polskiej perspektywy.

Lekkoatletów w stolicy Węgier przywitały wymagające warunki atmosferyczne. Na początku zawodów termometry wskazywały około 18 stopni Celsjusza, a wraz z upływem wieczoru temperatura spadła o kolejne cztery kreski, do około 14 stopni. Chłód i wysoka wilgotność dawały się we znaki szczególnie zawodnikom konkurencji technicznych, którzy między próbami chronili się przed zimnem w kurtkach i pod kocami.

Mimo niesprzyjającej aury ponad 20,5 tys. widzów szczelnie wypełniło trybuny Narodowego Centrum Lekkoatletycznego i dostało trzy godziny show z udziałem największych gwiazd.

Ingebrigtsen zostawił wszystko na ostatnią prostą

Jednym z najciekawszych finałów był bieg na 5000 m mężczyzn. Norweg Jakob Ingebrigtsen długo zachowywał spokój i czekał z decydującym atakiem niemal do ostatniej chwili. Na ostatnich 100 metrach zdecydowanie podkręcił tempo, na co rywale nie byli już w stanie odpowiedzieć.

fot. Maja Hitij/World Athletics via Getty Images

Mistrz olimpijski wygrał w 12:59.24 i pokonał mistrza świata Cole’a Hockera z USA (13:00.05). Trzecie miejsce zajął kolejny Amerykanin, Parker Wolfe, który uzyskał 13:00.13. Po biegu Ingebrigtsen zapowiedział, że 19 września wystartuje na 5 km na ulicznych mistrzostwach świata w Kopenhadze.

Efektowne otwarcie mistrzostw zapewniła reprezentacja USA w nowej konkurencji, mieszanej sztafecie 4×100 m. Ronnie Baker, Anavia Battle, Courtney Lindsey i Kayla White uzyskali 39.64. To drugi wynik w historii tej konkurencji, zaledwie 0.02 s gorszy od rekordu świata Jamajki.

Jamajczycy tym razem byli drudzy z czasem 39.72, a reprezentanci Wielkiej Brytanii zajęli trzecie miejsce (40.26).

Russell z tytułem Ultimate Champion. Skrzyszowska z minimum na Pekin

Na 100 m przez płotki kobiet swoją dominację potwierdziła Amerykanka Masai Russell. Mistrzyni olimpijska, która pod koniec sierpnia w Zurychu ustanowiła rekord świata wynikiem 12.09, w Budapeszcie zwyciężyła w 12.22.

fot. Sona Maleterova/World Athletics via Getty Images

Za reprezentantką USA finiszowała Nigeryjka Tobi Amusan (12.34), a trzecia była Holenderka Nadine Visser (12.39).

W finale pobiegła również Pia Skrzyszowska. Polka zajęła siódme miejsce, ale wynik 12.52 może być dla niej szczególnie cenny. Wypełniła minimum na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Pekinie.

Koniec sezonu, ale na wysokim poziomie. Wróciłam do biegania w granicach 12.50. W ostatnich dniach czułam się zmęczona, ale bieg półfinałowy mnie uspokoił. Fajnie, że zrobiłam też minimum na Pekin, przede mną czas na wypoczynek, ale apetyt na sezon 2027 mam ogromny – powiedziała w Budapeszcie Pia Skrzyszowska.

Centymetry zdecydowały o tytule Tharpa

Jeszcze więcej emocji przyniósł finał 110 m przez płotki mężczyzn. Początkowo wydawało się, że wygrał Amerykanin Cordell Tinch, który po przekroczeniu mety rozpoczął już świętowanie. Dopiero analiza finiszu pokazała, że szybszy o 0.01 s był jego rodak Ja’Kobe Tharp.

fot.Maja Hitij/World Athletics via Getty Images

Tharp zwyciężył w 12.94 przy przeciwnym wietrze 0.6 m/s, Tinch uzyskał 12.95, a trzeci niespodziewanie był reprezentant USA Bradley Franklin (13.01).

Co ciekawe, późniejszy mistrz ledwie przedostał się wcześniej przez półfinał. Tharp awansował do decydującego biegu dopiero z szóstym wynikiem.

fot. Łukasz Szeląg

W półfinale odpadł Jakub Szymański i tym samym nie dostał szansy walki o pierwsze w historii trofeum Ultimate Championship. Został sklasyfikowany na szóstej pozycji z czasem 13.44.

Bukowiecka poza finałem na 400 metrów 

W półfinałach 400 m najszybsza była mistrzyni olimpijska Marileidy Paulino z Dominikany, która wygrała pierwszą serię w 49.58. Za nią finiszowały reprezentująca Bahrajn Salwa Eid Naser (49.67) i Jamajka Nickisha Pryce (49.72). Czwarta była Kubanka Roxana Gómez (50.34).

W drugim półfinale zwyciężyła Norweżka Henriette Jæger z wynikiem 49.64, przed Holenderką Lieke Klaver (49.76) i Amerykanką Aaliyah Butler (49.82). Czwarta Chilijka Martina Weil uzyskała 50.32. 

fot. Łukasz Szeląg

Natalia Bukowiecka zakończyła występ w Budapeszcie na etapie półfinału. Polka pobiegła 50.40 i zajęła piąte miejsce w swojej serii. Do finału przechodziły cztery najlepsze zawodniczki.

Przyplątały się ostatnio pewne problemy. Organizm mówi, że chce już kończyć, ale ja tego nie robię. Chciałam tutaj być. Jestem szczęśliwa, chociaż trochę szkoda, że nie ma finału – przyznawała Natalia Bukowiecka.

Polka, która w minionym sezonie halowym wyrównała rekord Polski na 400 m (50.83), zapowiedziała również, że nie planuje startów zimą przyszłego roku.

Daję sobie na to 5% szans. Jeśli to się wydarzy, będzie cud – dodała podopieczna trenera Marka Rożeja.

Na 400 m mężczyzn rozegrano dwa półfinały. Pierwszy wygrał Botswańczyk Collen Kebinatshipi, który na zupełnym luzie uzyskał 44.23. Za nim finiszowali Amerykanie Chris Bailey i Rai Benjamin, którzy uzyskali identyczny czas 44.28. Czwarty był reprezentant Trynidadu i Tobago Jereem Richards (44.44).

W drugiej serii najszybszy okazał się Amerykanin Jacory Patterson z wynikiem 44.73. Brytyjczyk Matthew Hudson-Smith uzyskał 44.79, a Botswańczyk Lee Eppie zakończył zmagania w 44.85.

Hodgkinson, Werro i Broeders-Bol w finale 800 m

Bez większych problemów przez półfinały 800 m przebrnęły największe gwiazdy tej konkurencji. Pierwszą serię wygrała Brytyjka Keely Hodgkinson w 1:57.57, przed Amerykanką Addison Wiley (1:58.14), Australijką Sarah Billings (1:58.37) i Włoszką Eloisą Coiro (1:58.48).

W drugim biegu najlepsza była liderka światowych tabel Szwajcarka Audrey Werro (1:59.05). Za nią finiszowały Holenderka Femke Broeders-Bol (1:59.19), Etiopka Nigist Getachew (1:59.69) i druga ze Szwajcarek Valentina Rosamilia – 1:59.78. Do finału dodatkowo dopuszczono Szwajcarkę Veronicę Vancardo, która upadła po kontakcie z Coiro w pierwszym półfinale. 

Finał 800 m kobiet odbędzie się dzisiaj o 20:18 i zapowiada się znakomicie: Werro kontra mistrzyni olimpijska Hodgkinson i rewelacyjna w tym sezonie Broeders-Bol. 

Duplantis i Karalis znów zrobili show. Rekordu zabrakło

W konkurencjach technicznych największe zainteresowanie ponownie wzbudzał Armand Duplantis. Szwed skakał przy dźwiękach własnego utworu „Gold”, będącego oficjalnym hymnem Ultimate Championship. Do wysokości dającej mu zwycięstwo nie popełnił ani jednego błędu.

Pokonywał w pierwszych próbach 5.60, 5.95, 6.05, 6.15 i wreszcie 6.20 m. Grek Emmanouil Karalis odpowiedział wynikiem 6.15 m, natomiast trzeci był Norweg Sondre Guttormsen z wynikiem 5.95 m.

fot. Sona Maleterova/World Athletics via Getty Images

Po zapewnieniu sobie zwycięstwa Duplantis zrezygnował z kolejnych pośrednich wysokości i zaatakował 6.32 m. Gdyby pokonał poprzeczkę, po raz szesnasty w karierze poprawiłby rekord świata. Trzy próby były jednak nieudane.

Kibice na stojąco obserwowali kolejne ataki jednego z największych ambasadorów nowej imprezy World Athletics. Rekordu tym razem nie było, ale Szwed do swojej imponującej kolekcji dołożył pierwszy tytuł mistrza Ultimate Championship.

Mahuchikh najlepsza, Żodzik szósta

W skoku wzwyż kobiet zwyciężyła reprezentantka Ukrainy Yaroslava Mahuchikh. Rekordzistka świata pokonała 1.99 m i po zapewnieniu sobie tytułu trzykrotnie atakowała jeszcze 2.04 m.

Druga była Australijka Nicola Olyslagers (1.95 m), a trzecie miejsce podzieliły jej rodaczka Eleanor Patterson oraz Serbka Angelina Topić. Obie pokonały 1.91 m.

fot. Łukasz Szeląg

Maria Żodzik zaliczyła 1.86 m i zakończyła rywalizację na szóstej pozycji.

Fajdek też szósty. Wielka niespodzianka w młocie

Szóste miejsce zajął również Paweł Fajdek. Pięciokrotny mistrz świata uzyskał 76.11 m. Polak przyznawał później, że mimo problemów zdrowotnych start w Budapeszcie był dla niego ważnym punktem sezonu.

Zależało mi na tym starcie. Po operacji mówiłem, że jednym z moich celów na ten sezon jest występ w Budapeszcie. Być tutaj, to ogromna frajda. Show, które tutaj zrobiono, jest super. Wynik, jaki uzyskałem, mnie satysfakcjonuje. Można było coś powalczyć więcej, ale szóste miejsce jest zadowalające. Mam nadzieję, że do memoriału Kusocińskiego uda mi się pokonać jeszcze ból pleców, który tutaj mi towarzyszył i pokażę jeszcze dobre rzuty – mówił Paweł Fajdek.

fot. Sona Maleterova/World Athletics via Getty Images

Największą niespodziankę sprawił Niemiec Merlin Hummel. Już w pierwszej kolejce rzucił 81.46 m i tego wyniku nikt nie zdołał poprawić. Węgier Bence Halász był drugi z wynikiem 80.30 m, a Ukrainiec Mykhaylo Kokhan trzeci (78.90 m).

Jeszcze większą sensacją był występ Kanadyjczyka Ethana Katzberga. Mistrz olimpijski i mistrz świata nie zaliczył żadnej próby. Jego pierwszy rzut wylądował daleko za granicą 80 metrów, ale poza sektorem. Drugi również był nieważny.

W zmodyfikowanym formacie Ultimate Championship oznaczało to dla Katzberga koniec rywalizacji, ponieważ po dwóch kolejkach w konkursie pozostawało tylko sześciu najlepszych zawodników.

Największy sukces w karierze Iapichino

W skoku w dal kobiet triumfowała Włoszka Larissa Iapichino. Ustawiła konkurs już pierwszą próbą na 6.90 m. Żadna z rywalek nie zbliżyła się później do tego rezultatu.

fot. Mattia Ozbot/World Athletics via Getty Images

Brytyjka Jazmin Sawyers w ostatniej kolejce skoczyła 6.78 m i przesunęła się na drugą pozycję, spychając reprezentującą USA Alyssę Jones na trzecie miejsce (6.77 m).

Dla Iapichino było to pierwsze globalne zwycięstwo w seniorskiej karierze i największy dotychczas sukces na światowej scenie.

Pierwszego wieczoru World Athletics Ultimate Championship wyłoniono w sumie ośmioro triumfatorów. Nowa impreza World Athletics od początku została zaprojektowana jako skondensowane widowisko z udziałem światowej czołówki. W Budapeszcie startuje 381 zawodników z 65 federacji, a pula nagród wynosi 10 mln dolarów. Zwycięzca każdej konkurencji indywidualnej otrzymuje 150 tys. dolarów.

W sobotę pobiegnie Kazimierska

Drugiego dnia mistrzostw polskich kibiców będzie interesował przede wszystkim finał 1500 m kobiet. Wystąpi w nim Klaudia Kazimierska, która do Budapesztu przyjechała jako rekordzistka Polski, liderka światowych tabel (3:54.05) i świeżo upieczona triumfatorka finału Diamentowej Ligi.

Po piątkowych szóstych miejscach Marii Żodzik i Pawła Fajdka oraz siódmej pozycji Pii Skrzyszowskiej to właśnie Kazimierska będzie największą polską nadzieją na sukces w premierowej edycji World Athletics Ultimate Championship.

Program 2. dnia World Athletics Ultimate Championship – sobota, 12 września

18:08 – 400 m kobiet – finał
18:13 – rzut oszczepem kobiet – finał
18:18 – 400 m mężczyzn – finał
18:26 – 800 m mężczyzn – półfinały
18:43 – skok o tyczce kobiet – finał
18:46 – 400 m przez płotki kobiet – półfinały
19:04 – 100 m kobiet – półfinały
19:21 – 100 m mężczyzn – półfinały
19:36 – 1500 m kobiet – finał – START KLAUDII KAZIMIERSKIEJ
19:44 – skok w dal mężczyzn – finał
19:57 – 400 m przez płotki mężczyzn – półfinały
20:18 – 800 m kobiet – finał
20:38 – 100 m kobiet – finał
20:49 – 100 m mężczyzn – finał

Transmisję z sobotnich zmagań World Athletics Ultimate Championship przeprowadzi Polsat Sport 1.

Źródło: World Athletics, red

fot. w nagłówku Łukasz Szeląg