Dwa rekordy świata w Zurychu! Niezwykły wieczór Diamentowej Ligi
Takiego wieczoru Diamentowa Liga dawno nie widziała. Podczas mityngu Weltklasse w Zurychu padły aż dwa rekordy świata, a ich autorami zostali Alison dos Santos i Masai Russell. Brazylijczyk przeszedł do historii na 400 m przez płotki, a niespełna 40 minut później Amerykanka dokonała tego samego na 100 m przez płotki. Na tym lista znakomitych wyników się nie skończyła. Rekord świata był zagrożony także w innych konkurencjach.
Weltklasse w Zurychu, ostatni mityng sezonu zasadniczego Diamentowej Ligi przed zaplanowanym na 4 września finałem w Brukseli, przyniósł serię wyników na najwyższym światowym poziomie. Najważniejsze wydarzenia wieczoru dzieliło niespełna 40 minut.
Dos Santos odebrał rekord świata Warholmowi
Najpierw historię napisał Alison dos Santos. Brazylijczyk kapitalnie rozpoczął bieg na 400 m przez płotki i już w połowie dystansu odrobił różnicę wynikającą z ustawienia bloków do Karstena Warholma.
Na ostatnią prostą dos Santos wyszedł z wyraźną przewagą i nie zwolnił do samej mety. Zegar zatrzymał się na 45.80. Brazylijczyk poprawił o 0.14 rekord świata, który od igrzysk olimpijskich w Tokio w 2021 roku należał do Warholma. Norweg tym razem musiał zadowolić się drugim miejscem. Uzyskał 46.69, a więc również jeden z najlepszych rezultatów w historii konkurencji. Podium uzupełnił Nigeryjczyk Nathaniel Ezekiel (47.50).
– Przez cały sezon pokazywałem, że jestem szybki i silny. Zmieniliśmy wiele rzeczy w przygotowaniach. Zacząłem biegać szybciej od początku, a jednocześnie potrafię mocniej kończyć. Wiedziałem, że właśnie tego potrzebuję, żeby zaatakować rekord świata: zacząć szybko i zachować siłę na końcówkę. Dzisiaj pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie to zrobić – komentował Alison dos Santos.
Brazylijczyk podziękował też swojemu trenerowi Felipe de Siqueira da Silva, do którego podbiegł od razu przekroczeniu linii mety.
– To ja biegam, ale to on sprawił, że mogłem znaleźć się w tym miejscu. Uwierzył we mnie, kiedy miałem 18 lat i pomógł mi rozwijać się nie tylko jako sportowcowi, ale również jako człowiekowi. Jest dla mnie kimś więcej niż trenerem. Jest jak brat, jak ojciec. Możliwość dzielenia z nim tej chwili była czymś wyjątkowym. Kiedy płakał w moich ramionach po tym, jak pobiliśmy rekord świata, to było bezcenne – podkreślił.
Masai Russell odpowiedziała rekordem świata
Nie minęło 40 minut, a kibice w Zurychu byli świadkami ustanawiania drugiego rekordu globu. Dokonała tego Masai Russell w biegu na 100 m przez płotki. Amerykańska mistrzyni olimpijska uzyskała 12.09 i poprawiła dotychczasowy rekord świata o 0.03.
Russell już wcześniej w tym sezonie dwukrotnie zbliżała się do granicy najlepszego wyniku w historii, ale dopiero w Zurychu dopięła swego. To jej jedenaste zwycięstwo na 100 metrów przez płotki w tym sezonie, w tym szóste w Diamentowej Lidze.
fot. Diamond League AG
– Szczerze mówiąc, prawie nie pamiętam samego biegu. Wiedziałam tylko, że bardzo dobrze wyszłam ze startu, a chwilę później zobaczyłam przed sobą linię mety. Powiedziałam sobie: tym razem biegnij do samego końca. Kiedy zobaczyłam na tablicy 12.09, od razu wiedziałam, co zrobiłam. Emocje po prostu mnie zalały. Pomyślałam: „O mój Boże, marzyłam o tej chwili”. A potem usłyszałam reakcję publiczności. Nie mogłam sobie wyobrazić lepszego miejsca na pobicie rekordu świata – mówiła Masai Russell, która podkreśliła, że do szybkiego biegu zmotywował ją wcześniejszy sukces Alisona dos Santosa.
Drugie miejsce zajęła dotychczasowa rekordzistka świata, Nigeryjka Tobi Amusan, która wynikiem 12.23 ustanowiła swój najlepszy rezultat w sezonie. Trzecia była Holenderka Nadine Visser z rezultatem 12.34, to również jej season best.
W stawce zawodniczek znalazła się Pia Skrzyszowska, która z wynikiem 12.70 została sklasyfikowana na szóstej pozycji.
Werro ściga Kratochvílovą
Do rekordu świata zbliżyły się również uczestniczki biegu na 800 m. Przed własną publicznością ponownie błysnęła Szwajcarka Audrey Werro. Zwyciężyła w czasie 1:53.70 i poprawiła o 0.10 należący do niej rekord Diamentowej Ligi. Był to jednocześnie najlepszy wynik na świecie w tym sezonie oraz rekord mityngu w Zurychu.
Początkowo bardziej agresywnie pobiegła Holenderka Femke Bol, która trzymała się pacemakerki. Werro zaczęła odrabiać dystans na przeciwległej prostej, a około 200 metrów przed metą wyszła na prowadzenie i nie oddała go do końca.
fot. Chiara Montesano for Diamond League AG
– Nie byłam zaskoczona, bo przed biegiem przygotowałam się na różne scenariusze i taki przebieg rywalizacji był jednym z nich. Byłam więc na to gotowa. Zawsze dobrze jest mierzyć się z różnymi sytuacjami podczas biegu, dlatego jestem bardzo zadowolona z tego, jak wyglądał dzisiejszy wyścig – powiedziała Audrey Werro.
Szwajcarka jest coraz bliżej pobicia rekordu świata, który od 1983 roku należy do Czeszki Jarmily Kratochvílovej i wynosi 1:53.28. Szybsza od Werro w historii była jeszcze Rosjanka Nadehda Olizarenko (1:53.43).
Bol finiszowała druga z rekordem Holandii 1:54.71 i poprawiła o 0,70 życiówkę ustanowioną tydzień wcześniej w Lozannie. Ten rezultat dał jej dziewiąte miejsce na światowej liście wszech czasów. Trzecia była Brytyjka Georgia Hunter Bell z najlepszym wynikiem sezonu 1:55.03.
Wanyonyi najszybszy w tym roku
Bardzo mocny był również bieg mężczyzn na 800 m. Kenijczyk Emmanuel Wanyonyi, mistrz olimpijski, stoczył pojedynek z Algierczykiem Djamelem Sedjatim. Kenijczyk zwyciężył w czasie 1:41.76, ustanawiając najlepszy wynik na świecie w tym sezonie.
– Ten bieg pokazał mi, że wciąż jestem w bardzo dobrej dyspozycji i nadal mogę wygrywać. Teraz całą uwagę kieruję na finał w Brukseli – mówił Wanyonyi.
Sedjati stracił do lidera zaledwie 0.07 i rezultatem 1:41.83 poprawił swój najlepszy wynik w roku. Trzeci na metę wpadł jego rodak Slimane Moula (1:43.52). Bieg poprowadziło dwóch Polaków – Maciej Wyderka i Patryk Sieradzki.
Bednarek zdominował 200 metrów, Alfred i Jefferson-Wooden szły łeb w łeb
Na 200 m klasą dla siebie był Kenny Bednarek. Amerykanin wygrał w 19.62, ustanawiając najlepszy wynik sezonu na świecie. Do własnego rekordu życiowego zabrakło mu tylko 0.05 sekundy.
Drugi był reprezentant Republiki Południowej Afryki Sinesipho Dambile, który stracił do zwycięzcy 0.20, a trzeci Kanadyjczyk Andre da Grasse (20.03).
fot. Isaac Shaw for Diamond League AG
Jeszcze bardziej zacięty był bieg kobiet na 100 m. Mistrzyni olimpijska Julien Alfred z Saint Lucia i amerykańska mistrzyni świata Melissa Jefferson-Wooden uzyskały identyczny czas 10.70. O zwycięstwie Alfred zdecydowało dopiero pięć tysięcznych sekundy. Był to dopiero drugi przypadek w historii, gdy dwie zawodniczki w jednym biegu pokonały 100 m w czasie 10.70 lub szybciej.
Reprezentantka Wyspy Świętej Łucji ustanowiła przy okazji rekord kraju.
– Nie powiedziałabym, że różnicę zrobiło ostatnie 30 metrów. Tak naprawdę kluczowe było pierwsze 30. W porównaniu z moim poprzednim startem znacznie lepiej wyszłam z bloków. Skupiłam się na sobie, swoim biegu i trzymaniu własnego toru – mówiła Julien Alfred, która zapowiedziała, że w finale Diamentowej Ligi w Brukseli wystąpi na dystansie 200 metrów.
Trzecie miejsce zajęła Amerykanka Sha’Carri Richardson (10.97). Mistrzyni Europy Brytyjka Amy Hunt finiszowała piąta z wynikiem 11.04.
Rekord mityngu po 40 latach
Jednym z najcenniejszych wyników wieczoru był także rezultat Amerykanina Parkera Wolfe’a na 3000 m. Zwyciężył w 7:27.43, poprawiając o pięć sekund rekord mityngu należący od 1986 roku do legendarnego Marokańczyka Saida Aouity.
Drugie miejsce zajął kolejny Amerykanin Graham Blanks (7:27.92), a trzeci był Australijczyk Cameron Myers (7:27.97). Aż siedmiu zawodników zeszło poniżej 7:30.
fot. Isaac Shaw for Diamond League AG
W biegu mężczyzn na 1500 m najlepszy okazał się Amerykanin Cole Hocker. Mistrz olimpijski dobrze rozegrał finisz i zwyciężył w 3:31.71. Drugi był młody Kenijczyk Phanuel Koech (3:31.84), a trzeci Yared Nuguse z USA (3:31.85). Norweg Jakob Ingebrigtsen zajął piąte miejsce z czasem 3:32.16.
Mocny wynik padł także na 3000 m z przeszkodami kobiet. Kenijka Faith Cherotich wygrała w 8:55.82, zaledwie o 0.12 wyprzedzając rodaczkę Doris Lemngole. Poniżej dziewięciu minut zeszła także Ugandyjka Peruth Chemutai, która uzyskała 8:58.28. Rekord mityngu sprzed 9 lat wynoszący 8:55.29 był w tej konkurencji poważnie zagrożony.
Cockrell uruchomiła swoją wewnętrzną Beyonce
W cieniu rekordu dos Santosa świetny rezultat padł także na 400 m przez płotki kobiet. Amerykanka Anna Cockrell zwyciężyła w 52.13. To najlepszy wynik na świecie w tym sezonie i nowy rekord mityngu, o 0.05 lepszy od rezultatu Femke Bol z 2025 roku.
fot. Diamond League AG
– Najlepiej biegam, kiedy uruchamiam swoją wewnętrzną Beyoncé, swoją wewnętrzną Sashę Fierce – mówiła Anna Cockrell po zawodach. – Wiedziałam od dłuższego czasu, że jestem w formie pozwalającej na taki wynik. Musiałam tylko odpowiednio rozegrać bieg pod względem taktycznym. Teraz wrócę do trenera (Lawrence’a „Boogie” Johnsona – przyp. red) i przeanalizujemy, co zrobiłam dobrze, a co możemy jeszcze poprawić. Chcemy dalej urywać kolejne części sekundy – dodała.
Druga była Amerykanka Dalilah Muhammad, była rekordzistka świata, która wynikiem 53.16 ustanowiła swój najlepszy rezultat sezonu. Podium zamknęła Jamajka Rushell Clayton (53.17).
Słowaczka Emma Zapletalova, która przystępowała do zawodów jako liderka światowych tabel, przed ostatnią prostą była jeszcze na poziomie Cockrell, ale uderzyła w przedostatni płotek i spadła na szóste miejsce.
Duplantis i Karalis skakali na rekord świata
Równie ciekawie było w konkurencjach technicznych. W skoku o tyczce mężczyzn Armand Duplantis i Emmanouil Karalis stworzyli jeden z najlepszych konkursów w historii.
Szwed i Grek pokonali po 6.10 m. Duplantis następnie zaliczył 6.15 m, ale Karalis odpowiedział 6.20 m, ustanawiając rekord Grecji. Szwed podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej i w pierwszej próbie pokonał 6.25 m i uzyskał najlepszy wynik sezonu na świecie.
fot. Chiara Montesano for Diamond League AG
Dotychczasowy rekord mityngu wynosił 6.07 m, więc podczas jednego konkursu był poprawiany kilkukrotnie. Karalis odpuścił 6.25 m i razem z Duplantisem zaatakował wysokość 6.32 m, która oznaczałaby rekord świata. Tym razem żaden z nich nie pokonał poprzeczki, choć obaj mieli obiecujące próby na tej wysokości.
– Manolo skakał dziś niewiarygodnie. Pokonał 6.20 m, więc musiałem odpowiedzieć najlepiej, jak potrafiłem. Jestem naprawdę szczęśliwy, że udało mi się zaliczyć 6.25 m i wygrać. To był jeden z najmocniejszych konkursów, w jakich kiedykolwiek brałem udział – powiedział Armand Duplantis.
Trzecie miejsce zajął Norweg Sondre Guttormsen z wynikiem 6.00 m. Amerykanin Chris Nilsen oraz Filipińczyk Ernest John Obiena zaliczyli po 5.90 m.
Pathirage otarł się o rekord mityngu, Wegner trzeci
Świetny poziom miał również konkurs rzutu oszczepem. Reprezentant Sri Lanki Rumesh Tharanga Pathirage uzyskał aż 92.07 m i do 30-letniego rekordu mityngu zabrakło mu zaledwie 21 centymetrów.
Po pierwszej kolejce prowadził Grenadyjczyk Anderson Peters, dwukrotny mistrz świata, z wynikiem 86.93 m. Pathirage w drugiej próbie rzucił 88.23 m, w trzeciej jeszcze zwiększył przewagę, a najlepszy rezultat uzyskał w finałowej kolejce.
Trzecie miejsce z wynikiem 85.16 m zajął Dawid Wegner. To najlepsza odległość uzyskana przez Polaka w tym sezonie.
Olyslagers powyżej dwóch metrów, Żodzik ósma
W skoku wzwyż kobiet wygrała Australijka Nicola Olyslagers, która pokonała 2.02 m i ustanowiła swój najlepszy wynik w sezonie.
fot. Chiara Montesano for Diamond League AG
Druga była Ukrainka Iryna Gerashchenko. Wynikiem 2.00 m wyrównała rekord życiowy. Jej rodaczka i rekordzistka świata Jarosława Mahuczich tym razem zakończyła rywalizację na ex aequo czwartym miejscu z wynikiem 1.96 m. Maria Żodzik skoczyła 1.93 m i zajęła ósmą lokatę.
Skok o tyczce kobiet rozegrano już w środę w centrum Zurychu. Wygrała Amerykanka Hana Moll, która wynikiem 4.90 m ustanowiła rekord życiowy. Druga była reprezentantka gospodarzy, Szwajcarka Angelica Moser z najlepszym wynikiem w sezonie 4.85 m. Na podium załapała się jeszcze Katie Moon, kolejna z tyczkarek USA (4.75 m).
W pchnięciu kulą triumfował Amerykanin Jordan Geist. Zwycięstwo zapewniła mu życiówka 22.53 m. Drugie miejsce zajął Jamajczyk Rajindra Campbell, który uzyskał 22.22 m. Trzeci był Włoch Leonardo Fabbri (22.16 m).
Do ostatnich prób ważyły się również losy konkursu skoku w dal. Grek Miltiadis Tentoglou zwyciężył wynikiem 8.45 m, ale zaledwie dwa centymetry mniej uzyskał Jamajczyk Tajay Gayle. Trzeci był kolejny Jamajczyk Wayne Pinnock (8.33 m), a czwarty Kubańczyk Jorge Hodelin (8.32 m).
Czas na finał Diamentowej Ligi
Mityng w Zurychu zakończył zasadniczą część sezonu Wanda Diamond League. Za tydzień (4 września) najlepsi lekkoatleci spotkają się w finale cyklu w Brukseli. Później czeka ich jeszcze premierowa edycja imprezy World Athletics Ultimate Championship w Budapeszcie, która odbędzie się w dniach 11-13 września.
red
fot. w nagłówku Isaac Shaw for Diamond League AG






