Kazimierska mistrzynią mistrzów! Wielki sukces Polki w Budapeszcie
Tydzień po triumfie w finale Diamentowej Ligi Klaudia Kazimierska w sobotni wieczór (12 września) wygrała bieg na 1500 metrów podczas World Athletics Ultimate Championship w Budapeszcie. Rekordzistka Polski i liderka światowych tabel pokonała m.in. Brytyjkę Georgię Hunter Bell i potwierdziła, że końcówka sezonu należy do niej.
Jeszcze kilka tygodni temu trudno byłoby przewidzieć, że to właśnie Klaudia Kazimierska stanie się największą polską gwiazdą końcówki sezonu lekkoatletycznego. Tymczasem 25-letnia reprezentantka Polski niemal z każdym kolejnym startem przesuwa granice.
Dwa rekordy Polski, wicemistrzostwo Europy, zwycięstwo w finale Diamentowej Ligi i najlepszy w tym roku wynik na świecie – 3:54.05. W sobotni wieczór Kazimierska dołożyła do tej listy kolejny wielki sukces. Została pierwszą w historii triumfatorką biegu na 1500 metrów podczas World Athletics Ultimate Championship.
Kazimierska dorosła do zwycięstw. Wytrzymała atak Hunter Bell
Kazimierska długo biegła za Francuzką Agathe Guillemot, a na prowadzenie wyszła około 200 metrów przed metą. Na ostatnim łuku zaatakowała Georgia Hunter Bell. Brytyjka, która kilka tygodni wcześniej pokonała Polkę w walce o mistrzostwo Europy, zrównała się z Kazimierską przed wejściem na prostą. Tym razem role się odwróciły.
fot. Łukasz Szeląg
Polka zachowała więcej sił i zwyciężyła z wynikiem 3:57.55. Hunter Bell finiszowała zaledwie 0.17 s później z czasem 3:57.72. Trzecia była Amerykanka Nikki Hiltz (3:58.16).
– To nie są takie oficjalne mistrzostwa świata, ale fajnie być w czołówce. Był tylko jeden bieg, na tych prawdziwych mistrzostwach byłyby trzy rundy. Natomiast ja odblokowałam się mentalnie i wbrew pozorom też fizycznie. Przez cały ten sezon dorastałam do tych zwycięstw – przyznała Klaudia Kazimierska.
Polka dokładnie wiedziała, co chce zrobić na ostatnich metrach.
– Wiem, jak to jest biec i gonić po zewnętrznej. Na tym ostatnim łuku pomyślałam, że muszę to wytrzymać i na ostatniej setce ja będę miała więcej energii, bo nie nadrabiałam. Postanowiłam to rozegrać tak, jak chciałam to zrobić na mistrzostwach Europy, ale tam nie wyszło. Tutaj tak – cieszyła się zwyciężczyni.
fot. Łukasz Szeląg
Jefferson-Wooden najszybsza na świecie w tym roku
Jednym z najmocniejszych punktów sobotniej sesji był finał 100 metrów kobiet. Melissa Jefferson-Wooden potwierdziła pozycję jednej z największych gwiazd sprintu. Amerykanka wygrała w 10.62, uzyskując najlepszy wynik na świecie w tym sezonie i siódmy rezultat w historii ex aequo.
– To niesamowite uczucie. Przekroczyłam linię mety z uśmiechem, bo tylko ja wiem, ile zrobiłam, żeby znaleźć się w tym miejscu. Kiedy dzisiaj weszłam do bloków, powiedziałam sobie po prostu: „to jest mój moment” – mówiła po zwycięstwie Melissa Jefferson-Wooden.
Amerykanka w niedzielę wróci na bieżnię, aby powalczyć o drugie zwycięstwo – tym razem na 200 metrów.
– Gdybym wygrała oba dystanse, jeszcze lepiej pokazałoby to, kim naprawdę jestem. Jestem gotowa robić rzeczy, których wcześniej nie robiono, szukać nowych wyzwań i sprawdzać własne możliwości. Cztery biegi w ciągu dwóch dni to coś, czego nigdy wcześniej nie robiłam. To pokazuje, jak wiele jestem gotowa zrobić – dodała Jefferson-Wooden.
fot. Maja Hitij/World Athletics via Getty Images
Za nią z czasem 10.74 finiszowała mistrzyni olimpijska z Saint Lucia Julien Alfred, a trzecia była kolejna Amerykanka, była mistrzyni świata Sha’Carri Richardson (10.76). Dopiero ósma była mistrzyni Europy Amy Hunt z Wielkiej Brytanii (11.09).
Niespodziankę przyniósł finał 100 metrów mężczyzn. Amerykanin Kenny Bednarek, znany przede wszystkim ze znakomitych występów na 200 metrów, wygrał z najlepszym w tym sezonie wynikiem 9.85.
Za nim znalazł się mistrz świata i triumfator Diamentowej Ligi, Jamajczyk Oblique Seville (9.90). O trzecim miejscu zdecydowały tysięczne części sekundy. Amerykanin Ronnie Baker i Nigeryjczyk Kayinsola Ajayi uzyskali 9.93, ale minimalnie szybszy był Baker.
Kebinatshipi przesunął granicę na 400 metrów
Kapitalny poziom miał finał 400 metrów mężczyzn. Collen Kebinatshipi po raz kolejny udowodnił, że stał się jednym z najszybszych zawodników w historii tej konkurencji. 22-letni Botswańczyk zwyciężył w 43.39, poprawiając rekord kraju i awansując na samodzielne piąte miejsce na światowej liście wszech czasów.
– Jestem z siebie dumny, że wytrzymałem od początku sezonu aż do jego końca i z tego wszystkiego, co udało mi się osiągnąć w tym roku. Zazwyczaj biegnę bardziej zachowawczo i atakuję na ostatnich metrach, ale dzisiaj chciałem poczuć to, czego doświadczają inni zawodnicy – chciałem trochę „odciąć się” na końcówce – mówił Collen Kebinatshipi.
Botswańczyk przyznał, że tym razem świadomie zdecydował się na bardziej agresywne rozegranie biegu.
– Na ostatnich metrach byłem naprawdę zmęczony, ale właśnie tego chciałem. Chciałem to poczuć i zostawić tutaj wszystko, zanim wrócę do domu – dodał.
fot. Maja Hitij/World Athletics via Getty Images
Drugi był Amerykanin Rai Benjamin (44.15), a trzeci reprezentant Trynidadu i Tobago Jereem Richards (44.23).
Benjamin nie zakończył na tym swojego weekendu w Budapeszcie. Mistrz olimpijski i świata na 400 metrów przez płotki, zdecydował się podczas Ultimate Championship na niezwykle wymagające połączenie obu konkurencji.
Paulino od ostatniego miejsca do zwycięstwa
Jeszcze bardziej efektownie rozstrzygnął się finał 400 metrów kobiet. Marileidy Paulino po pierwszej połowie dystansu znajdowała się na końcu stawki, ale na ostatnich 200 metrach uruchomiła swoje największe atuty. Mistrzyni olimpijska z Dominikany wygrała w 49.07 i zakończyła tym samym znakomity sezon, w którym pozostawała niepokonana i wcześniej sięgnęła również po zwycięstwo w Diamentowej Lidze.
– Po to tutaj przyjechałam i osiągnęłam swój cel, którym było zwycięstwo w Ultimate Championship. Nadal muszę popracować nad pierwszą częścią biegu, ale mój sezon jeszcze się nie skończył. Wystartuję w zawodach Athlos w Londynie i będzie to ostatnia okazja, żeby w tym roku zejść poniżej 49 sekund – powiedziała Paulino.
fot. Mattia Ozbot/World Athletics via Getty Images
Norweżka Henriette Jaeger była druga z czasem 49.28, a Jamajka Nickisha Pryce trzecia (49.56). Tuż za podium przybiegła Holenderka Lieke Klaver (49.91).
Werro znowu przed Hodgkinson
Kolejny rozdział swojej znakomitej historii w sezonie 2026 napisała Audrey Werro, która od początku kontrolowała bieg. Pierwsze okrążenie pokonała w 57.83, a za jej plecami trzymały się Holenderka Femke Broeders-Bol i mistrzyni olimpijska Keely Hodgkinson. Na ostatnich 200 metrach Werro znalazła jednak siły na kolejne przyspieszenie. Ostatecznie Szwajcarka wygrała finał 800 metrów w 1:55.88.
Werro potwierdziła w Budapeszcie dominację w sezonie, w którym została mistrzynią Europy, wygrała Diamentową Ligę i uzyskała 1:53.70. To trzeci wynik w historii 800 metrów kobiet.
fot. Maja Hitij/World Athletics via Getty Images
– Jestem bardzo szczęśliwa z tego biegu. Wydaje mi się, że w tym sezonie na stadionie wygrałam każdy swój start. To naprawdę szalone, ale jednocześnie właśnie na to pracowałam. Teraz zbieram tego efekty – powiedziała Audrey Werro.
Brytyjka Hodgkinson finiszowała druga w 1:56.26, a Broeders-Bol była trzecia (1:56.74). Czwartą lokatę zajęła Amerykanka Addison Wiley z wynikiem 1:57.74.
Zadowolona była również Hodgkinson, choć Brytyjka przyjechała do Budapesztu po zwycięstwo.
– Jestem naprawdę dumna z tego, jak potoczył się ten bieg. Chciałam wygrać i ostatecznie było bardzo blisko. Rywalizuję z niesamowitymi zawodniczkami i wzajemnie mobilizujemy się do przekraczania własnych granic – przyznała Hodgkinson.
Trzecie miejsce na zakończenie sezonu ucieszyło również Broeders-Bol.
– Mój sezon właśnie się skończył i teraz mogę powiedzieć, że naprawdę pokochałam te zawody. Cały ten rok dał mi jeszcze więcej radości, niż się spodziewałam. To trzecie miejsce wiele dla mnie znaczy – podsumowała Holenderka.
Morris wreszcie ze złotem na otwartym stadionie
W skoku o tyczce kobiet zwyciężyła Sandi Morris. 34-letnia Amerykanka pokonała 4.90 m i zdobyła pierwszy w karierze globalny tytuł na otwartym stadionie. Wcześniej czterokrotnie zostawała wicemistrzynią świata, zdobyła również srebro olimpijskie i dwa złote medale halowych mistrzostw świata.
Taką samą wysokość 4.90 m pokonała jej rodaczka Hana Moll, ale przegrała z Morris liczbą prób. Trzecia była Szwajcarka Angelica Moser (4.85 m).
Dramatyczny przebieg miał konkurs skoku w dal mężczyzn. Miltiadis Tentoglou po raz kolejny udowodnił, że potrafi wygrywać najważniejsze zawody. Grecki dwukrotny mistrz olimpijski uzyskał 8.35 m. Tylko centymetr mniej skoczył Bułgar Bozhidar Sarâboyukov (8.34 m). Trzeci był Szwajcar Simon Ehammer z wynikiem 8.07 m.
Dla Tentoglou to kolejny wielki tytuł w imponującej kolekcji. Grek ma już dwa złota olimpijskie oraz tytuły mistrza świata na stadionie i w hali.
Kitaguchi z rekordem Japonii
Wielki wynik padł również w rzucie oszczepem kobiet. Haruka Kitaguchi wróciła na stadion, na którym w 2023 roku została mistrzynią świata, i osiągnęła najlepszy rezultat w karierze.
fot. Mattia Ozbot/World Athletics via Getty Images
Japonka rzuciła 68.92 m, poprawiła rekord kraju i awansowała na dziesiąte miejsce ex aequo na światowej liście wszechczasów.
Druga była zaledwie 18-letnia Chinka Yan Ziyi, która już w pierwszej kolejce uzyskała 68.05 m, ale później wycofała się z dalszej rywalizacji. Trzecie miejsce zajęła Kolumbijka Flor Denis Ruiz Hurtado (4.84 m).
W niedzielę ostatni dzień mistrzostw
World Athletics Ultimate Championship zakończy się w niedzielę. Z Polaków wystartują jeszcze Mateusz Kołodziejski w skoku wzwyż oraz Dawid Wegner w rzucie oszczepem.
Obaj przed tygodniem znakomicie spisali się w finale Diamentowej Ligi w Brukseli. Kołodziejski wygrał konkurs skoku wzwyż, natomiast Wegner zajął drugie miejsce w oszczepie i wynikiem przekraczającym 87 metrów ustanowił imponujący rekord życiowy.
Największym wydarzeniem niedzielnej sesji może być jednak finał 400 metrów przez płotki mężczyzn. Spotkają się w nim trzej najszybsi zawodnicy w historii tej konkurencji: świeżo upieczony rekordzista świata Brazylijczyk Alison dos Santos, były rekordzista świata Norweg Karsten Warholm oraz mistrz olimpijski i mistrz świata Amerykanin Rai Benjamin. Dos Santos pod koniec sierpnia w Zurychu uzyskał 45.80 i odebrał rekord świata Warholmowi.
Program 3. dnia World Athletics Ultimate Championship – niedziela, 13 września
18:08 – 400 m ppł. kobiet – finał
18:13 – rzut oszczepem mężczyzn – finał (Dawid Wegner)
18:18 – 200 m mężczyzn – półfinały
18:36 – 400 m ppł. mężczyzn – finał
18:44 – 200 m kobiet – półfinały
19:04 – skok wzwyż mężczyzn – finał (Mateusz Kołodziejski)
19:10 – 5000 m kobiet – finał
19:34 – trójskok kobiet – finał
19:41 – 800 m mężczyzn – finał
19:53 – sztafeta mieszana 4 × 400 m – finał
20:12 – 1500 m mężczyzn – finał
20:38 – 200 m mężczyzn – finał
20:49 – 200 m kobiet – finał
Transmisja z Budapesztu na żywo od godz. 18:00 w Polsat Sport 2 oraz Polsat Box Go. Od godz. 19:30 zawody będzie pokazywał również Polsat Sport Extra 4.
Źródło: PZLA, World Athletics, red
fot. w nagłówku Paweł Skraba






