Elżbieta Glinka wygrała Puchar Europy na 10 000 m. Historyczny wyczyn Polki
Wielki sukces Elżbiety Glinki na rozegranych dzisiaj (23 maja) zawodach o Puchar Europy na 10 000 m we włoskiej La Spezii. Podopieczna trenera Mikołaja Raczyńskiego sięgnęła po złoty medal i została pierwszą reprezentantką Polski, która wygrała tę imprezę w 29-letniej historii zawodów.
W La Spezii panowały trudne warunki. Większość bieżni była w pełnym słońcu, a odczuwalna temperatura sięgała około 29 stopni Celsjusza, co utrudniało bieganie i wpływało na tempo rywalizacji.
Mimo tego Glinka poprowadziła dojrzały taktycznie bieg. Na półmetku była dziewiąta, tracąc do liderki niemal 100 metrów, ale w drugiej części dystansu systematycznie odrabiała straty i rozstrzygnęła rywalizację na swoją korzyść.
Kluczowy moment nastąpił na pięć okrążeń przed metą, gdy Polka wyprzedziła słabnącą Francuzkę Alessię Zarbo i przejęła kontrolę nad biegiem. Ostatni kilometr pobiegła w 3:05,14, pewnie zmierzała po zwycięstwo i najlepszy wynik w karierze. Na mecie zameldowała się z czasem 31:45.36. To drugi wynik w europejskich tabelach w tym sezonie.
Drugie miejsce zajęła Zarbo (31:56.18), a trzecia była Włoszka Elisa Palmero (31:59.49). W pierwszej piątce uplasowały się także Holenderka Jennifer Gulikers (32:01.57) oraz Portugalka Mariana Machado (32:11.96).
fot. European Athletics/ Sportmedia
Drugi wynik w polskich tabelach i pewna kwalifikacja do Birmingham
31:45.36 to wynik o dużym ciężarze sportowym i historycznym. Glinka poprawiła rekord życiowy, który dotychczas wynosił 32:18.90 (ustanowiony 19 kwietnia w Augustowie) i awansowała na drugie miejsce w historii polskich biegów na 10 000 metrów. Szybsza pozostaje jedynie Karolina Nadolska, autorka rekordu Polski (31:43.51), do którego Warszawianka straciła zaledwie niecałe dwie sekundy.
Triumf w La Spezii jest efektem ogromnego progresu 32-letniej zawodniczki, która trenuje bieganie od 2018 roku, a jeszcze w 2022 roku funkcjonowała na poziomie amatorskim. Jej rekord życiowy w półmaratonie wynosił wtedy 1:33:51. Dziś Polka należy do europejskiej czołówki biegaczek długodystansowych.
– To był piękny dzień, mógłbym wiele o nim opowiadać… o treningu, przygotowaniach do biegu w upale, logistyce czy taktyce. To dziesiątki rozmów, analiz, przemyśleń, nic nie zostawiliśmy przypadkowi. Efekt końcowy widzieliście – Ela pobiegła fenomenalnie – moim zdaniem nie dało się tego pobiec lepiej i mądrzej – napisał w mediach społecznościowych Mikołaj Raczyński, trener Glinki.
Uzyskanie wyniku poniżej 32 minut oznacza kwalifikację na zaplanowane na 10-16 sierpnia mistrzostwa Europy w Birmingham, gdzie jego podopieczną zobaczymy rywalizacji na dystansie 10 000 metrów.
– Wygrana w Pucharze Europy i minimum na Mistrzostwa Europy to bardzo duża rzecz, pewnie kiedyś niewyobrażalna. A przy okazji dowód na to, że warto mieć cele czy marzenia, ale dużo ważniejsze jest to, żeby codziennie na nie pracować, robić swoje. Nawet jak raz czy drugi nie wyjdzie, trzeba wyciągać wnioski i wierzyć, że to co robimy ma sens – dodał Raczyński.
Warto podkreślić, że Warszawianka na co dzień pracuje w firmie budowlanej jako kierownik ds. przygotowania produkcji.
Przypomnijmy, że poza tym Glinka jest aktualną rekordzistką Polski w biegu ulicznym na 10 kilometrów (31:47) oraz autorką drugiego wyniku w historii kraju w półmaratonie (1:09:25). O siedem sekund ustępuje jedynie Karolinie Nadolskiej (1:09:18).
Włoszki najlepsze
Mimo nieobecności swojej liderki, Nadia Battocletti, reprezentacja Włoch odniosła wycięstwo w klasyfikacji drużynowej. Oprócz Palmero, punkty dla gospodarzy zdobyły Włoszka Federica Del Buono oraz reprezentująca Włochy Elvanie Nimbona.
W biegu „B” triumfowała Austriaczka Cordula Lassacher, która poprawiła rekord życiowy na 33:22.44 i zapewniła swojemu krajowi pierwsze zwycięstwo w historii tej imprezy.
Puchar Europy na 10 000 m w La Spezia – wyniki
1. Elżbieta Glinka (POL) – 31:45.36
2. Alessia Zarbo (FRA) – 31:56.18
3. Elisa Palmero (ITA) – 31:59.49
4. Jennifer Gulikers (NED) – 32:01.57
5. Mariana Machado (POR) – 32:11.96
Źródło: European Athletics, red
fot. w nagłówku European Atheltics/ Sportmedia






