Jakub Szymański brązowym medalistą mistrzostw Europy na 110 m ppł
Jakub Szymański zdobył w środę (12 sierpnia) brązowy medal lekkoatletycznych mistrzostw Europy w biegu na 110 metrów przez płotki. Polak dwukrotnie uzyskał czas 13.26, który jest jego najlepszym wynikiem sezonu. Zaledwie o 0.01 sekundy otarł się o rekord Polski. To pierwszy seniorski medal Szymańskiego na tym dystansie. Po trzech dniach rywalizacji w Birmingham reprezentacja Polski ma w dorobku trzy medale.
Środowa sesja na Alexander Stadium rozpoczęła się od wyjątkowego spektaklu na niebie. Kibice obserwowali niemal całkowite zaćmienie Słońca, ale szybko swoją uwagę skupili na wydarzeniach na bieżni.
Pierwszy medal Szymańskiego na stadionie
Polskim fanom lekkiej atletyki powodów do radości dostarczył przede wszystkim Jakub Szymański. Halowy mistrz świata już w półfinale pokazał, że jest w znakomitej dyspozycji. Pobiegł bardzo równo, uniknął błędów i wygrał swoją serię w czasie 13.26, zaledwie 0.01 sekundy wolniej od rekordu Polski.
Przypomnijmy, że krajowe tabele otwiera wynik Damiana Czykiera 13.25 sprzed czterech lat.
fot. Tomasz Kasjaniuk
Ponad godzinę później w finale powtórzył ten sam wynik. Przez większą część dystansu znajdował się w ścisłej czołówce, ale na ostatnich płotkach do głosu doszli rywale. Szymański finiszował trzeci. Poza zasięgiem był Szwajcar Jason Jospeh, który wygrał z wynikiem 13.12 i wyprzedził Francuza Justa Kwaou-Matheya (13.16).
Dla zawodnika z Trójmiasta to pierwszy seniorski medal mistrzostw Europy na 110 metrów przez płotki. Dotychczas największe sukcesy odnosił przede wszystkim w hali, gdzie dwukrotnie stawał na podium mistrzostw Europy, a w marcu tego roku w Toruniu zdobył halowe mistrzostwo świata.
– Pierwszy raz w życiu, w tej seniorskiej karierze, zdobyłem coś na 110 metrów przez płotki. Ten sukces smakuje świetnie. To, że kiedyś miałem medal na mistrzostwach świata juniorów, nie ma żadnego znaczenia. Tam są niższe płotki, inne bieganie. Kto jest kozakiem w juniorach, to zwykle nie jest już w seniorach. Na wyższych płotkach to bieganie jest jednak zupełnie inne, trudniejsze – przyznał Jakub Szymański.
fot. Radosław Jóźwiak
Polak nie ukrywał, że stać go było tego wieczoru na jeszcze szybszy bieg.
– Wiadomo, że zawsze biegnę po złoto. Gdyby nie drobny błąd, pewnie zanotowałbym czas około 13.20. Natomiast rywale pobiegli tu bardzo dobrze i to i tak dałoby mi brązowy medal – powiedział.
Szymański: mogę pobiec 13.10
Jak przyznał, większy stres towarzyszył mu przed półfinałem niż przed biegiem o medale.
– Pewność budowałem do dziś. Większy stres czułem przed półfinałem. Jak już się jest w finale, jest luz. Wystarczy powtórzyć to, co było w półfinale. Chciałbym w tym roku jeszcze zaatakować rekord Polski. To, co biegam regularnie na treningach, pokazuje, że jestem w stanie uzyskać 13.10. Na mityngu bez takiej presji jak tutaj, uda mi się to pobiec. Jestem cierpliwy w tej sprawie – podkreślił.
fot. Radosław Jóźwiak
Brązowy medal Szymański zadedykował swoim trenerom, Maciejowi Ryszczukowi i Mikołajowi Justyńskiemu. Z tym duetem pracuje od kilku lat i właśnie pod jego okiem sięgnął po najważniejsze dotychczas sukcesy w hali.
– Jestem dumny z pracy, którą wykonaliśmy z moimi trenerami. Trzeba było się cofnąć o krok do tyłu, żeby zrobić to, co konieczne, czyli być na odpowiednim poziomie także na 110 metrów przez płotki. Żeby w mojej karierze nie liczyła się tylko hala – powiedział.
W półfinale udział w mistrzostwach Europy zakończył drugi z reprezentantów Polski w tej konkurencji, Damian Czykier. Doświadczony płotkarz uzyskał 13.70 i zajął miejsce poza finałem.
– Przywiozłem tutaj niezłą formę, szczególnie patrząc na problemy ze złamanym żebrem. Gdyby nie uderzenie w pierwszy płotek, uzyskałbym nie 13.70, a 13.50 – powiedział Czykier.
Szwed szósty w finale 400 metrów
W finale biegu na 400 metrów wystąpił najmłodszy uczestnik stawki, Maksymilian Szwed. Polak rozpoczął bardzo ambitnie, ale na ostatniej prostej musiał uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali. Finiszował na szóstym miejscu z czasem 45.06, drugim najlepszym wynikiem w karierze.
fot. Radosław Jóźwiak
– Wszedłem do tego finału z ósmym czasem, kończę go na szóstym miejscu. Nie jestem zawiedziony, zrealizowałem wszystkie cele. Jeśli będzie zdrowie, to będę jeszcze się rozwijał. Mam w sobie dużo cierpliwości. Cieszę się, że te sukcesy nie przychodzą tak od razu. Jak one przyjdą zwyciężone latami, będą bardziej cieszyć. Dzięki temu ta motywacja cały czas będzie we mnie wzrastać – powiedział podopieczny Krzysztofa Węglarskiego.
Mistrzem Europy został faworyt gospodarzy Matthew Hudson-Smith, który na metę wpadł z wynikiem 44.17. Drugi finiszował Francuz Muhammad Abdallah Kounta (44.40), a podium uzupełnił Holender Jonas Phijffers, który z czasem 44.41 poprawił rekord kraju.
Włodarczyk czwarta, Śmiech ósma w rzucie młotem
W konkursie rzutu młotem Anita Włodarczyk zajęła czwarte miejsce. Polka, która do finału awansowała z jedenastym wynikiem kwalifikacji, w najlepszej próbie uzyskała 72.37 m. Tym samym powtórzył się scenariusz z igrzysk olimpijskich w Paryżu, gdzie również po słabszych kwalifikacjach zajęła ostatecznie czwarte miejsce.
– Niestety historia lubi się powtarzać. Był dokładnie ten sam scenariusz, już nigdy tego nie powtórzę. Zabrakło dziś szczęścia, jest duży niedosyt. Rzucałam w tym sezonie dalej niż 72.37 m. Medal był naprawdę na wyciągnięcie ręki – powiedziała Włodarczyk.
fot. Tomasz Kasjaniuk
Polka podkreśliła, że jej finałowe próby były zdecydowanie lepsze pod względem technicznym od tych z kwalifikacji.
– Technicznie te rzuty były lepsze niż w poniedziałkowych eliminacjach. W dwóch ostatnich seriach chciałam dać z siebie wszystko i to sprawiało, że się usztywniałam. Zabrakło luzu – przyznała.
Mistrzynią Europy została Finka Silja Kosonen, która w trzeciej próbie rzuciła 76.82 m. Na kolejnych miejscach uplasowały się Włoszka Sara Fantini (74.35 m) i Norweżka Beatrice Nedberge Llano (72.88 m)
Włodarczyk uważa, że wynik potrzebny do zdobycia medalu był w Birmingham w jej zasięgu.
– Jak zobaczyłam, że rzuciła ponad 75 metrów, wiedziałam, że będzie złotą medalistką. Przed zawodami myślałam, że do brązu trzeba będzie osiągnąć około 74 metry. Okazało się, że wystarczy mniej. Mam zatem niedosyt, nie żal. Trzeba pamiętać, że wiele lepszych zawodniczek nie awansowało nawet do wąskiego finału – powiedziała.
Włodarczyk zapowiedziała jednocześnie, że start w Birmingham był jej ostatnim występem w tym sezonie.
fot. Tomasz Kasjaniuk
Ósme miejsce zajęła druga z reprezentantek Polski, Aleksandra Śmiech. Polka dwukrotnie przekroczyła granicę 69 metrów, a konkurs zakończyła z wynikiem 69.12 m.
– To mój największy sukces w karierze, trudno się z niego nie cieszyć – powiedziała po konkursie.
Medalowa passa Polaków
Po trzech dniach lekkoatletycznych mistrzostw Europy reprezentacja Polski ma trzy medale – srebrne Ewy Swobody i Pii Skrzyszowskiej oraz brąz Jakuba Szymańskiego.
W czwartek rano do rywalizacji przystąpi obrończyni tytułu w biegu na 400 metrów Natalia Bukowiecka. W kwalifikacjach skoku wzwyż wystąpią Maria Żodzik, Maja Słodzińska i Wiktoria Miąso. O awans do finałów powalczą także przeszkodowcy Adam Bajorski i Maciej Megier oraz oszczepnicy Dawid Wegner i Marcin Krukowski.
Jedynym polskim finałem czwartkowego wieczoru będzie bieg na 3000 metrów z przeszkodami, w którym wystąpią Kinga Królik, Agnieszka Chorzępa i Alicja Konieczek.
Transmisje z mistrzostw Europy można oglądać na antenie TVP Sport i w tvpsport.pl
Mistrzostwa Europy w Birmingham – dzień czwarty
sesja poranna
1:33 110 m przez płotki (dziesięciobój mężczyzn)
11:55 Skok wzwyż kobiet – eliminacje (Wiktoria Miąso – gr. A, Maja Słodzińska, Maria Żodzik – gr. B)
12:05 200 m mężczyzn – 1. runda
12:20 Rzut dyskiem (dziesięciobój mężczyzn) – grupa A
12:30 3000 m z przeszkodami mężczyzn – 1. runda (Adam Bajorski w pierwszym biegu, Maciej Megier w drugim o 12:43)
13:10 800 m kobiet – półfinały
13:30 Rzut dyskiem (dziesięciobój mężczyzn) – grupa B
13:45 400 m kobiet – półfinały (Natalia Bukowiecka w 2. biegu o 13:53)
14:00 Skok o tyczce (dziesięciobój mężczyzn) – grupa A
14:45 Skok o tyczce (dziesięciobój mężczyzn) – grupa B
14:48 Rzut oszczepem mężczyzn – eliminacje (grupa A) (Dawid Wegner)
16:10 Rzut oszczepem mężczyzn – eliminacje (grupa B) (Marcin Krukowski)
Sesja wieczorna
19:35 Rzut oszczepem (dziesięciobój mężczyzn) – grupa A
20:35 Rzut oszczepem (dziesięciobój mężczyzn) – grupa B
20:40 Trójskok kobiet – finał
20:50 Skok o tyczce kobiet – finał
21:05 200 m mężczyzn – półfinały
21:29 3000 m z przeszkodami kobiet – finał (Chorzępa, Konieczek, Królik)
21:45 Rzut dyskiem kobiet – finał (Zabawska)
22:10 1500 m (dziesięciobój mężczyzn)
22:28 800 m mężczyzn – finał
22:50 200 m kobiet – finał
Źródło: PZLA, red
fot. w nagłówku Radosław Jóźwiak






