Adam Nowicki i Aleksandra Brzezińska mistrzami Polski w maratonie

Rosnąca temperatura i porywisty wiatr mocno dały w kość uczestnikom PZLA Mistrzostw Polski w maratonie, które odbyły się dzisiaj (28 kwietnia) w Łodzi. W trudnych warunkach złote medale wywalczyli Adam Nowicki i Aleksandra Brzezińska. Oboje pokazali, jak ważne w bieganiu na królewskim dystansie są konsekwencja i determinacja. 

Niedzielny poranek w Łodzi był ciepły i słoneczny. To nie sprzyjało biegaczom w uzyskiwaniu wyników, które mogły im dawać nadzieję na uzyskanie minimum olimpijskiego lub poprawienie lokaty w rankingu World Athletics.

Nowicki kontratakuje

Polska czołówka jednak podjęła rękawicę i na początku nasi biegacze ruszyli odważnie na wynik w okolicy 2 godzin i 10 minut wspierani przez dwóch pacemakerów z Ukrainy. Pierwsze 5 km pokonali w 15:26 w szerokiej grupie, ale szybko okazało się, że dla części z zawodników tempo jest zbyt mocne.

Na 10 km na czele znajdowali się już tylko Krystian Zalewski, Mateusz Kaczor i Adam Nowicki, a na zegarze zobaczyliśmy wynik 30:48. Chwilę potem z tej grupy niespodziewanie odpadł jeden z pacemakerów, a kilka kilometrów dalej wykruszył się Zalewski.

Na czele wyścigu obserwowaliśmy zatem już tylko Kaczora, który starał się trzymać blisko prowadzącego bieg Witalija Szafara. Widać było wyraźnie, że płaci za to wysoką cenę, mimo że tempo biegu mocno spadło. Na półmetku zawodnik z Radomia zameldował się z czasem 1:05:11, a kolejni w stawce Zalewski i Nowicki na tym etapie tracili do niego około minuty.

Na 25 kilometrze Kaczor pojawił się z czasem 1:17:52. Lider opadał z sił, tymczasem z tyłu swoje biegł Nowicki, który odzyskał wiarę w obronę tytułu mistrza Polski wywalczonego przed rokiem w Poznaniu. Potrzebował trochę ponad 20 minut, aby wyprzedzić Kaczora i na około 10 km przed metą objął prowadzenie.

fot. Tomasz Kasjaniuk/ PZLA

Adam Nowicki dalej biegł samotnie i finalnie wygrał DOZ Maraton Łódź z wynikiem 2:14:18 i wywalczył złoty medal mistrzostw Polski. Potwornie zmęczony Kaczor dotarł do Atlas Areny jako drugi z czasem 2:16:29. Co ciekawe, dokładnie w takiej samej kolejności obaj ukończyli ubiegłoroczny bieg w stolicy Wielkopolski. Różnica między nimi była jednak wtedy znacznie mniejsza i wynosiła tylko 4 sekundy.

– Nie sztuką jest zdobyć mistrzostwo Polski, sztuką jest je obronić. Cieszę się, że udało się to zrobić w tych okolicznościach. Co prawda dzisiejszy wynik nie jest dla mnie zadowalający, ale liczy się zwycięstwo i to jest najważniejsze – powiedział po biegu Adam Nowicki. – Miałem plan na ten bieg. Wiedziałem, że nie jestem gotowy na bieganie połówki w godzinę i 5 minut, dlatego postanowiłem pobiec wolniej na początku. Założyłem jednak, że później dogonię rywali. Trasa dość ciężka, bo Łódź to nie Berlin, Sewilla czy Walencja, a swoje zrobiła też temperatura – dodał.

Na podium mistrzostw kraju załapał się jeszcze Kamil Karbowiak z czasem 2:18:25. Jako czwarty sklasyfikowany został Krystian Zalewski (2:20:17).

Odważna Bańkowska, konsekwentna Brzezińska

Kobiety na początku biegły na wynik w granicach 2 godzin i 27 minut. Pierwsze 5 km czołówka złożona z Anny Bańkowskiej, Aleksandry Brzezińskiej, Izabeli Paszkiewicz i Iwony Bernardelli pokonała w 17:29. Kolejna piątka była nawet szybsza (17:21), a zegar wskazał czas 34:50.

Po godzinie biegu samotne prowadzenie objęła Bańkowska wspierana przez pacemakera. Biegaczka z Białegostoku walczyła dzielnie i na 30 km pojawiła się z czasem 1:48:01, co oznaczało przewagę 37 sekund nad drugą w stawce Brzezińską. Z każdym kilometrem jednak ten wypracowany kapitał zaczynał topnieć, bowiem Bańkowska zmagała się z dużym kryzysem, a rywalka konsekwentnie biegła swoje.

fot. Tomasz Kasjaniuk/ PZLA

Jeszcze przed 40 km Brzezińska wysunęła się na czoło i nie dała się wyprzedzić. Wpadła na metę w Atlas Arenie z wynikiem 2:34:25 i wywalczyła swój drugi tytuł mistrzyni Polski w maratonie. Pierwszy świętowała 5 lat temu w Dębnie, gdzie wygrała debiutując na królewskim dystansie.

Zmęczoną Bańkowską wyprzedziła jeszcze Emilia Mazek, która finiszując z wynikiem 2:36:07 obroniła tytuł wicemistrzyni kraju. Dla podopiecznej trenera Janusza Wąsowskiego to kolejne podium w Łodzi. Przed rokiem wygrała tutaj maraton. Odważnej zawodniczce KS Podlasie przypadł brązowy medal. Czas Bańkowskiej na mecie to 2:36:33. Czwarte miejsce zajęła Iwona Bernardelli (2:39:20).

– Była walka i duże emocje. Brązowy medal Mistrzostw Polski jedzie ze mną do Białegostoku. Ryzyko było spore i jakbym miała biec drugi raz, zrobiłabym ponownie tak samo. Dwa maratony w ciągu zaledwie kilku tygodni (w lutym startowała w maratonie w Sewilli – przyp. red.). Bardzo dziękuję każdemu za kibicowanie – podsumowała swój start Anna Bańkowska. 

12. edycję DOZ Maraton Łódź ukończyło łącznie 1834 biegaczy.

red

fot. w nagłówku Tomasz Kasjaniuk/ PZLA