Zwyciężczyni maratonu w Tokio faworytką 18. PKO Poznań Półmaratonu
Tegoroczna obsada elity 18. PKO Poznań Półmaratonu została zbudowana tak, by zapewnić wysoki poziom sportowy i realną walkę o szybkie rezultaty. W połączeniu z nową trasą i rekordową frekwencją zapowiada to jedną z najmocniejszych edycji w historii imprezy. Elitę kobiet otwiera reprezentująca Izrael Lonah Salpeter, która ma na koncie m.in. brązowy medal mistrzostw świata i zwycięstwo w Tokio.
Na starcie w Poznaniu stanie 14 500 zawodniczek i zawodników, co stanowi rekord wydarzenia. Bieg przeniesie uczestników na nową trasę, która po raz pierwszy poprowadzi m.in. przez ENEA Stadionu, okolice Łazarza oraz Park Wilsona.
Profil ma sprzyjać szybkiemu bieganiu m.in. dzięki likwidacji podbiegu na ulicy Roosevelta przed metą.
Organizatorzy zmienili także miejsce startu. Zawodnicy ruszą sprzed Holu Wschodniego Międzynarodowych Targów Poznańskich, a początek biegu zaplanowali na godz. 9:00, czyli wcześniej niż w poprzednich latach.
– Rekordowa liczba startujących potwierdza, że nasz półmaraton cieszy się w środowisku biegowym dużą renomą, a organizacja imprezy jest profesjonalna. W tym roku na tę wielką grupę biegaczek i biegaczy czeka dużo nowych wrażeń, związanych z ciekawymi miejscami, przez które półmaraton przebiegnie po raz pierwszy w historii – mówi Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania.
Elita mężczyzn
W rywalizacji mężczyzn uwagę przyciąga przede wszystkim 21-letni Peter Tuitoek Kibenei z Kenii, który ma rekord życiowy 59:05 z biegu Roma–Ostia (2026). Bardzo szybki jest także Tesfahun Alkanew z Etiopii, zwycięzca ubiegłorocznego maratonu w Poznaniu, z życiówką w półmaratonie sprzed sześciu lat 59:22 z Delhi.
W gronie zawodników mogących walczyć o zwycięstwo znajduje się również Hicham Amghar z Maroka, który w 2024 roku w Stambule uzyskał 59:47.
Szeroka grupa zawodników prezentuje poziom około jednej godziny, co sugeruje szybkie i równe tempo biegu. W tym gronie są m.in. Tanzańczyk Emanuel Dinday (1:00:30), Kenijczycy Wisley Kipkemoi (1:00:32), James Kipkurui (1:00:50), Alfred Kipkemoi Cheruiyot (1:01:05) oraz reprezentant Djibouti Hani Indriss Hersi (1:01:03). Tak wyrównana grupa może sprawić, że czołówka od początku narzuci mocne tempo, a rywalizacja rozstrzygnie się na ostatnich kilometrach.
Jak chodzi o start Polaków, to w elicia są Sebastian Nowicki (1:05:31) i Mateusz Mrówka, który w ubiegły weekend w Dąbrowie Górniczej uzyskał wynik1:05:52.
Elita kobiet
W rywalizacji kobiet poziom sportowy jest równie wysoki. Najmocniejszym nazwiskiem jest Lonah Chemtai Salpeter z Izraela, maratonka światowej klasy z rekordem 2:17:45 (Tokio 2020) oraz życiówką półmaratońską 1:06:19 (Praga 2019). Jej doświadczenie w biegach mistrzowskich i maratonach najwyższej rangi czyni ją naturalną faworytką.
Salpeter będzie miała silne konkurentki w osobach Etiopki Netsanet Desty (1:08:10) oraz Meritxell Soler z Hiszpanii (1:09:30), która dodatkowo legitymuje się maratonem na poziomie 2:23:49. W szerokiej czołówce znajdują się także zawodniczki regularnie biegające w okolicach 1:10–1:12, w tym Etiopki Gutene Shanko, Yatane Kormoshe, Hawi Beharu, Kenijka Sheila Jeruto, Ukrainka Maryna Nemchenko oraz Tanzanka Transfora Mussa, co zapowiada wyrównaną rywalizację.
W stawce są również debiutantki o bardzo wysokim potencjale, jak Robe Dida (5 km w 14:59), Shela Chepkirui (10 km w 30:41). Honoru Polek bronić będzie przeżywająca drugą młodość Dominika Stelmach (1:15:17).
Źródło: POSiR, red
fot. w nagłówku Klaudia Berda





