33 tys. zł w jeden weekend. Benedek Team po Łodzi zdominował Bieg Trzech Kopców
Kenijczycy Albert Kipkorir Tonui i Valentine Jebet Benedek wygrali 19. PGE Bieg Trzech Kopców w Krakowie. Zawodnicy Benedek Team zdominowali podium, a zaledwie wieczorem ścigali się w półmaratonie w Łodzi. W ciągu jednego weekendu grupa zgarnęła łącznie 33 tys. zł nagród. Krakowskie zawody ukończyło rekordowe 3260 osób.
Bieg Trzech Kopców wyróżnia się na tle innych dużych zawodów biegowych w Polsce. Trasa liczy ponad 13 km i prowadzi obok trzech krakowskich kopców – Krakusa, Kościuszki i Piłsudskiego. Różnica wzniesień wynosi około 160 metrów, a mniej więcej jedna czwarta dystansu wiedzie po nieutwardzonej nawierzchni.
Ze względu na przeplatające się podbiegi i zbiegi impreza zaliczana jest do biegów typu anglosaskiego. To nietypowe połączenie biegu miejskiego i górskiego rozgrywanego w centrum dużego miasta.
– To bieg z charakterem. Z jednej strony Kraków, zabytki i miejskie widoki, z drugiej – podbiegi, leśne ścieżki i trzy krakowskie kopce. Trasa jest wymagająca, ale właśnie za to lubią ją uczestnicy. Przez lata Bieg Trzech Kopców stał się jedną z najbardziej charakterystycznych imprez na biegowej mapie miasta – podkreślił Tomasz Marzec, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Pod dyktando Benedek Team
To był wyjątkowo intensywny i udany weekend dla zawodników Benedek Team. Jak wcześniej informowaliśmy, w sobotę reprezentanci węgierskiej grupy rywalizowali w premierowej edycji wieczornego półmaratonu w Łodzi, a już dzień później stanęli na starcie PGE Biegu Trzech Kopców w Krakowie.
Na wymagającej, ponad 13-kilometrowej trasie najszybszy był Albert Kipkorir Tonui. Kenijczyk, podobnie jak przed rokiem, zwyciężył krakowskie zawody. Tym razem uzyskał 44:25. Drugie miejsce zajął Raphael Gacheru Karita z wynikiem 45:19, a trzeci był Hillary Kiptum Maiyo Kimaiyo (45:42).
Karita i Kimaiyo mieli w nogach trudy sobotniego półmaratonu w Łodzi. Pierwszy z nich wygrał tam z czasem 1:03:05 i wyprzedził drugiego, który uzyskał 1:05:38. Niespełna dobę później obaj ponownie znaleźli się na podium, tym razem na znacznie krótszej, ale zdecydowanie bardziej wymagającej pod względem profilu trasie.
Jebet znów najlepsza
W rywalizacji kobiet zwyciężyła Valentine Jebet Benedek. Kenijka, która była najlepsza również przed rokiem, pokonała trasę w 54:34.
Walka o zwycięstwo była zacięta, chociaż była wewnętrzną sprawa Benedek Team. Druga Jecinta Mwende Kamau straciła do liderki zaledwie 15 sekund, ukończyła bieg z wynikiem 54:49. Trzecie miejsce zajęła Caren Chepkemoi Chepkwony z czasem 55:49.
Dominacja Benedek Team miała również wymiar finansowy. W Krakowie za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn organizatorzy płacili po 4 tys. zł, za drugie miejsce po 3 tys. zł, a za trzecie po 2 tys. zł.

Zawodnicy grupy zajęli wszystkie sześć miejsc na podium, co oznacza łącznie 18 tys. zł nagród w Krakowie. Dzień wcześniej w Łodzi Benedek Team zarobił 15 tys. zł. Łączny bilans weekendu dla grupy to zatem 33 tys. zł.
Polacy tuż za podium
Najlepszym Polakiem w PGE Biegu Trzech Kopców został Tomasz Kobos. Do podium zabrakło mu jednej pozycji, zakończył rywalizację na czwartym miejscu. Piąty był Dawid Sewioł, a szósty Tomasz Kaczmarek. Tuż za podium znalazła się również najlepsza z Polek, Sylwia Jabłońska. Piąta była Aleksandra Bazułka, a szósta Monika Szorek.
Nowością podczas 19. edycji imprezy była klasyfikacja Krakusek i Krakusów. Mogli w niej rywalizować mieszkańcy Krakowa posiadający ważną Kartę Krakowską.
Wśród mężczyzn zwyciężył Dawid Sewioł z czasem 50:50. Drugie miejsce zajął Tomasz Czarnota (51:31), a trzecie Bartłomiej Łużny (52:26). Najlepszą Krakuską była Sylwia Jabłońska, która uzyskała 57:11. Za nią finiszowały Monika Szorek (58:19) oraz Anna Barańska (1:04:26).

Organizatorzy przewidzieli dla najlepszych w klasyfikacji Krakusek i Krakusów nagrody w postaci voucherów na zakupy w sklepie Decathlon o wartości 800 zł za pierwsze miejsce, 600 zł za drugie i 300 zł za trzecie. Osobno dla kobiet i mężczyzn.
Rekord PGE Biegu Trzech Kopców
Sportowa dominacja Kenijczyków nie była jedynym mocnym akcentem niedzielnych zawodów. Padł również rekord frekwencji. Do mety pod Kopcem Piłsudskiego dotarło aż 3260 osób, najwięcej w historii imprezy.
Źródło: ZIS Kraków, red
Fot. Tomasz Markowski, Michał Bacior











