Bieg Runbertów nie dał się pandemii

Wczoraj na ulicach warszawskiej dzielnicy Rembertów rozegrany został 8. Bieg Runbertow. Impreza wyłoniła Akademickich Mistrzów Warszawy i Mazowsza w biegu ulicznym. Jak przystało na imprezę w czasach pandemii COVID-19 wszechobecne były maseczki i dezynfekcja dłoni. 

W rywalizacji na głównym dystansie wzięło udział 211 osób, w tym 68 kobiet. Start i meta znajdowały się w okolicach Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Kadrowej. W porównaniu do poprzednich edycji trasa była nieco zmieniona, zwłaszcza jeśli chodzi o początek zmagań. Uczestnicy mieli do pokonania jedną dość krętą, ale płaską pętlę wiodącą ulicami warszawskiego Rembertowa.

Zanim sygnał do startu dali sędziowie, wszyscy biegacze musieli mieć zakryte usta i nos. Dopiero na kilkanaście sekund przed rozpoczęciem zmagań można było je odsłonić. Po ukończeniu rywalizacji znów trzeba było osłonić twarz w myśl obowiązujących obostrzeń. Dodatkowo organizatorzy zadbali też by uczestnicy ustawiali się w odstępach, przed biegiem rozlejając specjalne linie.

Kielce górą w Rembertowie

Najszybciej z 5 km trasą poradził sobie Aleksander Dragan, który pokonał dystans w 14 minut i 50 sekund. Wśród pań najlepsza była jego klubowa koleżanka z KKL Kielce – Sabina Jarząbek, która uzyskała wynik 16 minut i 56 sekund.

– Biegło mi się bardzo dobrze. Wśród kobiet może nie miałam rywalki, ale starałam się walczyć z panami o jak najlepszy czas. Chciałam złamać 17 minut i na tym mi zależało najbardziej. Ten sezon jest ciężki nie ma co ukrywać. Z dnia na dzień odwoływane są kolejne imprezy. W zasadzie jak nie przyjadę na start, to nie mam pewności, że jakiś bieg się odbędzie. Dlatego wielki szacunek dla organizatorów, że podjęli się tego. Pokazali, że można to zrobić zachowując reżim sanitarny – powiedziała zadowolona Sabina Jarząbek.

Drudzy, ale..  pierwsi

Czasem drugi bywa tym pierwszym. Przekonał się o tym Radosław Gromek, który wygrał rywalizację akademicką, choć na metę wbiegł tuż za zwycięzcą klasyfikacji otwartej z czasem 14:58.

– Pierwszy raz startowałem w tym biegu. Spodziewałem się szybkiej trasy i taka była. Duża liczba zakrętów sprawiła jednak, że na 3 km nieco się pogubiłem i straciłem rachubę. Zacząłem myśleć ile nam zostało. Od początku prowadził kolega i zasłużenie wygrał, choć ja też czułem się dobrze, ale „nie dopaliłem”. To wszystko co się dzieje teraz sprawiło, że jadąc na bieg nie czułem tego stresu przedstartowego. Brakowało mi czegoś, żeby się nakręcić – mówił za metą zawodnik AZS AWF Warszawa.

Na drugiej pozycji, tyle że wśród kobiet uplasowała się Marcelina Kopka z wynikiem 19 min. 35 sek. i dało jej to również wygraną w klasyfikacji pań Akademickich Mistrzostw Warszawy.

– Na pewno jest to jakiś malutki sukces do kolekcji, a każdy sukces cieszy. Trasa była dziś idealna do tego żeby ustanawiać dobre wyniki. Dopiero wracam po kontuzji i nie jestem jeszcze w formie takiej jaką bym chciała. Dlatego mile jestem zaskoczona swoim wynikiem. To też wielka radość, że jak się zapisuje na biegi się one odbywają – stwierdziła zabiegana studentka psychologii na SWPS.

Najlepszymi mieszkańcami Rembertowa zostali Jędrzej Sowiński (18:54) i Katarzyna Kot (20:31). Natomiast w klasyfikacji drużynowej zwyciężyło AZS SGH (55:52), przed Aktywną Warszawą (58:26). Jednak niezależnie od zajętego miejsca widać było uśmiechnięte oczy biegaczy.

– Uważamy, że takie wydarzenia są potrzebne. Organizacja ich wymaga dużych przygotowań i zabezpieczeń sanitarnych, przestrzegania wielu instrukcji, ale też słuchania opinii innych osób. Oczywiście pytano mnie po co robimy ten bieg, przecież można żyć bez biegania. Pewnie tak. Pewnie można żyć bez wielu innych rzeczy, bo to już pokazał wiosenny okres i zamknięcie. Tylko czy chcemy, żeby tak nasze życie wyglądało? Ja czułem satysfakcję widząc radość ludzi, którzy tu przyszli. Mam ogromny szacunek dla biegaczy, że stosowali się do obowiązujących reguł. Bardzo też dziękuję wolontariuszom, bo bez nich takie wydarzenia by się nie odbyły – podsumował Rafał Jachimiak z AZS Warszawa, koordynator imprezy.

W ramach imprezy na szkolnej bieżni rozegrany został też MiniRunbertów. W kilku seriach rywalizowało blisko 150 dzieci podzielonych na roczniki. Niemal tradycyjnie najwięcej było najmłodszych biegaczy.

Organizatorem 8. Biegu Runbertowa był AZS Warszawa. Projekt współfinansowany był ze środków m.st. Warszawy oraz Ministerstwa Sportu. Na trasie nad bezpieczeństwem uczestników czuwali ratownicy z Fundacji Moto-Medic.

Wydarzenie wsparły: Aktywna Warszawa, OSiR Praga Południe, firma PRINTplus, Rembertów Team i BiegnijZwierzu, oraz Selgros Wawer.

Mężczyźni

1. Aleksander Dragan 14:50
2. Radosław Gromek 14:58
3. Kamil Szymaniak 15:14
4. Sebastian Duszyński 15:34
5. Michał Bernardelli 15:46

Kobiety

1. Sabina Jarząbek 16:56
2. Marcelina Kopka 19:35
3. Marta Wojtkowiak 19:44
4. Elżbieta Malanowska 19:54
5. Ewa Paciorek 20:10

Autor: Robert Zakrzewski/ AZS Warszawa