Dostosuj preferencje dotyczące zgody

Używamy plików cookie, aby pomóc Ci w sprawnej nawigacji i realizacji określonych funkcji. Poniżej znajdziesz szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookie w ramach każdej kategorii zgody.

Pliki cookie skategoryzowane jako "Niezbędne" są przechowywane w przeglądarce użytkownika, ponieważ są niezbędne do umożliwienia korzystania z podstawowych funkcji witryny.... 

Zawsze aktywne

Niezbędne pliki cookie są wymagane do umożliwienia korzystania z podstawowych funkcji tej witryny, takich jak zapewnienie bezpiecznego logowania lub dostosowanie preferencji zgody. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację użytkownika.

Funkcjonalne pliki cookie pomagają realizować określone funkcje, takie jak udostępnianie zawartości strony internetowej na platformach mediów społecznościowych, zbieranie opinii i inne funkcje stron trzecich.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Analityczne pliki cookie są wykorzystywane do zrozumienia, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję z witryną. Te pliki cookie pomagają dostarczyć informacji na temat metryk, takich jak liczba odwiedzających, współczynnik odrzuceń, źródło ruchu itp.

Pliki cookie dotyczące wydajności są wykorzystywane do zrozumienia i analizy kluczowych wskaźników wydajności strony internetowej, co pomaga w dostarczaniu lepszych doświadczeń użytkownika dla odwiedzających.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Reklamowe pliki cookie są wykorzystywane do dostarczania odwiedzającym spersonalizowanych reklam w oparciu o strony odwiedzane wcześniej oraz do analizy skuteczności kampanii reklamowych.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Polska lekkoatletyka w kryzysie – refleksje ustępującego prezesa PZLA

Sezon 2024 nie przyniósł polskiej lekkoatletyce oczekiwanych sukcesów. Po igrzyskach olimpijskich w Paryżu i mistrzostwach Europy w Rzymie, Henryk Olszewski, kończący drugą kadencję prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, podsumował trudny czas dla dyscypliny. W rozmowie „Przeglądem Sportowym” nie szczędził gorzkich słów, analizując przyczyny porażek oraz kondycję polskiego szkolenia.

Zawodnicy mają za dobrze?

Według Olszewskiego jedną z głównych przyczyn słabych wyników była postawa zawodników, którzy mieli „wymarzone warunki przygotowań w możliwie najlepszych ośrodkach krajowych i zagranicznych”, lecz nie przełożyło się to na osiągnięcia medalowe.

Wyliczył, że przed igrzyskami w Paryżu polscy lekkoatleci odbywali obozy i starty łącznie w aż 17 krajach, takich jak Portugalia, Katar, Kenia, RPA.

– Mieli liczną grupę fizjoterapeutów, dietetyków, lekarzy, psychologów, w sumie 60 osób towarzyszących. Jeździli, gdzie chcieli i robili, co chcieli. Efekty można było zobaczyć w Paryżu. Dlatego będąc jeszcze na igrzyskach, zapowiedziałem, że trzeba będzie skończyć z tym sobiepaństwem – stwierdził prezes Henryk Olszewski.

Dodał, że problemem była także nieumiejętność przygotowania formy na dwie kluczowe imprezy w roku – lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Rzymie oraz igrzyska olimpijskie w Paryżu.

– Faktem jest, że zbudowanie dwóch szczytów formy okazało się porywaniem z motyką na słońce. Ten plan na pewno nam nie wyszedł – podkreślił.

W rozmowie z dziennikarzem „Przeglądu Sportowego” pojawił się również wątek ogromnych kosztów przygotowań. Olszewski przywołał przykład Dawida Tomali, mistrza olimpijskiego z Tokio, na którego przygotowania w latach 2022–2024 wydano 1,5 mln zł, co jednak nie przyniosło wymiernych efektów.

Gdzie ci trenerzy?

Ponieważ akademie wychowania fizycznego przestały wypuszczać absolwentów z uprawnieniami trenerskimi, dlatego lekkoatletyczna centrala organizuje kursy w celu wydawania licencji. Jak podał Olszewski, od 2014 roku otrzymało je blisko 3 tys. szkoleniowców. Jednak w ostatnich latach liczba chętnych mocno spadła.

– W 2024 r. 147 osób odebrało dyplom instruktora PZLA, a 15 trenera PZLA. Tylko że tytułu trenera PZLA pierwszej klasy, a tym bardziej klasy mistrzowskiej nie uzyskała w minionych trzech latach żadna osoba. W 2014 r. licencje trenera klasy mistrzowskiej wydaliśmy aż 30 osobom, w 2015 – 17, a w 2021 już tylko dwóm – poinformował.

Olszewski zauważył, że coraz mniej jest osób, które w Polsce wyczynowo uprawiają lekkoatletykę. Kiedyś to była grupa 50-60 tys. osób, dzisiaj nie została z tego nawet połowa. W naturalny sposób przekłada się to na gwałtowny spadek liczby klubów lekkoatletycznych – z 600 do mniej niż 300.

Sytuacji nie poprawia fakt, że w ostatnich lat oddano sporo nowoczesnych obiektów lekkoatletycznych. Po prostu nie ma kto na nich trenować.

– Im więcej inwestujemy w lekkoatletykę, tym gorsze osiągamy wyniki – skwitował prezes PZLA.

W sobotę wybory w PZLA

W sobotę w Warszawie odbędą się wybory prezesa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Jedynym kandydatem na to stanowisko będzie Sebastian Chmara, rekordzista Polski w dziesięcioboju, dotychczasowy wiceprezes zarządu.

Olszewski powiedział, że życzy swojemu następcy, aby podołał zadaniu wyprowadzenia lekkoatletyki z kryzysu. Wspomniał, że nowa siedziba PZLA na Bielanach jest w połowie spłacona.

Źródło: Przegląd Sportowy

fot. Łukasz Szeląg/PZLA