Tokyo Marathon: rekord trasy Kosgei i drugi triumf Takele

Niedzielna rywalizacja w stolicy Japonii przyniosła historyczne rezultaty. W biegu kobiet padł rekord imprezy, a wśród mężczyzn tytuł obronił zwycięzca sprzed roku. Reprezentanci Włoch i Chin dobiegli do mety z rekordami swoich krajów.

W niedzielę w Tokio dmuchał chłodny wiatr, który nieco niwelował wpływ mocno przygrzewającego słońca. W tych warunkach zawodnicy elity spisali się znakomicie uzyskując wartościowe czasy, włącznie z rekordem trasy.

Bieg kobiet: mocne tempo od startu i decydujący atak

Tempo od początku było bardzo wysokie. Pierwsze 10 kilometrów liderki pokonały w 32:14, to bodaj najszybsze otwarcie biegu w historii tokijskiej imprezy. Na półmetku sześć zawodniczek (Brigid Kosgei i Etiopki Sutume Asefa Kebede, Bertukan Welde, Hawi Feysa, Aberu Ayana i Azmera Gebru) zameldowało się z identycznym czasem 1:07:37.

Po 30. kilometrze na czele pozostały już tylko Kosgei i Kebede z 13 sekundami przewagi nad resztą stawki. Decydujący ruch nastąpił pięć kilometrów później. Kenijka minęła 35. kilometr w 1:51:40 i miała już 22 sekundy zapasu. Systematycznie powiększała przewagę, a na mecie nad drugą zawodniczką wypracowała ponad dwie minuty zapasu.

Ostatecznie Brigid Kosgei po raz kolejny potwierdziła klasę. Kenijka finiszowała w czasie 2:14:29 i pobiła rekord trasy wynoszący od ubiegłego roku 2:15:55. To najlepszy wynik w historii maratonów rozgrywanych w Japonii, siódmy rezultat w dziejach światowego maratonu i drugi najlepszy w jej karierze. Kosgei zanotowała tym samym drugie zwycięstwo w Tokio, poprzednio wygrała tutaj w 2021 roku.

Drugie miejsce zajęła Bertukan Welde, która na mecie cieszyła się z rekordu życiowego 2:16:36. Trzecia była Hawi Feysa (2:17:39), wyprzedzając Kebede, która uzyskała identyczny czas. Piąta finiszowała Megertu Alemu (2:18:50).

Najlepszą Japonką okazała się Ai Hosoda, która z czasem 2:23:39 zajęła 10. miejsce. Start w Tokio był jej ostatnim występem w karierze.

Bieg mężczyzn: finisz na setne sekundy

Początek rywalizacji należał do Japończyka Ryuichiego Hashimoto, jednak po półmetku do głosu doszła silna grupa pościgowa. Dziesięciu zawodników minęło 30. kilometr w 1:28:01, a dziewięciu utrzymało wspólne tempo aż do 35. kilometra.

W decydującej fazie na czoło wysunęła się piątka, na czele której stał ubiegłoroczny zwycięzca Etiopczyk Tadese Takele, a także Kenijczycy Alexander Mutiso Munyao, Daniel Mateiko i Geofry Toroitich Kipchumba. Na 40. kilometrze zegar wskazywał 1:57:27.

O zwycięstwie rozstrzygnął iście sprinterski finisz. Takele obronił tytuł z czasem 2:03:37. Identyczny czas miał drugi na mecie Geofry Toroitich Kipchumba. Mutiso stracił zaledwie sekundę (2:03:38), a Mateiko finiszował czwarty z wynikiem 2:03:44.

Szóste miejsce z rekordem Włoch 2:04:26 zajął Iliass Aouani. Rekord Chin poprawił Feng Peiyou (2:05:58), który uplasował się na jedenastym miejscu i wyprzedził najszybszego z gospodarzy Suguru Osako (2:05:59).

W stawce znaleźli się także Polacy. Wojciech Kopeć ukończył bieg w znakomitym czasie 2:23:28 (132. miejsce), a Dariusz Korzeniowski z portalu bieganie.pl osiągnął 2:49:31 i domknął cykl World Marathon Majors. W Tokio pobiegł również redaktor naczelny naszego portalu Marcin Dulnik, zmagania ukończył z czasem 3:21:10.

Do mety Tokyo Marathon 2026 dobiegło 38 773 zawodników. Znana jest już data przyszłorocznej  edycji, która odbędzie się 7 marca. Impreza obchodzić będzie jubileusz 20-lecia.

Źródło: World Athletics, red

fot. Tokyo Marathon