Sensacyjny zwycięzca maratonu we Frankfurcie. Wymarzony debiut Niemki
24-letni Jirata Dinki z Etiopii pokonał faworytów i wygrał 43. edycję Mainova Frankfurt Marathon. Wśród kobiet triumfowała jego rodaczka Zeineba Yimer, ale prawdziwą sensację wywołał debiut Niemki Blanki Dörfel.
Przed startem organizatorzy biegu we Frankfurcie zapowiadali przede wszystkim pojedynek trzech czołowych niemieckich maratończyków Amanala Petrosa, Samuela Fitwiego i Richarda Ringera. Każdy z nich miał ambicje, by walczyć o czołowe lokaty, a Petros i Fitwi otwarcie celowali w rekord Niemiec wynoszący 2:04:03.
Te plany spaliły na panewce, bowiem dzisiejszy maraton odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych. Biegaczom towarzyszyły deszcz i wiatr, a na trasie nie brakowało kałuż. Mokra nawierzchnia utrudniała utrzymanie szybkiego tempa, dlatego ambitne plany bicia rekordów trzeba było odłożyć na bok.
fot. Mainova Frankfurt Marathon
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta
Od początku tempo dyktowała liczna grupa prowadząca, w której znajdowali się m.in. wspomniani wyżej trzej Niemcy. Pierwsze 10 km czołówka pokonała w 29:55, a półmetek w 1:03:01. Już wtedy było jasne, że deszcz, wiatr i mokra nawierzchnia utrudnią walkę o rekordy.
Około 32 kilometra tempo podkręcili Petros i Kenijczyk Benard Biwott, zwycięzca frankfurckiego maratonu z 2024 roku. Ringer został z tyłu i nie zdołał zabrać się z uciekinierami. Wydawało się, że to między nimi rozstrzygnie się walka o pierwsze miejsce.
Tymczasem Dinki systematycznie odrabiał straty i na 37 kilometrze niespodziewanie dołączył do prowadzącej dwójki. Petros próbował jeszcze rozstrzygnąć rywalizację na swoją korzyść. Przyspieszył i zgubił Biwotta, ale nie zdołał oderwać się od Etiopczyka.
Dinki odpowiedział skutecznym atakiem około dwóch kilometrów przed metą. Jako pierwszy wbiegł na czerwony dywan we frankfurckiej Festhalle z wynikiem 2:05:26. Życiówkę poprawił aż o 2 minuty i 52 sekundy.
fot. Vicah Sailer | Mainova Frankfurt Marathon
Etiopczyk zdecydowanie nie należał do głównych kandydatów do zwycięstwa, w maratonach startuje dopiero od ubiegłego roku. Zadebiutował w 2025 roku w Dubaju z wynikiem 2:11:08, a w kwietniu tego roku w Rotterdamie poprawił rekord życiowy na 2:08:18. Znacznie lepiej prezentował się na dystansie półmaratonu, który w lutym w Ras Al Khaimah pokonał w 59:57.
– Pogoda nie była idealna, dlatego zacząłem ostrożniej. Byłem jednak przekonany, że pobiegnę dobrze. To dla mnie ogromne zwycięstwo – powiedział Jirata Dinki.
Petros finiszował 20 sekund później z czasem 2:05:46. Po biegu przyznał, że być może zbyt wcześnie zdecydował się na atak.
– Próbowałem, ale było jasne, że w tych warunkach nie będzie rekordu. Chyba zaatakowałem trochę za wcześnie. Wyciągnę z tego wnioski. Oczywiście chciałem wygrać, ale taki jest maraton – podsumował mistrz Europy i wicemistrz świata, który w tym roku ustanowił rekord Niemiec wynikiem 2:04:03.
Trzeci był Biwott (2:06:23), a czwarty reprezentant Izraela Haimro Alame (2:06:58). Piąte miejsce zajął Richard Ringer (2:07:07), natomiast Samuel Fitwi, który w drugiej części dystansu zmagał się z problemami mięśniowymi, ukończył zawody na siódmej pozycji (2:08:57).
Na wyróżnienie zasługuje Mark Kosgei Kiptoo, który z wynikiem 2:15:42 ustanowił dzisiaj rekord świata w kategorii M50.
fot. Vicah Sailer | Mainova Frankfurt Marathon
Faworytka wygrywa, ale debiutantka kradnie show
Wśród kobiet zwyciężyła faworyzowana Zeineba Yimer. 28-letnia Etiopka prowadziła niemal od startu, początkowo w towarzystwie rodaczki Siranesh Yirgi. Po 30 kilometrze została sama na czele i mimo trudnej końcówki utrzymała prowadzenie. Na metę wpadła z wynikiem 2:19:45. To szósty najlepszy rezultat w historii kobiecej rywalizacji we Frankfurcie.
– Liczyłam na zwycięstwo. Pogoda nam nie sprzyjała, deszcz mnie spowolnił, ale jestem bardzo zadowolona ze swojego występu – powiedziała Zeineba Yimer.
Jedną z największych bohaterek dnia została jednak 24-letnia Blanka Dörfel. Niemka, która po raz pierwszy w karierze wystartowała w maratonie, zajęła drugie miejsce z rewelacyjnym wynikiem 2:20:46.
Dörfel rozpoczęła bieg w dziesięcioosobowej grupie pościgowej. Półmetek minęła w 1:10:29, a następnie stopniowo przyspieszała, zostawiając za sobą bardziej doświadczone rywalki, w tym Amerykankę Betsy Sainę i Kenijkę Marion Kibor. Na 33 kilometrze awansowała na drugą pozycję i nie oddała jej już do mety.
fot. Vicah Sailer | Mainova Frankfurt Marathon
Wynik Niemki 2:20:46 to najszybszy maratoński debiut w historii jej kraju. Dotychczasowy rekord należał do Melat Kejety, która w 2019 roku w Berlinie uzyskała 2:23:57.
Dörfel została również drugą najszybszą Niemką w historii. Ustępuje jedynie Irinie Mikitenko, która w 2008 roku przebiegła maraton w 2:19:19. Co więcej, 24-latka awansowała na ósme miejsce europejskiej listy wszech czasów. W tym sezonie szybciej od niej pobiegła na kontynencie jedynie Finka Alisa Vainio (2:20:39).
fot. Vicah Sailer | Mainova Frankfurt Marathon
– Biegam bez zegarka, także na treningach. Kieruję się wyłącznie samopoczuciem, a nie czasem. Dopiero w Festhalle zobaczyłam 2:20 i zrozumiałam, jak szybko pobiegłam – przyznała Blanka Dörfel.
Podium kobiet uzupełniła 20-letnia Etiopka Beriha Gebreslasie z wynikiem 2:22:46.
Jak pobiegli Polacy?
Do 43. Mainova Frankfurt Marathon zgłosiło się rekordowe 19 720 biegaczy ze 128 krajów. Według opublikowanych wyników w klasyfikacji znalazło się 13 331 uczestników, w tym 10 307 mężczyzn i 3024 kobiety.
Najszybszym Polakiem we Frankfurcie był Miłosz Sowiński, który uzyskał czas 2:32:55. Kolejne miejsca wśród naszych reprezentantów zajęli Mateusz Kołodziej (2:38:46) i Filip Szymkiewicz (2:39:52).
W rywalizacji kobiet najlepsza z Polek okazała się Izabela Kurz z wynikiem 3:10:40. Tuż za nią uplasowała się Matylda Burszta-Rypel (3:11:01), a trzeci rezultat uzyskała Aleksandra Kłosowska-Junko (3:14:34).
Frankfurt dołączył do European Marathon Classics
Tegoroczna edycja była pierwszą rozgrywaną w ramach nowej europejskiej serii European Marathon Classics (EMC), która skupia osiem prestiżowych maratonów w Rzymie, Wiedniu, Londynie, Madrycie, Kopenhadze, Warszawie, Lizbonie i Frankfurcie. Aby zdobyć tytuł EMC Finisher i pamiątkowy medal, należy ukończyć co najmniej pięć różnych biegów należących do cyklu.

Zawody miały również szczególny charakter organizacyjny. Po 25 latach z funkcją dyrektora biegu pożegnał się Jo Schindler. Od 1 stycznia jego następcą na stanowisku szefa agencji motion events będzie Holger Kranz. Schindler pozostanie związany z imprezą jako doradca. Zmiany mają związek z przejęciem organizatora maratonu przez London Marathon Events.
Frankfurt Marathon 2026 – wyniki
Mężczyźni
1. Jirata Dinki (Etiopia) – 2:05:26
2. Amanal Petros (Niemcy) – 2:05:46
3. Benard Biwott (Kenia) – 2:06:23
4. Haimro Alame (Izrael) – 2:06:58
5. Richard Ringer (Niemcy) – 2:07:07
6. Abe Gashahun Tilahun (Etiopia) – 2:07:19
7. Samuel Fitwi (Niemcy) – 2:08:57
8. Amaniel Soquar Habtom (Etiopia) – 2:09:08
9. Adisu Negash Wake (Etiopia) – 2:10:33
10. Martin Zajic (Czechy) – 2:13:17
Kobiety
1. Zeineba Yimer (Etiopia) – 2:19:45
2. Blanka Dörfel (Niemcy) – 2:20:46
3. Beriha Gebreslasie (Etiopia) – 2:22:46
4. Aselef Amare Kassie (Etiopia) – 2:25:31
5. Siranesh Yirga Dagne (Etiopia) – 2:26:05
6. Mehret Gemeda Robe (Etiopia) – 2:26:49
7. Marion Jepkonga Kibor (Kenia) – 2:26:52
8. Janet Ruguru Gichumbi (Kenia) – 2:27:36
9. Birke Beyene Debele (Etiopia) – 2:31:00
10. Annabel Gummow (Wielka Brytania) – 2:31:10
red
fot. w nagłówku Vicah Sailer | Mainova Frankfurt Marathon


