Iwona Wicha: na klatce schodowej Varso Tower nie ma nudy

​Iwona Wicha zwyciężyła premierową edycję zawodów „Wbiegnij na Varso Tower” w kategorii elity kobiet. Utytułowana towerrunnerka potrzebowała dokładnie 9 minut i 28 sekund, by dotrzeć na 53. piętro najwyższego budynku w Unii Europejskiej. Zapraszamy do lektury wywiadu z triumfatorką rywalizacji.

​Jak wrażenia po premierowej edycji zawodów „Wbiegnij na Varso Tower”?

Zawody „Wbiegnij na Varso Tower” zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie i pod wieloma względami uważam, że to będzie najbardziej popularny bieg towerrunningowy w Polsce, w Europie, a może i na świecie. Dobra organizacja a jednocześnie unikatowa klatka schodowa, gdzie nie można się nudzić. To wyzwanie w samym centrum Warszawy dla każdego na kolejne lata.
Wygrałaś z dużą przewagą nad rywalkami, z czasem 9:28, gdy druga zawodniczka uzyskała czas 11:13.

Jesteś zadowolona z osiągniętego czasu?

Jestem zadowolona z czasu choć zakładałam rezultat lepszy o około minutę, ale klatka schodowa mnie zaskoczyła, była nietypowa i zmienna. Przez co wydłużyła mój planowany przebieg. Nie da się jej porównać do żadnej innej klatki schodowej na świecie.

Był jakiś trudny moment podczas rywalizacji?

Wydaje mi się, że było ich kilka. Wszystko wiązało się ze zmianami techniki biegu. Gdy złapałam rytm, na samym początku nastąpiła zmiana klatki schodowej, co powodowało znowu wybicie z rytmu. Największy kryzys był chyba przy 47. piętrze, gdzie trzeba było zmienić kierunek biegu z lewoskrętnej, w miarę szybkiej klatki, na prawoskrętną i do tego bardzo wysoką. W głowie miałam wtedy, że to taki „rollercoaster na nogach, na schodach” i od tamtego momentu rozglądałam się za metą, bo naprawdę chciałam już skończyć ten bieg.

​Twoja opinia o budynku, jako przestrzeni do organizacji takich zawodów?

Wszystko w jak najlepszym porządku. Budynek i wszyscy pracownicy, obsługa bardzo przychylni i pomocni. Dodatkowo możliwość rozgrzewki na bieżni w Zdrofit, przy mniej sprzyjających warunkach pogodowych na duży plus.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do zawodów, zarówno pod kątem fizycznym oraz w kwestii rozeznania się, co do specyfiki klatki schodowej? Czy przygotowując się do startu w nowym miejscu, szukasz informacji o danym budynku?

Zmieniłam pracę i dopiero od lipca, powoli buduję formę. Od trzech miesięcy stopniowo odbudowuję swoją dyspozycję. Najpierw chcę poprawić kondycję, w szeroko rozumianym aspekcie, a potem dopiero będę się specjalizować. Mam obecnie taki okres przejściowy. Udało mi się wejść kilka razy na klatkę schodową, w tym 2 razy podczas prowadzenia grupy CMS do „Wbiegnij na Varso Tower”, co mam nadzieje i zawodnikom i mi sporo dało (śmiech).

Wbiegałaś już na wyższe budynki niż Varso Tower, ale jak podobał Ci się widok i panorama z 53. piętra?

Warszawa to miasto w którym żyję więc inaczej odczuwa się widok na miejsca, które się zna. Tutaj na górze nie tylko zostawia się serce, widok znajomych miejsc unosi. Kto był, to na pewno zrozumie.

Jakie masz kolejne plany startowe, nie tylko jeśli chodzi o towerrunning?

Mistrzostwa Polski seniorów w biegach przełajowych 26.11.2022 roku, to mój cel na najbliższy czas. Pozostałe biegi będą bardziej, jako mocny trening do tej imprezy sportowej. Potem planuję roztrenowanie, a po nim organizuję obóz i od obozu powoli wchodzę na ścieżki treningowe do nowego sezonu.

​Czy za rok również wystartujesz w zawodach „Wbiegnij na Varso Tower”?

Nie ma innej możliwości. Nauczona doświadczeniem z pierwszej edycji, będę chciała poprawić mój czas.

Dziękujemy za rozmowę.