Budapeszt 2023. Faith Kipyegon najlepsza również na 5000 m

Faith Kipyegon zdobyła wczoraj wieczorem swój drugi złoty medal na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Budapeszcie. Po zwycięstwie w biegu na 1500 m tym razem tryumfowała na dystansie 5000 m. W pokonanym polu Kenijka pozostawiła m.in. mistrzynię olimpijską Sifan Hassan z Holandii i obrończynię tytułu Etiopkę Gudaf Tsegay.

Finałowy bieg na początku toczył się pod dyktando Tsegay, która kilka dni temu w stolicy Węgier wywalczyła złoty medal na dystansie 10 000 m. Prowadziła przez pierwsze dwa okrążenia i widać było, że ma chrapkę na kolejny krążek. Kipyegon i Hassan na tym etapie trzymały się z tyłu, ale z każdą pętlą przesuwały się do przodu.

Przyspieszenie Kipyegon

Holenderka pilnowała pozycji mistrzyni świata na 1500 m, wiedziała dobrze, że obdarzona sprinterskimi umiejętnościami Kenijka wcześniej czy później przypuści swój atak. Tak się stało, gdy rozległ się dzwonek oznaczający początek ostatniego okrążenia. Kipyegon włączyła czwarty bieg, a za nią jak cień biegła Hassan. Zabrała się z nimi druga z Kenijek Beatrice Chebet, ubiegłoroczna wicemistrzyni świata na 5000 m, która wyprzedziła zmęczoną Tsegay.

fot. Getty Images for World Athletics

Na 180 metrów przed metą Kipyegon jeszcze podkręciła tempo i ostatecznie wygrała z czasem 14:53.88. Hassan zdobyła srebro (14:54.11), a Chebet brąz (14:54.33). Tsegay zakończyła finałowe zawody na odległym 13. miejscu (15:01.13).

Niesamowita Kenijka

Faith Kipyegon to pierwsza kobieta w historii, która na jednych mistrzostwach świata zdobyła złoto na 1500 metrów i 5000 metrów. Właśnie na tych dystansach Kenijka ustanowiła w tym roku znakomite rekordy świata odpowiednio 3:49.11 i 14:05.20. Dołożyła do tego jeszcze rekord na milę 4:07.64. Wszystko to w przeciągu siedmiu tygodni.

Z kolei Sifan Hassan kończy mistrzostwa świata w Budapeszcie z dwoma medalami – srebrem na 5000 m i brązem na dystansie 1500 m. Była bliska nawet złota na 10 000 m, ale upadła na kilka metrów przed metą i z krążka w tym kolorze cieszyła się Gudaf Tsegay.

fot. Getty Images for World Athletics

– W tym roku przeszłam na maraton (w debiucie wygrała Maraton Londyński z czasem 2:18:33 – przy. red), a przez dwa lata prawie w ogóle nie robiłam treningów szybkościowych – powiedziała Sifan Hassan. – Nie wiem, jak udało mi się przyspieszyć pod koniec. Naprawdę czułam się niesamowicie na ostatnim okrążeniu, a mocy zabrakło mi dopiero na ostatnich 20 metrach. Faith była dziś silniejsza ode mnie, ale znam swoje miejsce na bieżni. Muszę być bardziej skoncentrowana w przyszłym roku i lepiej się przygotować do tych krótszych biegów podsumowała.

red

fot. w nagłówku Getty Images for World Athletics