W Dębnie Kenijczycy zgarnęli pieniądze, ale wynikami nie zachwycili
Kenijczycy zdominowali 52. Maraton Dębno, ale uwagę zwraca również spadająca frekwencja najstarszego maratonu w Polsce. Niedzielny bieg ukończyło zaledwie 617 zawodników, najmniej w ostatnich latach.
Kenijczyków bez wątpienia przyciągnęły do Dębna atrakcyjne nagrody finansowe. Za zwycięstwo organizatorzy przewidzieli po 5 tys. zł, za drugie miejsce 4 tys. zł, a za trzecie 3 tys. zł. Premie otrzymywała najlepsza szóstka kobiet i mężczyzn, a łączna pula nagród wynosiła 32 tys. zł.
Członkowie Benedek Team nie musieli mocno się wysilać, aby skasować w Dębnie łącznie 21 tys. zł. Mimo sprzyjających warunków atmosferycznych osiągnęli bardzo przeciętne wyniki.
Najszybszy okazał się Shedrack Kiptoo Kimaiyo, który pokonał 42,195 km w czasie 2:16:07. Drugie miejsce zajął Nahashon Ndegwa Gathingi (2:17:22), a podium uzupełnił Bonface Mburu Mungai z wynikiem 2:17:42.
Wśród kobiet zdecydowanie zwyciężyła Faith Jeruto Kipsum, która uzyskała czas 2:42:46. Drugą na mecie Ruth Nundu Mbathę wyprzedziła o blisko 15 minut. Kenijka finiszowała z wynikiem 2:57:26. Zaledwie osiem sekund później linię mety przekroczyła Katarzyna Chojnacka (2:57:34), która zajęła trzecie miejsce.
Frekwencja znów w dół
52. Maraton Dębno ukończyło 617 zawodników, choć organizatorzy przygotowali aż 2,5 tys. miejsc na liście startowej. Jak łatwo policzyć, liczba finiszerów odpowiadała niespełna jednej czwartej tego limitu. To również o 26 osób mniej niż przed rokiem, gdy na mecie zameldowało się 643 biegaczy.
Jeszcze większą różnicę widać w porównaniu z wcześniejszymi edycjami. W 2023 roku maraton ukończyło 880 osób, a w 2022 roku – 846. Rekordowy pod względem frekwencji w ostatnich latach był jubileuszowy 50. Maraton Dębno w 2024 roku, który zgromadził 2195 finiszerów. Tegoroczny wynik jest od niego niższy o blisko 72 procent.
Jesień nie służy Dębnu
Najstarszy maraton w Polsce przez lata był jednym z najważniejszych wydarzeń otwierających krajowy sezon biegów ulicznych. W 2025 roku imprezę przeniesiono jednak z wiosny na październik.
Organizatorzy zapowiadali powrót do tradycyjnego terminu w 2026 roku, ale ostatecznie ponownie zdecydowali się na jesień. Powodem była przebudowa skrzyżowania i budowa ronda w rejonie trasy maratonu. Prace drogowe zaplanowano od wiosny do września.
Tym samym Dębno znalazło się w bardzo wymagającym terminie. Dwa tygodnie wcześniej odbyły się popularne maratony w Poznaniu i na Śląsku, a w ostatnią niedzielę września byliśmy świadkami 48. edycji Maratonu Warszawskiego, który po raz pierwszy w historii zgromadził ponad 10 tysięcy finiszerów.
Próbą ratowania frekwencji w Dębnie jest uruchomienie projektu Korony Polskich Maratonów, imitującego cykl pod podobną nazwą funkcjonujący do 2024 roku. Nową serię tworzą maratony w Łodzi, Gdańsku, Chorzowie, Dębnie i Toruniu. Aby otrzymać pamiątkowy medal należy w ciągu dwóch lat ukończyć co najmniej trzy biegi z listy.
Organizatorzy maratonu w Dębnie już ogłosili, że przyszłoroczna edycja imprezy odbędzie się 4 kwietnia.
red
fot. Depositphotos.com/pl


