W Gdańsku biegali po plaży

W upalną niedzielę na zmierzenie się z 5-kilometrową trasą  wyznaczoną na plaży oraz alejkami nadmorskimi w Gdańsku zdecydowało się prawie 70 osób. Najlepiej z trudami aury i plaży poradzili sobie Marcin Rakoczy oraz Zuzanna Głombiowska.

Kilkadziesiąt osób zdecydowało się podjąć trudu pokonania nieco ponad 5 km w upale, z trasą biegnącą m.in. po plaży Stogi. To właśnie ten odcinek okazał się najtrudniejszy i pochłaniający najwięcej sił. Zawodnicy mieli różne sposoby na pokonanie „pustyni”, znajdując nieco wytchnienia w częściowo zacienionych alejka leśnych za pasem wydm.

Specjalna technika dała zwycięstwo

Najlepiej w tych warunkach radził sobie Marcin Rakoczy. Zawodnik z Gdyni musiał aktywnie walczyć z rywalami, szczególnie na początkowym etapie biegu. Umiejętne rozłożenie sił i technika pomogły mu wygrać „Plażową Piątkę” w Gdańsku z czasem 22:09.

– Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Czas w tych warunkach, na tej trasie nie najgorszy. Widać, że treningi idą w dobrym kierunku. Z początku biegłem na pierwszym miejscu, potem tasowałem się na prowadzeniu z kolegą, ale na plaży postanowiłem się oderwać. Wiedziałem, że jeśli pokonam ten podbieg po piasku, to już nie dam się dogonić. To były najcięższe fragmenty, ale nie zatrzymywałem się ani na chwilę, nawet jeśli to był jogging, trucht. Mam specjalną technikę biegania po plaży, mocno pochylam się do przodu i robię mniejsze kroczki. To przyniosło efekt – mówił na mecie zwycięzca.

Drugie miejsce  wywalczył Sebastian Waśkiewicz z Lipna pracujący na co dzień jako ratownik na pobliskim Kąpielisku Morskim Stogi. Trzecie miejsce przypadło Bartoszowi Banachowi z Gdańska.

Była szansa na pierwsze miejsce. Jeszcze na pierwszym okrążeniu miałem przewagę nad kolegą, w dodatku startowałem z drugiego rzędu, więc miałem te 4-5 sekund zapasu. Jednak bieg w poprzek plaży, te podbiegi po piasku były bardzo ciężkie, na nich straciłem prowadzenie. Czy zamierzam skompletować wszystkie trzy medale, które razem stworzą panoramę? Jeśli praca mi na to pozwoli, to postaram się stawić na dwóch kolejnych biegach w sierpniu – mówił Waśkiewicz.

Słońce nie pomagało

Wśród pań najszybsza okazała się Zuzanna Głombiowska z Gdyni, która uzyskała czas 26:42. Jako druga finiszowała Katarzyna Butowska, a trzecia była Anita Hofman z Gdańska.

– Pogoda nie pomagała, słońce niesamowicie grzało, myślałam, że w lesie będzie trochę łatwiej, bo cień, ale tam też nie biegło się po płaskim, jak oczekiwałam. Bardzo mi brakowało imprez biegowych. Jest co prawda sporo biegów wirtualnych, ale tutaj jest ta dodatkowa motywacja. Rywal zawsze wyciśnie z ciebie dużo więcej! – podsumowała zwyciężczyni kategorii kobiet.

Jeszcze dwa biegi, na każdy tylko 150 miejsc

Niedzielna „Plażowa Piątka” otworzyła serię kameralnych imprez biegowych na dystansie 5km organizowanych przez Gdański Ośrodek Sportu. Kolejny bieg w ramach tej serii – Gdańska Leśna Piątka odbędzie się 9 sierpnia w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym Oliwa. W kalendarzu jeszcze jest Parkowa Piątka zaplanowana na 23 sierpnia. Wszystkie biegi startują o godzinie 10:00.

Ponieważ limit osób mogących brać udział w imprezach sportowych wynosi aktualnie 150 uczestników, tyle też uczestników będzie mogło stanąć na starcie każdego biegu.

Mimo, że zaplanowane zostały trzy różne edycje zawodów, nie będą one traktowane jako cykl Grand Prix, czyli nie obejmie ich klasyfikacja ogólna. Każdy bieg traktowany jest jako autonomiczne, zamknięte wydarzenie. Trasy nie mają atestu PZLA, zostały wymierzone urządzeniami GPS, a dystans 5 kilometrów jest jedynie orientacyjny.

Źródło: Gdański Ośrodek Sportu