Za nami druga edycja RAW PALEO Warsaw Dog Run

W sobotę, 17 października, nad Wisłą odbyła się druga edycja RAW PALEO Warsaw Dog Run. Uczestnicy wraz ze swoimi czworonogami rywalizowali w canicrossie i dogtrekkingu. Nie zabrakło sportowych emocji, ale najważniejsza była wspólna aktywność i dobra zabawa.

Wydarzenie zorganizowane przez Fundację „Maraton Warszawski” odbyło się na terenach nadwiślańskich w okolicy siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Na uczestników czekały dwie formuły aktywności. Pierwszą był canicross, czyli bieg na dystansie około 5 km, podczas którego człowiek i pies, połączeni specjalną liną z amortyzatorem, pokonywali trasę prowadzącą przez park, las i nadwiślańską plażę.

fot. Maciej Krüger

Alternatywą był dogtrekking, czyli marsz na orientację z psem. Uczestnicy, korzystając z mapy, poszukiwali punktów kontrolnych i ukrytego hasła. Mogli pokonywać trasę indywidualnie lub w grupach, wspólnie z rodziną i znajomymi.

– To impreza zupełnie inna niż wszystkie, które organizujemy. Tutaj bardziej niż o życiówki chodzi o zabawę psów i ich właścicieli – mówi Bartosz Fijałkowski z Fundacji „Maraton Warszawski”.

Każdy duet ma swoje tempo

Na dogtrekking zdecydował się Kuba Pawlak z podcastu Race Pace, komentator 48. Maratonu Warszawskiego, który pojawił się na wydarzeniu ze swoim psem myśliwskim Balderem. Nieco ponad 4-kilometrową trasę pokonał w towarzystwie Marcina Dulnika, redaktora naczelnego Biegowe.pl i jego psa maltańczyka Leo.

fot. Maciej Krüger

– Balder, podobnie jak jego pan, ostatnio trochę przybrał na wadze, więc szukaliśmy okazji do wspólnego ruchu. Gdybym miał mu przypisać konkurencję lekkoatletyczną, byłoby to pchnięcie kulą albo rzut młotem. Sporty wytrzymałościowe niekoniecznie są dla niego, a spacer z mapą to akurat nasza forma – śmieje się Kuba Pawlak.

Marsz na orientację wybrał również Bartłomiej Falkowski z Bieganie.pl, który ma już za sobą starty w canicrossie z innymi psami. Tym razem towarzyszył mu Floy, który mieszka z nim od maja.

– Floy kuleje na jedną łapę, a ja trochę na achillesy, więc tym razem postawiliśmy na spacer na orientację. Ma w sobie sporo północnej krwi, trochę husky, więc jeśli łapa pozwoli, za rok pewnie spróbujemy canicrossu – zapowiada Bartłomiej Falkowski.

Choć dla wielu uczestników najważniejsza była rekreacja, na trasie canicrossu nie zabrakło sportowej rywalizacji. Najszybszy okazał się Litwin Aurimas Minsevicius, który pokonał około 5-kilometrową trasę w czasie 15:12. Wśród kobiet zwyciężyła Aleksandra Szafrańska z wynikiem 20:54.

Nie tylko bieganie

Organizatorzy przygotowali również atrakcje dla uczestników i odwiedzających. Można było poznać kulisy pracy psów ratowniczych z grupy działającej przy OSP w Nowym Dworze Mazowieckim, nauczyć się zasad udzielania pierwszej pomocy czworonogom, a także porozmawiać z trenerami z grupy PobryCani i wolontariuszami ze schronisk.

Na mecie na każdy duet czekał dwuczęściowy medal. Jeden z jego elementów można było odpiąć i przypiąć do psiej obroży.

fot. Maciej Krüger

– Na Dog Run przychodzą ludzie, dla których pies jest aktywną częścią codziennego życia. Chcemy wspierać właśnie takich opiekunów, dlatego obok rozmów o żywieniu i zdrowiu psów przygotowaliśmy miejsce, gdzie po biegu można po prostu usiąść na leżaku i odpocząć – mówi Filip Torzewski, Pet Channel Brand Leader RAW PALEO.

Dog Run trwa do końca października

Osoby, które nie mogły pojawić się nad Wisłą, wciąż mają okazję dołączyć do wydarzenia w formule wirtualnej. Do 31 października można pokonać z psem dowolny dystans w wybranym miejscu i zarejestrować aktywność w aplikacji Activy.

Szczegóły i informacje o zapisach dostępne są na stronie www.dogrun.com.pl.

red

fot. w nagłówku Maciej Krüger



Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x