Inauguracyjny Wizz Air Katowice Half Marathon pełen niedociągnięć. Ale jest potencjał

Inauguracja nowej imprezy na biegowej mapie Polski oczekiwana była z dużymi nadziejami. Jak się jednak okazało, organizatorom nie do końca udało się je spełnić. Po biegu pojawiły się zarzuty m.in. o chaos na mecie, brak wody i medali dla części uczestników. Poza tym z powodu słabo zabezpieczonej trasy biegu na dystansie 10 km pilot prowadzący bieg źle pokierował czołówkę zawodów. Złość uczestników z pewnością spotęgował panujący tropikalny upał. Mimo wszystko, impreza pokazała, że po wyeliminowaniu błędów organizacyjnych ma potencjał, by stać się ważnym wydarzeniem biegowym w naszym kraju.

Informacja o tym, że Katowice dołączą do takich europejskich miast jak Kijów, Skopje, Debreczyn czy Budapeszt, w których linie lotnicze Wizz Air organizują imprezy biegowe, pojawiła się znienacka. Organizatorzy mieli zaledwie dwa miesiące, aby przygotować imprezę z wielkim rozmachem, postanowiono bowiem, że w ciągu jednego dnia rozegrane zostanie kilka biegów. Biegaczy zaproszono do rywalizacji na dystansach 5 km, 10 km, półmaratonu, nordic walking, sztafet 4×5 km oraz biegów dziecięcych. Od razu rzucono się więc na głęboką wodę, i jak się niestety okazało, nie wszytko zagrało jak potrzeba.

Uczestnicy Wizz Air Katowice Half Marathon wytykają organizatorom przede wszystkim małą liczbę wolontariuszy, słabo zabezpieczoną trasę, brak wody na mecie, na której zabrakło również medali dla kończących biegi zawodników i ogólny chaos w strefie mety. To ostatnie zdaje się potwierdzać filmik z finiszu zwycięzcy półmaratonu, na którym w jednym momencie widzimy i zawodników kończących krótsze dystanse, i uczestników marszu nordic walking, i biegaczy próbujących znaleźć trochę miejsca na zmianę sztafet. Gdzieś w środku znikąd pojawia się zwycięzca, za którym chwilę później w tłumie uczestników pojawiają się samochody obsługi…

Niestety nie widać, żeby ktokolwiek tam nad czymś panował. Przygody na trasie miała również czołówka biegu na 10 kilometrów, która prawdopodobnie na wskutek błędu pilota została poprowadzona złą trasą. Jak relacjonowali później zawodnicy, musieli oni nadgonić blisko kilometr, by znaleźć się z powrotem w odpowiednim miejscu. Uczestnicy narzekali na zbyt małą liczbę wolontariuszy obsługujących punkty nawadniania oraz na brak odpowiedniej liczby kurtyn wodnych. Organizatorzy komunikowali bowiem, że takich instalacji zraszających na trasie biegu przygotują cztery, jednak w rzeczywistości były tylko dwie kurtyny, z czego jedna pod sam koniec biegu, kilkaset metrów przed metą.

Na mecie nie wszyscy finiszujący biegacze otrzymali medale a część dostała krążki za dystans którego nie przebiegli. Organizatorzy tłumaczą to wpadką producenta medali, który nie dostarczył ich na czas i obiecują, że ci z uczestników którzy nie otrzymali medali na mecie, otrzymają je pocztą.

Półmaraton w Katowicach pod szyldem Wizz Air organizowany był po raz pierwszy, a trasa biegu wiodła nie tylko ulicami centrum miasta, ale także Doliną Trzech Stawów i Parkiem Leśnym na Muchowcu. Start i meta usytuowane były na Alei Korfantego przed Spodkiem czyli lokalizacji znanej m.in z wyścigu Tour de Pologne. I jak podkreślają biegacze, to właśnie trasa była jednym z plusów katowickiego biegu, co może być sporym atutem na przyszłość.

Na starcie imprezy stanęło ponad 3 tysiące zawodników, a najliczniej obsadzonym biegiem był dystans półmaratonu, na którym rywalizowało około 1800 biegaczy. Najszybciej z trasą ponad 21 kilometrów i panującym tropikalnym upałem poradził sobie Kenijczyk Abel Kibet Rop, którzy przekroczył metę z czasem 1:11:05. Jako drugi na mecie pojawił się jego rodak Hoea Tuei, który stracił 35 sekund i rywalizację ukończył z wynikiem 1:11:40. Trzecim zawodnikiem Wizz Air Katowice Half Marathon Podium został najszybszy Polak Tomasz Wróbel, który na mecie uzyskał czas 1:18:42.

Podobnie zakończyła się rywalizacja wśród kobiet, gdzie sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się pomiędzy Kenijkami. Ostatecznie jako pierwsza z czasem 1:20:32 do mety dobiegła Christine Oigo a na drugim miejscu finiszowała Yunes Onyancha – 1:21:09. Trzecią zawodniczką półmaratonu w stolicy Górnego Śląska została Barbara Żakowiecka (1:28:09).

Również rywalizację na dystansie 10 kilometrów na swoją korzyść rozstrzygnęli zawodnicy z Afryki. Najlepszym okazał się Moses Kipruto Kibire, który z wynikiem 35:58 wyprzedził swojego rodaka Marka Roticha (36:24) oraz… Agnieszką Gortel-Maciuk, która zajęła trzecie miejsce open z wynikiem 39:11. Na czwartym miejscu przybiegł trzeci wśród mężczyzn Piotr Basiński (39:29). Podium kobiet uzupełniły zawodniczki grupy Benedek Team, Węgierka Zita Kacser (40:00) oraz Kenijka Hellen Kimutai (41:37).

Najszybszym zawodnikiem na dystansie 5 km został Adam Jamiński, na mecie osiągając wynik 16:13, na drugim miejscu finiszował Mateusz Wolnik (16:23) a na trzecim Aleksander Zięba (16:31). W rywalizacji pań najszybszą zawodniczką została Michalina Mendecka (18:45), przed Dalią Delewską (19:07) oraz Iwoną Jankowską (20:16).

Pełne wyniki 1st Wizz Air Katowice Half Marathon

Komentarz organizatorów:

WizzAir Katowice Half Marathon: Mamy nadzieję na nocny bieg

GD