Dostosuj preferencje dotyczące zgody

Używamy plików cookie, aby pomóc Ci w sprawnej nawigacji i realizacji określonych funkcji. Poniżej znajdziesz szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookie w ramach każdej kategorii zgody.

Pliki cookie skategoryzowane jako "Niezbędne" są przechowywane w przeglądarce użytkownika, ponieważ są niezbędne do umożliwienia korzystania z podstawowych funkcji witryny.... 

Zawsze aktywne

Niezbędne pliki cookie są wymagane do umożliwienia korzystania z podstawowych funkcji tej witryny, takich jak zapewnienie bezpiecznego logowania lub dostosowanie preferencji zgody. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację użytkownika.

Funkcjonalne pliki cookie pomagają realizować określone funkcje, takie jak udostępnianie zawartości strony internetowej na platformach mediów społecznościowych, zbieranie opinii i inne funkcje stron trzecich.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Analityczne pliki cookie są wykorzystywane do zrozumienia, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję z witryną. Te pliki cookie pomagają dostarczyć informacji na temat metryk, takich jak liczba odwiedzających, współczynnik odrzuceń, źródło ruchu itp.

Pliki cookie dotyczące wydajności są wykorzystywane do zrozumienia i analizy kluczowych wskaźników wydajności strony internetowej, co pomaga w dostarczaniu lepszych doświadczeń użytkownika dla odwiedzających.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Reklamowe pliki cookie są wykorzystywane do dostarczania odwiedzającym spersonalizowanych reklam w oparciu o strony odwiedzane wcześniej oraz do analizy skuteczności kampanii reklamowych.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Maraton Warszawski uruchamia projekt „Team Up, Europe!”. Stawia na biegaczy ze Starego Kontynentu

W ciągu najbliższych pięciu lat Maraton Warszawski zamierza być jednym z najbardziej liczących się biegów maratońskich w Europie. W realizacji tego celu pomóc ma ogłoszony dzisiaj projekt „Team Up, Europe!”, który na start przyciągnąć ma najlepszych biegaczy ze Starego Kontynentu. Magnesem są wysokie nagrody finansowe i drużynowa formuła rywalizacji.

W elicie 45. Nationale-Nederlanden Maratonu Warszawskiego nie zobaczymy zawodników z Afryki. O zwycięstwo w jubileuszowym biegu i wysokie nagrody finansowe 24 września powalczy 24 biegaczy z Europy w kategoriach indywidualnych i drużynowych. Do współpracy przy rozwijaniu projektu zostali zaproszeni menedżerowie z całej Europy i to oni, a nie organizator, odpowiadają w całości za składy poszczególnych zespołów.

Zasady nowego formatu rywalizacji maratońskiej przedstawił dzisiaj na spotkaniu z dziennikarzami Marek Tronina, prezes Fundacji „Maraton Warszawski” i pomysłodawca projektu „Team Up, Europe!”.

– Moim marzeniem od dawna było, aby wyciągnąć rękę do biegaczy europejskich. Jest garstka zawodników, którzy sobie bardzo dobrze radzą, ale cała liczna grupa biegająca maraton między 2:10 a 2:20 u mężczyzn, a u kobiet między 2:28 a 2:40 tkwi w takim martwym punkcie. Niby nie są już amatorami, ale jeszcze nie są zawodowcami. Ciężko im utrzymać się z biegania, ale równocześnie zajmować się czymś innym też jest im trudno, bo treningi zajmują sporo czasu – tłumaczył Marek Tronina. – Szukaliśmy sposobu na to, żeby podać im rękę, żeby europejskie biegi uliczne przestały być kopciuszkiem i sądzimy, że ten projekt stanie się taką kładką do lepszej przyszłości – dodał.

Jak będzie wyglądała rywalizacja?

Na starcie jubileuszowego 45. Nationale-Nederlanden Maratonu Warszawskiego stanie sześć czteroosobowych teamów, przy czym w obrębie każdej drużyny istnieje regulaminowy wymóg reprezentacji obu płci. Do wyniku końcowego każdej drużyny zaliczone zostaną trzy najlepsze rezultaty na mecie, przy czym – co bardzo ważne – podstawą nie będzie sam czas, ale jego odpowiednik punktowy obliczony na podstawie przeliczników World Athletics. W praktyce oznacza to, że dzięki formule „Team Up, Europe!” zrównany zostanie wysiłek sportowy mężczyzn i kobiet.

Co ważne, olbrzymie znaczenie będzie odgrywał czynnik nieobecny w rywalizacji indywidualnej – duch zespołu. I nie chodzi tylko o to, że wszyscy będą mieli wspólny cel, ale o to, że na każdym członku zespołu będzie spoczywała zbiorowa odpowiedzialność. Nawet w obliczu największego kryzysu zawodnik będzie pamiętał, że jego postawa może wpłynąć na końcowy rezultat całej drużyny.

– Nie ma kryteriów narodowości przy doborze drużyn, managerowie mogli tworzyć je dowolnie. Mogą być, tak jak węgierska, drużyna z jednego kraju, ale może też być mix reprezentantów z różnych krajów – wyjaśniał szef Fundacji „Maraton Warszawski.

Imponujące są nagrody finansowe, które trafią do sześciu najlepszych teamów. Zwycięska drużyna zgarnie 20 tysięcy euro, a kolejne odpowiednio 12 tysięcy euro, 9 tysięcy euro, 6 tysięcy euro, 5 tysięcy euro i 4 tysiące euro. Pula nagród indywidualnych wynosić będzie 4 tysiące euro. Zwycięzca 45. Nationale-Nederlanden Maratonu Warszawskiego zainkasuje tysiąc euro.

– Wszyscy zawodnicy zgłoszeni do rywalizacji w projekcie „Team Up, Europe!” będą naszymi gośćmi. Zwrócimy im koszty dojazdu i pokryjemy koszty zakwaterowania w Warszawie. Ale nie przewidujemy wypłaty startowego. Te pieniądze „zaszyte” są niejako w nagrodach, bo teoretycznie powinny trafić do wszystkich zgłoszonych drużyn – mówił Marek Tronina.

W tym roku zaproszenie do udziału w „Team Up, Europe!” otrzymało sześć drużyn. Niewykluczone, że w kolejnych latach w Warszawie ścigać będzie się więcej ekip.

Sześć to taka dobra liczba na start. Zakładam, że docelowo może być ich między osiem a dziesięć – poinformował Tronina.

„Team Up, Everyone!”

Projekt „Team Up, Europe” wcale nie oznacza, że organizatorzy 45. Nationale-Nederlanden Maratonu Warszawskiego rezygnują z rywalizacji drużynowej dla amatorów. Poinformowali, że 1 sierpnia ruszą zapisy do klasyfikacji „Team Up, Everyone!”.  Aby wziąć udział w rywalizacji wystarczy mieć nadany numer startowy biegu, znaleźć jeszcze dwie albo trzy osoby, które również mają numery startowe i wypełnić formularz.

Co ważne, „Team Up, Everyone!”, będzie funkcjonować na takich samych zasadach jak „Team Up, Europe!”, czyli z regulaminowym wymogiem reprezentacji obu płci. Marek Tronina nie umiał dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, czy amatorzy będą mogli włączyć się w rywalizację o nagrody finansowe.

 – Istnieją pewne przeciwskazania, chociaż to oczywiście kusząca perspektywa. Temat nie jest tak prosty i wymaga głębszego przemyślenia – powiedział.

Pierwszy team już znamy

Pierwszym zespołem, który został zaprezentowany dziennikarzom, jest węgierski Synergy Team Hungary. Menedżerem zespołu jest Zsófia Erdelyi, dwukrotna olimpijka (Londyn 2012 i Rio 2016), zwyciężczyni maratonów w Las Vegas i Dusseldorfie. Będzie zresztą biegającym menedżerem, gdyż jest jedną z członkiń węgierskiej ekipy. Rekord życiowy w maratonie tej 35-letniej zawodniczki to 2:35:37.

fot. teamupeurope.eu

– Węgry nie kojarzą się może z maratonem, ale jak tylko usłyszałam o projekcie to od razu postanowiłam, że team mojego kraju musi się pojawić na starcie w Warszawie – mówiła Zsófia Erdelyi. – I nawet nie próbowałam namawiać na start dwójki naszych najlepszych obecnie biegaczy, bo oni koncentrują się na mistrzostwach świata, które przecież w tym roku odbywają się w Budapeszcie. Zamiast tego postawiłam na zawodników z drugiej linii i na zbudowaniu z nimi ducha zespołu, bo to będzie w tej rywalizacji kluczowe – podkreśliła.

Oprócz kapitan Zsófi Erdelyi drużyna Synergy Team Hungary będzie reprezentowana przez 43-letnią Katalin Kovacs-Garami (aktualna mistrzyni Węgier w maratonie) legitymująca się rekordem życiowym 2:40:01. Zespół uzupełniają 23-letni Levente Szemerei (2:16:35) i 31-letni Péter Jenkei (2:17:42).

W kolejnych tygodniach organizatorzy 45. Nationale-Nederlanden Maratonu Warszawskiego przedstawią jeszcze pięć zespołów.

Co przyniesie ta rewolucja?

Czy „Team Up,Europe!” zrewolucjonizuje europejskie bieganie? Czy nowe emocje spodobają się kibicom biegania i samym uczestnikom? Sport stoi w obliczu olbrzymich wyzwań, a jednym z nich jest konieczność dostosowania się do pędzącego świata. Coraz mniej osób ma czas i cierpliwość na obserwowanie kilkugodzinnych widowisk sportowych. Nawet piłka nożna wciąż poszukuje sposobów na ciągłe odświeżanie wizerunku. Czy w tej sytuacji świat maratonów może sobie pozwolić na uparte trzymanie się zasad, które ustalono w roku 1912 i które od tamtej pory pozostały w praktyce niezmienne?

Fani biegania będą mieli szansę z bliska obserwować maratońską rywalizację w nowym formacie, która odbędzie się 24 września  ulicach Warszawy. Zwłaszcza, że start i meta biegu będą zlokalizowane po raz pierwszy w historii w bezpośredniej bliskości Pałacu Kultury – na ul. Emilii Plater.

Na koniec dobre wieści dla kibiców – organizatorzy z Fundacji „Maraton Warszawski” zapowiedzieli dzisiaj, że zrobią co w ich mocy, aby transmisja z biegu oddała emocje drużynowej rywalizacji o zwycięstwo.

– Jesteśmy na etapie dużej ekscytacji projektem. Czuję w obrębie całej fundacji, że robimy coś nowego, czego jeszcze nie było – zakończył Marek Tronina.

Źródło: Fundacja „Maraton Warszawski”, red